Reklama

Paprocie i brzozy

22/05/2022 09:14

Dopiero co wpadłem do Imielina, aby zdobyć kolejne materiały do artykułów. Zrządzeniem losu wybrałem Gąsiorową Górę, na którą wspiąłem się od strony północnej. W sumie zebrało się zdjęć na wypasiony tryptyk. Na początku był Jeleń, potem przeprawa przez Przemszę. Potem idąc ulicą Zachęty odbiłem z niej w lewo na wysokości skrzyżowania z ulicą Długosza. Po osiągnięciu skrzyżowania z ulicą Satelicką ruszyłem pod górę, korzystając z polnej drogi pomiędzy uprawianym polem a odłogiem. U podnóża północnego stoku góry znajduje się niewielki las. Na prawo od drogi na zarastającym polu uprawnym wyrasta tytułowa brzezina.

 

Po drodze

Zanim dotarłem do celu zwróciłem uwagę na to, że poniekąd zabytkowy dawny Pruski Urząd Celny jest w stanie zejściowym. Od kiedy go pamiętam obserwuję jego degradację. Przed jego frontem całkiem dobrze ma się paproć pióropusznik strusi. Z kolei w obrębie zabudowań moją uwagę przykuły po części zdziczałe lilaki pospolite, czyli bzy. Pomiędzy nimi powinny być bardzo stare odmiany tego gatunku. Do tego lokalne drzewostany tworzą brzozy, wierzby kruche oraz zdziczałe jabłonie oraz grusze. Pewną domieszka są leszczyny, klon zwyczajny, sosna zwyczajna, ligustr pospolity, czeremcha amerykańska oraz trzmielina pospolita. Do kwitnienia zbiera się dereń świdwa. Ponadto na całym obszarze są rozproszone liczne gatunki głogów. Teraz tworzą malownicze białe plamy. Z roślin zielnych zauważyłem glistnika, pokrzywę oraz rogownicę polną. Na drodze prowadzącej pod górę zauważyłem iglicę pospolitą. Na lewo od drogi na odłogowanym polu uprawnym zauważyłem płaty wilczomlecza sosnki. Film o nim jest dostępny na portalu jaw.pl w ramach cyklu poświęconego setnej rocznicy Polskiego Towarzystwa Botanicznego. Był tam jeszcze drugi przedstawiciel tego rodzaju. On jest porażony przez rdzę z gatunku Aecidium euphorbiae.

Reklama

 

Zasadniczy cel

Nerecznica

 

Kiedy zbliżyłem się pod las u podnóża stromego stoku moją uwagę przykuło skupisko bardzo młodych brzóz brodawkowatych. Teoretycznie szału miało nie być. a tutaj było spore zaskoczenie. Prawie całe dno lasu zajmuje paproć nerecznica samcza – Dryopteris filix-mas. Właściwie trudno było znaleźć wolne miejsce, aby chociaż jednej nie zadeptać. To bardzo malowniczy gatunek, szczególnie wtedy, kiedy podświetla go zachodzące słońce. Wszystko inne było nieznaczącą domieszką, chociaż tu i ówdzie zajmowało spore płaty. tak jak mydlnica lekarska, nawłoć kanadyjska czy jeżyna popielica. Z traw niewątpliwym gatunkiem jest trzcinnik piaskowy. Z krzewów zauważyłem jeszcze szakłaka pospolitego. Na obrzeżu jest jeszcze orlica pospolita. Najważniejsza jest nerecznica.

Reklama

Niegdyś było to niezłe ziółko. Wspominali o nim tacy prawie przedwieczni klasycy jak Dioskorydes, Pliniusz Starszy a nawet Ibn Sina. W jego kłączu znajdują substancje zwalczające tasiemce. Jest to zarazem roślina trująca i dlatego nie można zalecać samodzielnego stosowania. Bezpieczniej jest okładać liśćmi miejsca porażone reumatyzmem i nerwobólami. Jednakże najbezpieczniej jest posadzić ją sobie do ogrodu. Bardzo dobrze sprawdza się w cienistych zakątkach, ale może być tak samo ekspansywna jak ta tutaj.

Piotr Grzegorzek

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości