Reklama

Oj, będzie się działo

03/09/2023 16:03

Coś mi się wydaje, że zbliżające się wybory odsuną na dalszy plan sprawy miasta. I to niezależnie od tego, że w mieście mamy mnóstwo spraw do załatwienia. Choćby to, że pora zacząć realizować zadania, na które dostaliśmy rządowe pieniądze w ramach Polskiego Ładu czy Rządowego Programu Inwestycji Lokalnych, które leżą odłogiem. Albo też, że rozpoczął się czas przygotowań do budżetu na przyszły rok i trzeba się nad tym pochylić, by np. na wypłatę wynagrodzeń w oświacie starczyło do końca roku, a nie jak dziś do końca wakacji.

Wprawdzie na chwilę została odsunięta wizja niewypłacalności miasta, bo rząd wpłacił na konta samorządów jedną trzecią z przyznanej na ten rok kwoty. W naszym mieście to dokładnie 11 666 666,70, ale to ratunek tylko na miesiąc dla oświaty i kasa na najpilniejsze wydatki. W grupie tych pilnych znajduje się np. wydatek ok. 7 mln dla ZOMM-u, który – jak twierdzi jego prezes - dłużej nie może czekać na należną mu kasę z miasta. Inne pilne wydatki do pokrycia na jutrzejszej sesji zaprezentuje skarbnik miasta. Jest bowiem dużo do zrobienia, a tu polityka, polityka i jeszcze raz polityka.

Tymczasem, choć na spokojnie przeszły listy kandydatów z nazwiskami mysłowiczan do sejmu z Koalicji Obywatelskiej i Trzeciej Drogi, to na temat mysłowickich kandydatów z PiS-u coraz więcej domysłów i pantoflowych informacji. Budzą nie tylko emocje, ale i kontrowersje. To, że w gronie kandydatów do sejmu z listy PiS-u w naszym okręgu wyborczym ma znaleźć się Mateusz Targoś, nie zaprzecza nawet on sam. Mało tego. Już zabrał się za kampanię wyborczą. W ruch poszły rozdawane długopisy z imieniem i nazwiskiem oraz logo miasta, a w miniony piątek mysłowiczanie mieli okazję uczestniczyć w owocowym pikniku na Rynku. Owoce w ilości ok. 200 kg zostały podobno darowane miastu i w taki sposób zagospodarował je właśnie Mateusz Targoś. Podobno, pod koniec dniówki w czwartek, na cito, wezwał do pomocy w przedsięwzięciu szefów miejskich jednostek z MOK, Biblioteki, MPWiK-u i ZOMM -u i przydzielił im piknikowe zadania na piątek. Wszystko po to, by pilnie rozdać mieszkańcom darowane jabłka, brzoskwinie i inne owoce, ratując je jakoby przed zepsuciem. To oficjalna wersja dla szefów miejskich jednostek zobowiązanych do zorganizowania i poprowadzenia imprezy. Do akcji zaproszone zostały też fundacje, które niejako przy okazji zbierały podpisy pod petycją na budowę schroniska oraz znana wszystkim z organizacji miejskich festynów właścicielka kawiarni Art Nova. Nad cukrową watą, mydlanymi bańkami i innymi rozrywkami - charakterystycznymi dla mysłowickich festynów - czuwał sam prezydent Dariusz Wójtowicz.

Reklama

Tyle zamieszania, a to dopiero wstęp do kampanii wyborczej. Nie wyobrażam sobie, co będzie, jak już oficjalnie poznamy listę kandydatów PiS-u. Jak już wspomniałam, dobrze poinformowane źródła mówią, że na PiS-owskiej liście naszego okręgu, poza Targosiem, mają znaleźć się jeszcze trzy mysłowickie nazwiska. Dwa to poważni radni, a trzecie to szefowa jednej z fundacji wspierającej budowę schroniska.

Szczerze mówiąc, jeśli te przepowiednie się sprawdzą, to będzie niezły kocioł. Mówiąc oględnie, co najmniej troje z nich wzajemnie za sobą nie przepada, a wręcz dość widocznie się zwalcza. Przepychanki w zakresie kto, gdzie, kiedy i z jakim rozmachem będzie chciał skorzystać z miejskich możliwości promowania się, za miejskie pieniądze, mogą zająć im cały czas, jaki powinni poświęcić na rzecz miasta. A wyścig zainteresowanych startem PiS-owskich kandydatów może być dla nich niełatwy. Wszak o możliwościach korzystania z miejskiej bazy za darmochę, zależą od prezydenta, a ten nie wszystkich jednakowo sobie „ceni”. Wszak miejsce na miejskich bilbordach, wzorem minionej kampanii, zarezerwowane są dla premiera, mysłowicki rynek wraz z miejską obsługą służył będzie Targosiowi, bo kolejne owoce trafiły do miasta i piątek znów był owocowy. Miłośniczka zwierząt też z prezydencką pomocą da sobie radę. A pozostali? Będą musieli się narobić.

Reklama

Jeśli więc mam rację, że priorytetem staną się wyborcze obowiązki partyjne i rywalizacja, to wątły spokój w mysłowickim samorządzie zostanie mocno zakłócony. Jest jednak tego plus - będzie to okazja do oceny, jakie rzeczywiście priorytety przyświecają poszczególnym członkom naszych władz.

Co daję pod rozwagę.

Grażyna Haska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama