Jasny cel i precyzyjne formułowanie zadań, poczucie odpowiedzialności za rozwiązywanie problemów, uznanie sugestii za pomoc, a nie za krytykę – to najważniejsze cechy liderów zdaniem amerykańskich specjalistów od zarządzania Manfreda Gellerta i Clausa Nowaka. Także w samorządzie sukces odniosą tylko ci liderzy, którzy odznaczają się wymienionymi atrybutami.
Osoby z takimi właśnie umiejętnościami potrzebują Mysłowice. Inercja jaka panuje w mieście od niepamiętnych czasów nie jest dziełem przypadku, wynika ona właśnie z braku liderów wśród osób zarządzających miastem. Omówmy je po kolei.
Jasny cel i precyzyjne formułowanie zadań
Nie wiemy w jakim kierunku zmierzają Mysłowice, jakim miastem chcemy być w przyszłości, czym mamy się wyróżniać na tle innych samorządów w Polsce, czy w regionie. Kolejnym włodarzom nie udało się wypracować dobrej idei, ciekawego pomysłu na długoletni rozwój miasta. Decyzje podejmowane bywają z dnia na dzień, często kończy się tylko na zapowiedziach, koncepcje są nagle zmieniane, problemy latami pozostają nierozwiązane, bo liczy się chwilowa układanka polityczna na mysłowickiej scenie politycznej, brakuje środków nawet na niewielkie zmiany czy inwestycje potrzebne mieszkańcom.
Poczucie odpowiedzialności za rozwiązywanie problemów
Choć samorządowcy, którzy przejmują władzę nad Mysłowicami bywali radnymi o wieloletnim doświadczeniu, to po przekroczeniu progu gabinetu prezydenta zachowują się jakby miasto zobaczyli po raz pierwszy. Najpierw zaskoczeni są skalą bałaganu, zadłużenia, niekompetencją poprzedników, których nowy włodarz obciąża winą na „błędy i zaniechania”, po czym samemu umywając ręce niczym ewangeliczny Piłat. Następnie okazuje się, że przez długie lata będziemy wychodzić z kryzysu, a nowi prezydenci nie są w stanie nic zrobić. Ostatnim efektem okazuje się zaciąganie kredytów i obciążanie opłatami mieszkańców oraz pozostawanie miasta w stagnacji.
Uznanie sugestii za pomoc, nie za krytykę
To wada w szczególności obecnego prezydenta. Gdy ktoś tylko ośmieli się skrytykować jakieś decyzje naszego włodarza, ich brak czy sposób zarządzania miastem, może liczyć, że zostanie na niego wylane wiadro pomyj w usłużnych prezydentowi portalach, czy w gazecie wydawanej przez Urząd Miasta. Doświadczają tego niezależni lokalni dziennikarze, radni łącznie z przewodniczącym rady miasta, poseł z Mysłowic, społecznicy, a nawet matki dzieci niepełnosprawnych. Tymczasem często warto wziąć pod rozwagę pomysły innych osób, prowadzić z nimi merytoryczną (nie personalną!) polemikę, czy przekonywać do swoich racji. Wszystkie pomysły i sugestie traktowane są jako atak personalny na ewidentnie przewrażliwionego na swoim punkcie prezydenta, co pokazuje, że niestety miastem nie kieruje dojrzały lider.
Wnioski
Osobowość lidera mocno wpływa na sposób zarządzania, tak samo dzieje się w samorządzie. Niestety Mysłowice nie mają szczęścia do szefów, bo za często w decyzjach przeważają doraźne korzyści polityczne, urażona duma, łatwość w zwalaniu odpowiedzialności za niepowodzenia na poprzedników, nieumiejętność słuchania innych osób, którym zależy na dobru miasta. Dopóki na czele Mysłowic nie stanie odpowiedzialny, mądry, dojrzały i odważny lider, dopóty Mysłowice pozostaną w stagnacji. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.
Marcin Stroński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze