Reklama

Mysłowice bez kopalni?

17/12/2022 09:05

Na świecie dominują obecnie dwie koncepcje. Jedna mówi, że musimy powrócić do wydobycia węgla, bo wojna z Ukrainą wywołana przez Putina odcięła nas od surowców energetycznych i podniosła dramatycznie ich ceny. Przeciwna opcja przekonuje, że od kryzysów surowcowych uniezależnią nas dopiero odnawialne źródła energii. Która z tych idei gwarantuje lepszą przyszłość, także dla Mysłowic?

Unia wpływa na Mysłowice

Najpierw przyjęty przez Komisję Europejską plan transformacji energetycznej „Fit For 55” i przejście w kierunku zielonej energii odcisnął swoje piętno na Mysłowicach. Zgodnie z założonym przez polski rząd planem, Śląsk powinien odejść od wydobycia węgla do końca lat 40. XXI wieku. Władze wyznaczyły mapę drogową w zamykaniu poszczególnych kopalń, łącznie z KWK „Wesoła”, która ma zaprzestać wydobycia w 2041 roku. Trochę jak pięść do nosa pasował tu projekt postawienia w Mysłowicach nowej kopalni „Brzezinka”, co forsowano jeszcze niedawno.

O zieloną transformację zabiega – niezależnie od przywdziewanych szat politycznych – marszałek województwa Jakub Chełstowski. Na Śląsk mają trafić miliardy euro z Unii Europejskiej, które pomogą przekształcić nasz region w miejsce o czystym powietrzu, dynamiczne, innowacyjne, rozwijające się, pomimo zaprzestania wydobycia węgla kamiennego. Niedawno przybył do Katowic wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans, który zapewnił gospodarzy miast górniczych, że do regionu trafi 2,2 mld euro na plan sprawiedliwej transformacji.

Reklama

COVID, wojna i inflacja

Tymczasem kryzysy, które nękają świat, a szczególnie naszą część Europy od 2020 roku przekładają się na coraz częściej pojawiające się w debacie publicznej głosy o konieczności pozostawienia kopalń. Pandemia COVID przerwała łańcuchy dostaw wielu towarów i przyczyniła się do wzrostu kosztów produkcji. Przez wojnę na Ukrainie ceny surowców w tym paliwa, gazu i węgla poszybowały w górę. Rosnące ceny energii napędzają inflację, uderzają po kieszeni przeciętnych obywateli, coraz częściej z powodu wysokich rachunków zamykają się małe, lokalne biznesy. Wielu polityków i dziennikarzy do niedawna ostrzegało, że nie wszyscy ogrzeją się tej zimy, bo zabraknie węgla. Choć ten kryzys udało się zażegnać, to obawy pozostały.

Rozwiązanie

Czy jednak receptą na poradzenie sobie z kryzysem energetycznym i finansowym może być dalsze wydobywanie węgla na Śląsku? Debatę o mieście bez kopalni prowadziło w pobliskim Bieruniu stowarzyszenie BoMiasto, którego prezes Patryk Białas przekonywał zgromadzonych, że odejście od paliw kopalnych oraz zmiany na rynku pracy będą korzystne dla wszystkich, w tym lokalnej społeczności.

Reklama

Jedynym skutecznym sposobem na pokonanie kryzysu gospodarczego, ale i na poprawę stanu środowiska będzie postawienie na odnawialne źródła energii i zrównoważony mix energetyczny, który zapewni nam bezpieczeństwo dostaw prądu, czy ciepła. Pomysł powrotu do górnictwa na pełnych obrotach, na przykład do wznowienia budowy nowej kopalni w Mysłowicach, wydaje się kompletnie chybiony, bo zamiast chronić nas od kłopotów wpędza w kolejne tarapaty. Zdecydowanie lepiej rozpocząć debatę o przyszłości i perspektywach rozwoju Mysłowic bez górnictwa za to z unijnymi pieniędzmi, taką jaką stowarzyszenie BoMiasto zainicjowało w Bieruniu. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.

Marcin Stroński

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości