Na Jasną Górę mysłowiczanie dotrą w niedzielę. Wraz z grupą pieszych wyruszyła, choć nieco inną trasą, pielgrzymka rowerowa, a w poniedziałek dołączy pielgrzymka autokarowa.
Pogoda się ustatkowała, pielgrzymujący mają nadzieję, że obejdzie się bez oberwania chmur czy burz, że szczęśliwie dotrą do Częstochowskiej Pani. Z dorosłymi pielgrzymami jest też grupa młodych osób, jedni idą po raz pierwszy, inni kolejny raz.
W poniedziałek, 29 sierpnia, na Jasnej Górze zostanie odprawiona msza za mysłowickich pielgrzymów, a potem wyruszą na Mysłowicką Drogę Krzyżową na Częstochowskich Wałach.
- Idziemy! Chcemy zanieść swoje intencje do Matki Boskiej Częstochowskiej – mówią młode mieszkanki Morgów - czternastolatka Julia i o rok młodsza Klaudia. Julka maszeruje już kolejny raz, Klaudia do pielgrzymów dołączyła po raz pierwszy. - Na razie jest dobrze, pogoda słoneczna, a zapas sił jeszcze też jest – komentowały w piątek pątniczki prosto z drogi na trasie do Leśniowa, tam był ich pierwszy nocleg. Kolejny w Olsztynie, a następny już w Częstochowie.
(SA)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe czy Bóg ich uchroni w drodzE przed wypadkiem. Miejmy nadzieję, że nawalnice będą Na trasie ich drogi krzyżowej staną sie też bohaterami głównych stron gazet.
no i po co życzenie pielgrzymom "nawałnic..."? Nie życz bliźniemu źle. A poza wszystkim, uważaj, bo kij ma dwa końce ...
pisowska banda niedouczonych
Ciekawe czy Bóg ich uchroni w drodzE przed wypadkiem. Miejmy nadzieję, że nawalnice będą Na trasie ich drogi krzyżowej staną sie też bohaterami głównych stron gazet.
no i po co życzenie pielgrzymom "nawałnic..."? Nie życz bliźniemu źle. A poza wszystkim, uważaj, bo kij ma dwa końce ...
pisowska banda niedouczonych