Rok temu rada dzielnicy upiększyła podarowanymi rododendronami park w centrum Kosztów i skwer przy choince. Niestety, mieszkańcom nie będzie dane w tym roku cieszyć się kwiatami, bo te w ostatnich dniach zniknęły, o czym poinformowała w mediach społecznościowych Rada Dzielnicy Kosztowy.
- Nie, to się nie mieści w głowie, że to się dzieje w Kosztowach. Ktoś skradł z naszego parku rododendrony, które pojawiły się tam równo rok temu. Złodzieju jest ci trochę przykro, że ogołociłeś nasz park? - pytają retorycznie członkowie rady.
Rododendrony i złodziej zniknęły jak kamfora. Być może sprawcę udałoby się namierzyć, gdyby w Kosztowach był zainstalowany monitoring. W 2020 roku projekt budowy monitoringu m.in. na skrzyżowaniu ulic Kosztowskiej i Gagarina wygrał w Mysłowickim Budżecie Obywatelskim i nie doczekał się jeszcze realizacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Stosując się do zasad poprawności politycznej można przyjąć, że te rośliny zostały SPRYWATYZOWANE. Tym nie mniej tak czy owak podpada pod paragraf siódmy dekalogu co daję pod rozwagę w ten WIELKOPOSTNY CZAS.
Stosując się do zasad poprawności politycznej można przyjąć, że te rośliny zostały SPRYWATYZOWANE. Tym nie mniej tak czy owak podpada pod paragraf siódmy dekalogu co daję pod rozwagę w ten WIELKOPOSTNY CZAS.