Reklama

Kto zawinił, a kogo powieszą?

Od tygodnia wiemy, że miasta nie stać na opłacenie składek ZUS-u. Pieniędzy zabrakło już na lipcowy termin. Miesięcznie to jakieś 8 milionów. Zgodnie z przewidywaniami taka sytuacja będzie trwała do końca roku. Kto za to odpowiada?

Podobna sytuacja miała miejsce w roku 2024. Pieniędzy na odprowadzenie składek od wynagrodzeń pracowniczych zabrakło na czas od września do grudnia. Wówczas na polecenie prezydenta wszystkie miejskie jednostki i samo miasto wystąpiło do ZUS-u o przeniesienie terminu odprowadzenia składek za ten okres na I kwartał tego roku. Oczywiście z odsetkami i w ratach. Z umowy zapewne się wywiązaliśmy, tylko co z tego. W tym roku znowu nam brakuje i to wcześniej niż poprzednio. Czyja to wina? No czyja? A kto zarządza miastem i budżetem? Czy aby na pewno tylko prezydent?

Przecież taką sytuację można było przewidzieć i zabezpieczyć na ten cel środki w projekcie budżetu na 2025 rok, bo zobowiązania do ZUS-u były dawno znane co do kwoty i terminów. Podobny kłopot od trzech lat występuje w opłatach za transport publiczny na terenie miasta. O innych „utajnionych”, och sory, niedoszacowanych wydatkach już nie przypominam, bo to standard.

Reklama

Ręce opadają, kiedy słyszę, że ciągle mamy kłopot z kasą. Przecież prezydent kolejny raz dostał zgodę od radnych na dwukrotną emisję obligacji do sfinansowania wkładu własnego inwestycji z Polskiego Ładu, by nie musiał ograniczać wydatków bieżących. Poza tym nowy rząd zmienił zasadę i dzięki temu gminy dostały z podatków PIT i CIT dodatkowe pieniądze — dla nas to niemal 100 milionów złotych ekstra.

— Dlaczego ciągle winę za niepowodzenia w mieście obarczasz prezydenta? — zapytał jeden z moich kolegów. Przecież tak naprawdę, to on tylko wykonuje to, co uchwalają radni. To spora, bo licząca 23 osoby grupa ludzi. To oni powinni przypilnować prezydenckiego projektu budżetu, poprawić dziurawe finansowo pomysły prezydenta i przypilnować priorytety, które miasto powinno realizować, bo to oni uchwalają budżet i wszelkie zmiany, o jakie prezydent prosi.

Reklama

Fakt, przecież to radni realizują nadzór nad prezydentem w imieniu mieszkańców miasta. To oni powinni mieć wiedzę na temat źródeł powstających długów, terminów ich spłaty i kosztów finansowych, jakie te zobowiązania za sobą niosą i niezbędnych wydatków na opłatę potrzeb, jakie miasto ma zrealizować na rzecz mieszkańców.

Wszystko po to, by weryfikować zgłaszane przez prezydenta pomysły, a nawet podpowiadać sposoby na realizację miejskich zadań, które będą uwzględniać interesy i możliwości miasta.

Słuchając tych uwag, pomyślałam sobie, że w zasadzie mój kolega ma rację. Kto radnego zmusi do zagłosowania za pomysłem prezydenta, który nie służy miastu czy jest niedoszacowany, choć fajnie brzmi? Przecież o propozycjach prezydenta radni mają szansę dyskutować nie tylko na sesjach, ale też na komisach. To tam urzędnicy powinni odpowiadać radnym na pytania, pokazywać wyliczenia czy dokumenty. To tam prezydent powinien dyskutować z radnymi o proponowanych rozwiązaniach miejskich problemów. Nie przychodzi i nie robi tego? No bo i po co? Przecież większość radnych – zwłaszcza tych tworzących prezydencką koalicję (PiS i WdM), nie zabiera głosu i nie zadaje pytań. Postawili sobie za cel pogrążenie prezydenta? A ci z opozycji? Pytają i proponują, ale są nieliczni i nie mają większości, a więc i decyzyjności. Trudno się zatem dziwić, że prezydent pozostawiony sam sobie rządzi tak, jak potrafi.

Reklama

Co daję pod rozwagę.

Grażyna Haska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    745 - niezalogowany 2025-07-22 22:53:05

    Miasto jest jak firma - prezydent jak prezes - rada miasta jak rada nadzorcza. Co się robi w firmie jak nie ma kasy? Tnie zbędne etaty, nie ma premi, podwyżek. Co się robi w Mysłowicach? Idzie w przeciwną stronę. I tyle w temacie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości