Dyżurny mysłowickiej jednostki otrzymał anonimowe zgłoszenie, że w stadninie koni w dzielnicy Wesoła, na wybiegu leży koń i nie może wstać. Na miejsce pojechali policjanci z patrolówki, którzy w rozmowie z właścicielką konia ustalili, że miał on się tarzać w błocie i utknęła mu w nim noga. Mundurowi pomogli uwięzionemu zwierzęciu wydostać się z pułapki.
Po zgłoszeniu dotyczącym konia leżącego na wybiegu stadniny, policjanci pojechali we wskazane miejsce sprawdzić co się stało. Na miejscu zauważyli konia, który leżał w błotnistej części wybiegu i nie potrafił się podnieść.
Stróże prawa dotarli do właścicielki stadniny. Kobieta stwierdziła, że koń najprawdopodobniej chciał się wytarzać w błocie, które po opadach stało się grząskie i utknęła mu w nim przednia lewa noga. Kobieta oświadczyła, że nie jest w stanie sama go wydobyć z błotnej pułapki.
Mundurowi natychmiast podjęli decyzję o tym, że pomogą zwierzęciu. Przy użyciu łopaty i uprzęży, które udostępniła właścicielka, zaczęli wydobywać konia z błota. Po dłuższej chwili kopania i wyciągania z pomocą uprzęży, uwięzione zwierzę stanęło na własnych nogach i mogło bezpiecznie powrócić do reszty stada.
Koń nie wymagał żadnej interwencji weterynaryjnej, a jego właścicielka zobowiązała się zabezpieczyć miejsce, w którym tworzy się grząskie błoto, by sytuacja się więcej nie powtórzyła.
Źródło: KMP Mysłowice
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Koń na zdjęciu wygląda na chorego. To, ze wstał to z powodu adrenaliny. Ktoś z zewnątrz sprawdzil, czy tym zwierzetom krzywda się nie dzieje?
Sugeruje rodzicom posylajacych tam swoje dzieci o przemyślenie tej decyzji.... równie dobrze dziecko moglo tam ugrząznać. A dla wlascicielki mandacik. Za niezabezpieczenie tego miejsca w odpowiedni sposób.
Nie wierzę, że koń tam się tarzal. Na foto jest czysty.
Ale, że co? Właścicielka stadniny zadzwonila na numer 112 by poinformować, ze koń utknął? I dyspozytor zapytal czy jest zagrożenie zdrowia i życia konia ? Hahaha koń by się uśmiał czy ta wlascicielka ma po prostu znajonosci z psiarami?
Ja wlasnie to robię.
Koń na zdjęciu wygląda na chorego. To, ze wstał to z powodu adrenaliny. Ktoś z zewnątrz sprawdzil, czy tym zwierzetom krzywda się nie dzieje?
Sugeruje rodzicom posylajacych tam swoje dzieci o przemyślenie tej decyzji.... równie dobrze dziecko moglo tam ugrząznać. A dla wlascicielki mandacik. Za niezabezpieczenie tego miejsca w odpowiedni sposób.
Nie wierzę, że koń tam się tarzal. Na foto jest czysty.