Aż 70 proc. Polaków w badaniach CBOS przyznaje się, że chętnie wsiada na rower, najczęściej w celach rekreacyjnych, dla zdrowia, ale również po to, by przemieścić się do pracy, czy po drobne zakupy. Aby sprostać oczekiwaniom mieszkańców samorządy budują coraz więcej ścieżek rowerowych. A jak to jest w Mysłowicach?
Po wielu latach przygotowywania i planów, które rozpoczęły się jeszcze w poprzednich kadencjach samorządowych w końcu Mysłowice budują ścieżki z projektu Bike&Ride, których powstanie ma pochłonąć niebagatelną kwotę ponad 12 milionów złotych. Łącznie to 5 tras oznaczonych kolorami: pomarańczowy, czerwony, niebieski, zielony i żółty.
Ścieżki biegną głównie centralną częścią Mysłowic, a najdalszy punkt, do którego dojedzie rowerzysta to Osiedle Powstańców Śląskich na Brzęczkowicach. Zawodu nie ukrywają więc mieszkańcy dzielnic południowych, do których inwestycja nie dotarła oraz ci, którzy z zatłoczonych terenów chcieliby wygodnie dojechać jednośladem w spokojniejsze miejsca w mieście. Komu nie straszna jazda drogą asfaltową, czy leśnymi i polnymi ścieżkami, ten może popedałować do Dziećkowic na most na Przemszy przy granicy z Jaworznem i do zbiornika wodnego w tej dzielnicy.
W Internecie odnajdziemy trasy od kilkunastu do około 30 kilometrów biegnące z Mysłowic do:
„Żabich Dołów” na granicy Chorzowa, Bytomia i Piekar Śląskich,
Zamku w Będzinie,
Jeziora Paprocany w Tychach,
Zalewu Łęg w Jaworznie,
Giszowca i Nikiszowca w Katowicach.
Póki co jednak tylko fragmentami poprowadzą na ścieżki dla rowerów.
Także Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia wyszła naprzeciw oczekiwaniom miłośników rowerowych eskapad. W przeciągu dwóch lat na terenie 11 miast Metropolia wybuduje 120 kilometrów bezpiecznych, odseparowanych od jezdni velostrad. Jedną 8 z zaplanowanych tras pojedziemy od katowickiego Brynowa, przez Trzy Stawy, Giszowiec, a następnie ulicą Mikołowską aż do Ronda Rotmistrza Pileckiego na Ćmoku.
Jednym z zadań zapisanych dokumencie „Metropolitalna Sieć Tras Rowerowych” będzie stworzenie ścieżek między Katowicami, Mysłowicami i Sosnowcem. Trasa poprowadzi nas śladem dawnej kolei piaskowej od strony Jęzora, kładką przez Mysłowice i dalej w kierunku Giszowca. Mysłowice wyraziły już akceptację na realizację ambitnego planu Metropolii, który umożliwi rekreacyjne pokonywanie jednośladem tras po miastach skoncentrowane przy Kącie Trzech Cesarzy. Chciałbym, aby przyciągnęło to więcej osób, które będą mogły poznać historię granicy trzech dawnych mocarstw.
Zaangażowanie pasjonatów jednośladów w Mysłowicach pokazuje aktywność takich grup jak „Rowerowe Mysłowice” oraz „Mysłowice na Kole”, które przemierzają nasze miasto, ale i cały Śląsk. Rower coraz częściej wykorzystywany bywa w celach innych, niż tylko rekreacyjne, jako alternatywny dla samochodu, czy komunikacji miejskiej środek transportu.
Eksperci twierdzą, że w miastach nie ma szybszego sposobu na pokonanie dystansu do pięciu kilometrów niż właśnie rower. Jednak, aby mieszkańcy Śląska korzystali z dwukołowego sposobu przemieszczania równie chętnie jak Skandynawowie, czy Holendrzy, muszą mieć do tego odpowiednią infrastrukturę. W końcu rower to dobre rozwiązanie dla zdrowia, portfela i środowiska. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.
Marcin Stroński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze