Wracamy do tematu zalanego dojścia na peron na stacji kolejowej w Brzęczkowicach. Jeśli się tam wybieracie – zaopatrzcie się w wysokie gumowce.
Ponownie z nasza redakcją skontaktował się czytelnik, który 2 tygodnie temu zwracał uwagę, że studzienki pod tunelem nie odbierają wody, w efekcie dojście na peron jest zalane.

- Dzisiaj sprawdzałem czy coś się zmieniło. Niestety. Służby miejskie zapomniały o tym miejscu. Po ostatnich deszczach wody jest ok. 40 cm. Próbowałem przejechać rowerem. Nie udało się. Dalszą trasę przebyłem w mokrych butach – pisze mieszkaniec. - Jak mają w takich warunkach dojść podróżni na peron? Jak z niego mają zejść pasażerowie? Może czasami w Brzęczkowicach wysiadają mieszkańcy innych miast? Jaka jest ich opinia o Mysłowicach? A przecież niedawno skończyła się wielka przebudowa Kolejowej. Nie można było przy odbiorze sprawdzić drożności odpływu pod przejazdem? Może ktoś się zainteresuje problemem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niestety teren należy do kolei a jak kolej ma cos zrobić to trochę to potrwa niestety
Niestety teren należy do kolei a jak kolej ma cos zrobić to trochę to potrwa niestety