Reklama

Dostosować transport kolejowy do obecnych oczekiwań mieszkańców [list czytelnika]

03/01/2023 12:41

Szanowni Państwo, mam chyba dość ciekawy do rozpoznania temat, którego celem jest wywołanie szerszej dyskusji. Transport zbiorowy na terenie miasta. Poruszę w tym felietonie jedynie szczątkowo zagadnienie komunikacji kolejowej na terenie Mysłowic.

Teoretycznie miasto jest dobrze skomunikowane od kilkudziesięciu lat. Posiada kilka stacji kolejowych. Mysłowice Centrum, Brzęczkowice, Brzezinka i Kosztowy. Stacje te powstały dawno temu w miejscach, które dzisiaj trudno już uznać za optymalne. Może warto wywołać dyskusję, czy nie należałoby czegoś w tym temacie zmienić?

W obliczu zmian klimatycznych, promowania ekologicznego transportu jakim bez wątpienia jest kolej, zaskakuje brak jakichkolwiek działań w tym zakresie. Owszem mamy metrolinie. To świetne rozwiązanie. Ale to nadal autobusy. A transport szynowy daje o wiele większe możliwości - których potencjał marnujemy. Kolej remontuje linię Katowice-Oświęcim i aż dziwne, że miasto nie zatroszczyło się, aby zbadać ten obszar i przy okazji remontów nie spróbować dostosować go do obecnych oczekiwań i układu urbanistycznego miasta, który znacznie odbiega od tego jaki był w czasach, w których linia kolejowa powstała. Obecne remonty tylko poprawiają coś, co od wielu lat jest już nieużyteczne i niepraktyczne i tak naprawdę nie służy właściwie mieszkańcom.

Reklama

Podam przykład stacji Mysłowice Brzezinka. Umiejscowienie stacji było podyktowane usytuowaniem dużych zakładów, do których musieli dotrzeć pracownicy. W czasach, w których samochód posiadał jedynie właściciel tego zakładu, było to jak najbardziej uzasadnione. A w chwili obecnej potencjał tej stacji jest niewielki. Po starym i ładnym budynku dworca nie ma śladu. Ze stacji korzystają pojedynczy pasażerowie. Dlaczego? Bo stacja jest daleko od stref mieszkalnych. Daleko mają tam zarówno mieszkańcy Brzezinki jak też Kosztów. A skoro nie korzystają z tego mieszkańcy, to nie ma potrzeby poprawy częstotliwości kursowania składów pociągów. I powstaje zaklęty krąg niemocy...

Jeśli jakiś śmiałek zdecyduje się np. z Kosztów dotrzeć na tę stację musi pokonać kilkaset metrów przez mało przyjazną okolice - zwłaszcza w nocy. Krzaki i chaszcze, dziurawa droga, a na końcu klepisko w miejscu starego budynku dworca... Dlatego ludzie wybierają autobus. Do tego samo dojście na peron. Proszę spróbować zaparkować samochód w miejscu starego dworca i dotrzeć do peronu. Na miejscu jest gruzowisko zamiast chodnika. Piasek, ukradzione i zdewastowane płyty. A jedyne legalne wejście na peron prowadzi przez jeszcze mniej przyjazny niż droga na stację tunel. W którym prawie zawsze jest woda. To prawda, bywało tam gorzej, gdy woda sięgała najniższych stopni. Jednak w chwili obecnej każdy kto ryzykuje przejście, musi trafić na moment, w którym nie jadą samochody. W przeciwnym wypadku zostanie ochlapany czarną bryją...

Reklama

Alternatywą jest przejście przez tory... Zapewne nielegalne. Co zresztą też trudno zrobić, bo na wysokości dworca zlokalizowane są bocznice kolejowe, na których często stoją pociągi towarowe. Do tego sam peron np. w zimie nie był regularnie odśnieżany. Czemu też trudno się dziwić, biorąc pod uwagę jego wykorzystanie.

Czy można coś z tym zrobić? Oczywiście, że tak. Potrzebna jest odrobina dobrej woli, myślenia strategicznego oraz zaangażowania władz miasta do trudnych zapewne rozmów z koleją. To miasto egzystuje, brakuje jakichkolwiek działań, które sprzyjają rozwojowi. Zapewne powodem jest to, że na ich efekty przyjdzie poczekać odrobinę dłużej, a to znacznie wykracza poza najbliższą kadencję... Ale skoro władze miasta nie poruszają takich tematów, to ktoś jednak wywołać tę dyskusję powinien, stąd mój głos.

Reklama

Może warto rozważyć przeniesienie dworca w okolice nowego placu zabaw dla dzieci na wysokości osiedla Józefka w Kosztowach, tuż przy przejeździe kolejowym? Miejsce wydaje się wymarzone. Bezpośredni, bezpieczny dostęp do stacji praktycznie dla połowy Kosztów. Blisko przystanek autobusowy - jako komunikacja uzupełniająca. Jak wygląda taka stacja można zobaczyć np. w Chełmku. Oczywiście proszę traktować to jedynie jako pomysł. Nie jest absolutnie moim zamiarem pozbawianie dostępu do stacji mieszkańców Brzezinki. Sadzę, że podobną dyskusję należałoby wywołać w innych dzielnicach i wtedy zaproponować kompleksowe rozwiązanie komunikacyjne dla miasta. I wreszcie dostosować transport kolejowy do obecnych oczekiwań mieszkańców. Może warto przy okazji powrócić do tematu rewitalizacji starej linii kolejowej do Tychów?

Zagadnień jest sporo, pomysłów zapewne jeszcze więcej. Niektóre lepsze, niektóre gorsze, ale jedynie rozmawiając można próbować coś zmienić. Transport zbiorowy powinien w obecnych czasach zyskiwać na znaczeniu i stać się priorytetowym obszarem rozwoju miast - a zwłaszcza takich aglomeracji jak Śląska. To duża szansa. Czy stać nas na zaprzepaszczenie takiej możliwości? Zwłaszcza, że nie trzeba budować niczego od nowa, wystarczy dobrze wykorzystać zasoby, które już istnieją i jedynie dostosować je do obecnych czasów. Czy to możliwe? Wydaje mi się, że tak. Podniosą się zaraz głosy, że to kosztowne. Oczywiście. Ale większość tych prac można wykonać w ramach bieżących inwestycji. Tylko inwestycje te muszą być zdroworozsądkowo zaplanowane i skoordynowane z innymi działaniami. A z tym wydaje mi się ostatnio jest największy kłopot. A co Państwo sądzicie?

Reklama

Imię i nazwisko do wiadomości redakcji.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Marzena - niezalogowany 2023-01-04 06:59:52

    już dawno była o tym mowa. Przystanek Kosztowy w rejon ulicy Dolnej i Kokota. Przystanek Brzezinka w rejon ulicy Leśnej i Reja. Przystanek Brzęczkowice bliżej ulicy Kolejowej i Żytniej tak by było bliżej do osiedla. Nic nowego mieszkaniec nie napisał. Plany planami a kolej + w Mysłowicach leży. rewitalizacja linii Wesoła - Tychy - byłby strzałem w dziesiątkę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Planista - niezalogowany 2023-01-04 22:02:30

    Lokalizacja przystanku Mysłowice Kosztowy nie jest zła, wzorem krajów Europy Zachodniej i Skandynawii zadaszyć perony, poprawić dojazd (rondo na końcu Kościelniaka, krzyżówka z Gagarina i odnoga do nowej stacji) wybudować parkingi dla samochodów, motorów, rowerów, oczywiście wszystko monitorowane. Umożliwi to łatwiejszy dostęp do kolei metropolitalnej dla mieszkańców dzielnic: Krasowy, Ławki, Wesoła. Taka stacja Mysłowice Południowe, w przyszłości z tego miejsca można by dojechać do Katowic w 15min, odwieźć dziecko na pociąg na studia do Gliwic lub dojechać na lotnisko w Pyrzowicach. Tylko trzeba chcieć i myśleć.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tomek z Brzęczkowic - niezalogowany 2023-01-04 09:28:35

    Tak, już dawno temu o tym mówiono. Była też kiedyś mowa o tramwaju do Brzęczkowic i obwodnicy Brzęczkowic. To też umarło ? Od tego jest prasa aby przypominać, skoro radni są bezradni. Dobrze, że ktoś odgrzebał temat. Może ktoś wie dlaczego nic się nie dzieje ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości