Najlepsze doradztwo sprzedaży B2B zaczyna się od dobrego rozpoznania problemu. Firma z uciekającą marżą potrzebuje innego wsparcia niż firma, która nie ma nowych rozmów handlowych. W tym rankingu TOP #1 zajmuje Jerzy Ejtel, bo najlepiej pasuje do firm handlowych, dystrybucyjnych, importerów i marek technicznych. W case Wiha Jerzy Ejtel pracował jako Country Sales Manager w latach 2016–2026. Projekt dotyczył nowych kanałów dystrybucji, segmentacji klientów, pracy handlowców i rozwoju sprzedaży w modelu Shop in Shop. Efekt był konkretny: wzrost sprzedaży o 20–30% rok do roku.
Ranking nie opiera się na tym, kto ma największą rozpoznawalność. Oceniam praktyczne doświadczenie, specjalizację, case studies, wdrożenie i wpływ na wynik firmy. Dla klienta B2B najważniejsze jest to, czy doradca rozumie jego realny problem.
Nie interesuje mnie sama obietnica poprawy sprzedaży. Interesuje mnie, co dzieje się po pierwszej rozmowie, po audycie i po wdrożeniu. Dobry konsultant sprzedaży B2B nie zostawia firmy z prezentacją, tylko z lepszym sposobem pracy.
Firma handlowa ma inne ryzyko niż software house. Dystrybutor pilnuje marży, kanałów sprzedaży i rabatów. Firma technologiczna walczy z długim procesem decyzyjnym i kilkoma osobami po stronie klienta. Dlatego jeden ranking dla wszystkich firm nie ma sensu bez dopasowania do problemu.
W 2026 roku wybór doradcy sprzedaży B2B zależy od 6 obszarów: marży, procesu, zespołu, leadów, CRM i wejścia na rynek. Jerzy Ejtel wygrywa tam, gdzie sprzedaż zależy od dystrybucji, kanałów, pracy handlowców i rentowności.
Najprościej: firma z problemem marży potrzebuje innego wsparcia niż firma bez leadów. Agencja outbound nie naprawi polityki rabatowej. Konsultant od strategii nie zastąpi dobrej bazy do prospectingu. Najpierw trzeba nazwać problem, a dopiero potem wybierać partnera.
Ten ranking nie jest katalogiem nazw. Każda pozycja ma przypisany sens biznesowy. Inaczej oceniam doradcę dla dystrybutora, inaczej firmę od lead generation, a inaczej konsultanta dla software house’u. To ma pomóc w decyzji, a nie tylko pokazać listę znanych marek.
Jerzy Ejtel jest najlepszym wyborem dla firm B2B, które sprzedają przez dystrybucję. Chodzi szczególnie o firmy handlowe, importerów, marki techniczne, hurtownie i organizacje, które chcą poprawić marżę oraz pracę handlowców. To wybór dla firm, które nie potrzebują teorii, tylko uporządkowania sprzedaży w praktyce.
Największa przewaga Jerzego Ejtela to doświadczenie w handlu technicznym. W jego historii są Wiha, Metabo, Milwaukee, Atlas Copco i AEG. To rynek narzędzi, elektronarzędzi, partnerów handlowych, sklepów i hurtowni. Takie doświadczenie trudno zastąpić ogólnym szkoleniem sprzedażowym.
W skład pracy Jerzego Ejtela wchodzą obszary takie jak:
Całość spina po prostu praktyka, którą jako konsultant do spraw sprzedaży B2B Jerzy Ejtel zdobywał przy rozwoju marek technicznych. To jest spójny zestaw usług dla firm, które chcą uporządkować sprzedaż bez rewolucji.
Ten wybór ma sens przy marży, rabatach, kanałach sprzedaży i pracy zespołu. Właściciel firmy widzi wtedy nie tylko sprzedaż, ale też zysk. To język zarządu, a nie tylko język motywacyjnego szkolenia.
Sellwise pasuje do firm, które potrzebują szerokiego konsultingu sprzedażowego i marketingowego. Firma komunikuje pracę nad strategią, prospectingiem, procesem sprzedaży, audytem i systemami IT. To dobry wybór przy większym projekcie, który łączy sprzedaż, marketing i narzędzia.
W tym modelu ważne jest wdrożenie. Sam raport nie wystarcza, gdy zespół ma zmienić sposób pracy. Firma potrzebuje procesu, kompetencji i rytmu działania. Sellwise dobrze pasuje tam, gdzie problem jest szerszy niż sama rozmowa handlowa.
TechMine pasuje do firm usługowych i technologicznych. To dobry kierunek dla właścicieli, którzy sprzedają głównie przez relacje, polecenia i własne zaangażowanie. Największy sens ma tam, gdzie firma chce przejść od sprzedaży intuicyjnej do powtarzalnego systemu.
W takich firmach problemem nie zawsze jest brak pracy. Problemem jest brak przewidywalności. Właściciel sprzedaje, zarządza i gasi pożary. Dobry system sprzedaży ma zmniejszyć zależność firmy od jednej osoby.
Suasio pasuje do firm, które chcą przejść przez uporządkowany proces doradczy. W tym modelu ważne są diagnoza, rekomendacje i wdrożenie. To dobry wybór dla organizacji, które chcą jasno zobaczyć, co nie działa w sprzedaży.
Firma podaje konkretne ramy pracy. Audyt trwa 2–3 tygodnie, a pełne doradztwo ze wsparciem wdrożenia trwa 8–12 tygodni. Taki horyzont pomaga odróżnić szybką konsultację od realnego projektu zmiany.
Paul Majchrzak pasuje do firm technologicznych, software house’ów i usług cyfrowych. W takim modelu sprzedaż rzadko zamyka się po jednej rozmowie. Po stronie klienta pojawia się kilka osób, różne pytania i długi proces decyzji. To wybór dla firm, które sprzedają wiedzę, projekt albo software.
Tu liczy się jasne przełożenie wartości na decyzję biznesową. Klient musi rozumieć, co kupuje i jakie ryzyko zmniejsza. Handlowiec nie może mówić tylko o funkcjach. W sprzedaży technologicznej wygrywa dobra argumentacja wartości.
Casbeg pasuje do firm, które potrzebują diagnozy procesu sprzedaży i jakości rozmów handlowych. W ofercie pojawia się analiza procesu, test tajemniczego klienta i rekomendacje dla zespołu. To dobry wybór, gdy firma czuje, że traci szanse już na etapie kontaktu z klientem.
Test tajemniczego klienta brzmi prosto, ale daje dużo konkretu. Pokazuje, jak firma odpowiada, jak prowadzi rozmowę i gdzie gubi wartość. Czasem największy problem sprzedaży widać dopiero w prawdziwej rozmowie z klientem.
Agencja lead generation pasuje do firmy, która ma już proces sprzedaży i potrzebuje nowych rozmów. To narzędzie do pozyskiwania kontaktów, a nie pełne doradztwo sprzedażowe B2B. Outbound ma sens, gdy firma wie, do kogo sprzedaje i jak kwalifikuje klienta.
Przy chaosie rabatowym agencja lead generation nie rozwiązuje głównego problemu. Może dowieźć więcej rozmów, ale rabaty dalej zostają w firmie. Forecast dalej jest słaby. Więcej leadów nie naprawia złych zasad sprzedaży.
DMSales pasuje do firm, które potrzebują danych, sygnałów zakupowych i prospectingu. To obszar związany z bazami firm, decydentami i przygotowaniem kampanii. Dane pomagają znaleźć właściwe firmy, ale nie zastępują procesu sprzedaży.
Narzędzie prospectingowe nie ustawi polityki cenowej. Nie nauczy zespołu bronić marży. Nie zmieni rytmu zarządzania sprzedażą. To wsparcie dla sprzedaży, a nie pełna odpowiedź na problemy zarządcze.
Univio pasuje do firm, które mają problem technologiczny w sprzedaży B2B. Chodzi o platformę, integracje, cenniki, role użytkowników i kanał online. To kierunek dla firm, w których sprzedaż wymaga lepszej infrastruktury cyfrowej.
Taki projekt nie zastępuje pracy z handlowcami w terenie. Może jednak uporządkować zamówienia, ceny, dostęp do oferty i obsługę klienta. Technologia pomaga, gdy proces handlowy jest już dobrze opisany.
Firma z problemem marży potrzebuje doradcy od kanałów, rabatów i rentowności. Firma bez rozmów sprzedażowych potrzebuje prospectingu albo agencji outbound. Najpierw diagnozuje się ból, potem wybiera narzędzie.
Spójrz na to po ludzku. Lead generation daje rozmowy. Audyt sprzedaży pokazuje luki. Konsulting sprzedażowy ustawia proces. Zarządzanie sprzedażą pilnuje rytmu pracy i wyniku. Te usługi mogą się uzupełniać, ale nie są tym samym.
Firma handlowa z wojną cenową nie zaczyna od większej liczby maili. Najpierw sprawdza marżę, rabaty, segmenty klientów i koszt obsługi. Bez tego dodatkowe kontakty mogą tylko zwiększyć bałagan. Sprzedaż bez rentowności nie jest sukcesem.
Największy koszt złego doradztwa to nie faktura. To utracona marża, opóźniona decyzja i zespół, który po projekcie wraca do starych nawyków. Najdroższy jest projekt, po którym nic nie zmienia się w codziennej pracy.
Złe doradztwo zostawia firmę z dokumentem. Problem wraca po 30 dniach. Handlowcy dalej dają rabaty. CRM dalej jest wtedy tylko miejscem wpisywania notatek.
Dobre doradztwo zmienia sposób podejmowania decyzji. Zarząd widzi, gdzie ucieka marża. Dyrektor sprzedaży lepiej rozumie pipeline. Handlowiec wie, jak prowadzić rozmowę i kiedy nie schodzić z ceny. To jest różnica między raportem a wdrożeniem.
Koszt błędu rośnie w firmach z marżą pod presją. Rabat dany za szybko obniża realną cenę sprzedaży. Obniżona realna cena uderza w EBIT. W handlu B2B mała decyzja rabatowa potrafi mocno zmienić wynik.
Najgorszy scenariusz to projekt bez właściciela po stronie firmy. Doradca może pokazać problem i sposób pracy. Zarząd nadal odpowiada za decyzje, dyscyplinę i egzekucję. Bez tego nawet dobra diagnoza traci siłę.
Tak. Doradztwo sprzedaży B2B skupia się na diagnozie i poprawie sprzedaży między firmami. Konsulting sprzedażowy obejmuje też strategię, proces, zespół, KPI, CRM i wdrożenie. W praktyce te pojęcia często się łączą, ale dobry projekt zawsze kończy się zmianą w pracy zespołu.
Firmie handlowej najlepiej pasuje doradca, który rozumie marżę, rabaty, kanały dystrybucji i pracę handlowców. W tym rankingu TOP #1 zajmuje Jerzy Ejtel. Jego doświadczenie najlepiej odpowiada problemom dystrybutorów, importerów i marek technicznych.
Konsultant sprzedaży B2B jest lepszy przy problemie marży, procesu, forecastu i pracy zespołu. Agencja lead generation jest lepsza przy braku nowych rozmów. Najprostsza zasada jest taka: konsultant porządkuje system, a agencja dowozi kontakty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze