Za wschodnią kurtyną
Jeszcze od czasów Związku Radzieckiego nasi wschodni sąsiedzi dążą do narzucenia swoim obywatelom, ale także mieszkańcom innych państw swojej narracji różnym grupom odbiorców. To systematyczne urabianie polityczne trwa od dziesiątek lat i skutecznie wpływa na Rosjan, którzy bezwarunkowo popierali i wciąż popierają swoich skąpanych we krwi przywódców. Obecnie około 80 proc. mieszkańców Rosji pozytywnie ocenia prezydenta Putina, a 70 proc. „specjalną operację wojskową na Ukrainie” (jak nazywają atak na Ukrainę ją kremlowscy agitatorzy). Działania propagandowe Rosji mają charakter zorganizowany, skoordynowany i ukierunkowany. Mieszkańcy Rosji nie mają też możliwości poznać prawdy z różnych źródeł, bo wszystkie media, czy influencerzy powtarzają to, co przekazuje Putin i jego ludzie.
W mediach społecznościowych
Internet oraz media społecznościowe stworzyły dla rosyjskich dezinformatorów możliwości bezpośredniego dotarcia do opinii publicznej w innych państwach i wpływania na to jak ludzie tam myślą. To sprzyja destabilizacji sytuacji politycznej tych krajów. Opłacane są całe grupy, które nie zajmują się niczym innym jak sianiem fałszywych informacji. Rosyjscy propagandyści próbują w mediach społecznościowych podsycać spory i doprowadzić do skrajnych emocji, konfliktów i wzbudzania wzajemnej nieufności między ludźmi. Takie nakręcanie społeczeństwa uniemożliwia jakiekolwiek porozumienie, nawet w najbardziej fundamentalnych sprawach. Rosjanie tworzą fałszywe profile, a także wykorzystują społeczne konflikty do budowania grup tzw. pożytecznych idiotów, którzy nieświadomie działają na szkodę swoich państw. Medialna ofensywa Kremla obliczona jest na lata, ma wywołać w społeczeństwie skrajną polaryzację. W Polsce moskiewska dezinformacja aktywizowała się w sprawach pandemii COVID-19, sporu o aborcję, dyskusji o niezależności energetycznej.
Lokalny grunt
Na naszym lokalnym gruncie prezydent miasta posługuje się często metodami, których nie powstydziliby się agitatorzy z Kremla. Ostatnio zablokowano na oficjalnej stronie miasta komentarze posła Wojciecha Króla, choć przecież nie posługiwał się on wulgaryzmami, czy mową nienawiści.
Od dawna podobny proceder blokowania mieszkańców nie zgadzających się w jakiejś sprawie z Dariuszem Wójtowiczem trwa na jego stronach. Ukazywać mogą się tylko te wypowiedzi, które w pełni popierają prezydenta. Media prezydenta stosują także dezinformację, która ma na celu obniżenie wiarygodności osób (polityków, samorządowców, dziennikarzy, zwykłych mieszkańców), które krytykują błędy władz miasta. Szerząc nieprawdziwe informacje wzbudza się konflikty, brakuje odniesienia do faktów. Przekaz ten wzmacniają propagandowe gazetki wydawane dzięki pieniądzom z magistratu i miejskich instytucji. Działają także profile nieistniejących osób zajmujące się głównie popieraniem prezydenta w internetowych dyskusjach, buduje się także grupy (często zmanipulowanych mieszkańców), które przyklaskują wszystkiemu co robi Wójtowicz.
Niestety przestrzeń publiczna w Mysłowicach ma więcej wspólnego ze wschodnimi, niż z zachodnimi standardami, a w demokracji tak być nie powinno. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.
Marcin Stroński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A Rada daje przyzwolenie na takie działanie, po tym co sie dzieje w tym miescie to wlasnie ten"twor nadzorczy"ponosi spora odpowiedzialnosci za putinowskie praktyki onucy...a wybory niebawem...
A w Radzie większość ma PO. Po owocach poznajecie. Wybory niebawem.
Zmienią kolor i dalej będą. W końcu jacy tam oni z PO jak wcześniej byli nawet czerwoni. Do tego pan Tomasz jest do zagospodarowania. Stawiam na nową koalicję lokalną-nowa jakość starych towarzyszy i towarzyszek.
No tak Rado , to ostatni dzwonek, by wasz czas nie okrył sie niesława i wstydem...
A z tym covid-19 to ta ruska propaganda propagowała covida czy podważała? Bo po skasowaniu z dnia na dzień covida ciężko to ocenić. Tym bardziej, że walka z covidem wyniszczyła totalnie kraj i gospodarkę żeby w końcu rząd nagle dał sobie z walką spokój jakby covida nie było.
A Rada daje przyzwolenie na takie działanie, po tym co sie dzieje w tym miescie to wlasnie ten"twor nadzorczy"ponosi spora odpowiedzialnosci za putinowskie praktyki onucy...a wybory niebawem...
A w Radzie większość ma PO. Po owocach poznajecie. Wybory niebawem.
Zmienią kolor i dalej będą. W końcu jacy tam oni z PO jak wcześniej byli nawet czerwoni. Do tego pan Tomasz jest do zagospodarowania. Stawiam na nową koalicję lokalną-nowa jakość starych towarzyszy i towarzyszek.