Pomocnym w takiej ocenie ma być przygotowany Raport o stanie miasta i Sprawozdanie finansowe gminy ze sprawozdaniem z wykonania budżetu włącznie. Czy radnym udało się z uwagą przeczytać te dokumenty? Czy udało się im wyjaśnić nieścisłości zawarte w Raporcie? Czy otrzymali dodatkowe informacje, których w sprawozdaniach brak? Mam nadzieję, że tak, bo materiał liczył łącznie kilkaset stron i jak się okazało podczas ostatniej komisji gospodarki i finansów co najmniej kilka informacji zawartych w nim pochodzi z roku 2020 czy nawet z 2014 zamiast z 2021, więc trudno wyrobić sobie zdanie, jak jest i jak wpływają one na stan gminy w omawianym okresie.
Przykład? Demografia. Wbrew pozorom temat jest ważny. Mieszkańcy to podstawa zmian w mieście i jego rozwoju, a przy tym ważne źródło gminnych dochodów własnych. To przecież ludzie limitują wielkość podatków PIT, CIT, od nieruchomości czy otrzymywanych przez miasto subwencji. Od kilku lat wiemy, że notujemy spadek ludności w mieście. Dobrze jednak byłoby wiedzieć, co jest jego przyczyną. Tłumaczenie, że to COViD-19 tak wpłynął na obniżenie stanu mieszkańców, jest więcej niż słabe i napisane „na odczepnego”.
Enigmatycznie podane źródła wielu prezentowanych danych czy zmian nie dają szansy na rzetelną ocenę dokonań, czy choćby wyrobienie sobie zdania - czyja to zasługą, czy może zwykła porażka? To m.in. temat zmian w wielkości majątku miasta i konkretnych źródeł przychodów, które „ratują” uchwalany budżet by sprawić wrażenie że wszystko jest pod kontrolą i ok. Według urzędniczych deklaracji dane mają zostać uzupełnione, a w paru przypadkach też poprawione, bo autor opracowania popełnił merytoryczne błędy.
Jaką decyzją ostatecznie podejmą mysłowiccy rajcy? W ubiegłym roku prezydent nie otrzymał wotum zaufania, co oznaczało, że radni uznali, iż stan gminy nie poprawił się na tyle, by dać mu pozytywną ocenę jego pracy za rok miniony. Gdyby sytuacja miała się powtórzyć w tym roku, to byłby wyraźny sygnał, że nie wyciągnął wniosków na przyszłość dla siebie, a przede wszystkim dla lepszej przyszłości miasta i jego mieszkańców.
Oznaczałoby to również, że radni uznali, iż te wyjątkowe szanse, jakie gmina otrzymała z zewnątrz w postaci rządowych funduszy remontowych i inwestycyjnych w ostatnich trzech latach, mogą zostać zmarnowane bądź mocno skurczone. Wszak tempo wzrostu cen usług remontowych czy robót inwestycyjnych jest coraz większe, więc realizacja odkładanych z niewydolności magistratu w czasie - a przecież dotowanych - przedsięwzięć może okazać się wręcz niemożliwa. Dokładając do tego rosnące z roku na rok wydatki związane z utrzymaniem gminy, stan miasta w kolejnych latach - używając uczniowskiej gwary - cienko widzę.
Co daję pod rozwagę.
Grażyna Haska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze