Odwilż odsłoniła cuchnący problem. Gdy śnieg stopniał, na chodnikach i trawnikach pojawiło się mnóstwo psich kup.
Ten sam problem pojawia się co roku na wiosnę, ale także w czasie odwilży, z którą mieliśmy do czynienia w ostatnich dniach. Śnieg i lód stopniał, a spod niego wyległy na światło dzienne psie „niespodzianki”. Są na chodnikach, trawnikach, leżą na płycie Rynku.

Za taki stan rzeczy trudno winić psy. To właściciele czworonogów mają obowiązek sprzątać po swoich pupilach. Jak widać – nie wszyscy chcą to robić. Tymczasem wstydem nie jest wyrzucanie psich odchodów do kosza, lecz nierobienie tego, odwracanie głowy i udawanie, że nic się nie stało.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jacy miejscy włodarze i stan miasta taka dbałość o porządek. To też kultura bycia jego mieszkańców. Zacczyna się od jednego właściciela psa, który może załatwiać się gdzie popadnie. Potem już idzie gładko. Bezimienne kupy bezimiennych właścicieli w bezimiennie rządzonym mieście. Żenada
Jacy miejscy włodarze i stan miasta taka dbałość o porządek. To też kultura bycia jego mieszkańców. Zacczyna się od jednego właściciela psa, który może załatwiać się gdzie popadnie. Potem już idzie gładko. Bezimienne kupy bezimiennych właścicieli w bezimiennie rządzonym mieście. Żenada