Reklama

Amerykańska moc

15/06/2024 09:50

Na czym polega amerykański sen? Czy słynny mit od pucybuta do milionera rzeczywiście może się spełnić? Czy zawsze się udaje, pomimo ograniczonych możliwości? Tylko nie wolno się poddawać i trzeba przekuć problemy w możliwości. Udowodnił mi to przykład miasteczka Kemmerer, które odwiedziłem w podróży do USA.

Przystanek Kemmerer

W czasie wizyty studyjnej w USA miałem okazję poznać sporo interesujących miejsc. Odwiedziłem między innymi Kemmerer, miejscowość w południowo-zachodniej części stanu Wyoming. To liczące niespełna 2,5 tysiąca obywateli miasteczko powstało pod koniec XIX wieku z inicjatywy wiceprezesa Kompanii Węglowej. Węgiel na tym górzystym terenie odkryto kilkadziesiąt lat wcześniej i od tej pory życie tutejszej ludności opierało się na górnictwie. Działają tu kopalnia odkrywkowa oraz elektrownie węglowe, które mają być zamknięte do końca przyszłego roku.

Reklama

Mieszkańcy miasteczka obawiają się utraty źródła dochodu, więc Kemmerer od dłuższego czasu wyludnia się, brakuje specjalisty od napraw klimatyzacji, a nawet hydraulika. To chyba nie lada kłopot, bo nasz samochód wyjeżdżający z siedziby tamtejszego magistratu oblała fontanna tryskająca z zepsutego hydrantu. Po drodze widzieliśmy zamknięte sklepy, witryny zabite deskami, puste ulice.

Dzielny glina i sprawny manager

Miastem od kilku lat kieruje dwóch ludzi. Burmistrz Bill Thek, emerytowany policjant oraz wspierający go manager od spraw księgowych i administracyjnych Brian Muir. Obaj panowie, z którymi spotkaliśmy się w siedzibie urzędu, zdecydowali się wykazać aktywnością i uratować miasteczko Kemmerer od upadku, ożywić je, zwiększyć dwukrotnie liczbę mieszkańców.

Reklama

Szefowie Kemmerer znaleźli rozwiązanie, w jaki sposób kłopoty - rozległe niezaludnione tereny, ludzi związanych z przemysłem, złoża kopalne – przekuć w atuty. Zwrócili się do firmy TerraPower Billa Gatesa zajmującą się projektowaniem i rozwojem małej energetyki jądrowej. Założyciel Microsfotu zdecydował się na wielomiliardowe inwestycje w niewielkim miasteczku w stanie Wyoming

- Jesteśmy pierwszymi, którzy wprowadzają energię jądrową do sieci za pomocą małych reaktorów modułowych – przekonywał nas podczas spotkania manager Brian Muir. – Już teraz pierwsze kilka osób znalazło pracę przy przygotowaniu inwestycji. Projektujemy osiedla dla nowych mieszkańców, chcemy, aby za 15 lat Kemmerer zamieszkiwało 6 tysięcy obywateli. To już nie będzie za mojej kadencji – twierdzi burmistrz Bill Thek.

Reklama

Węgla z Kemmerer nie będą już używać do spalania, a do produkcji kosmetyków oraz amoniaku. Ekologia współgra tu z potrzebami gospodarki, biznesu i rozwoju samorządu. Aktywność włodarzy budzi podziw, a miasto prezentowane jest na konferencjach jako przykład, bo z biednego upadającego regionu, może przekształcić się w jeden z bogatszych w USA. Potrzeba dobrej idei i konsekwencji.

Mysłowickie marzenia

Marzy mi się, aby i w Mysłowicach myślano o mieście, jako tym, które posiada ogrom atutów do tego, aby dobrze się rozwijać. Potrzeba do tego otwartych głów zarządzających miastem, pomysłów, a przede wszystkim konsekwencji i myślenia o dobru mieszkańców. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.

Reklama

Marcin Stroński


 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości