Za nami 33. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W Mysłowicach graliśmy w Centralnym Muzeum Pożarnictwa. Do puszek wolontariuszy trafiła kwota 153 332,08 zł i 145 euro.
Sztab WOŚP w Mysłowicach po raz pierwszy został zarejestrowany w Centralnym Muzeum Pożarnictwa (CMP). Z różnych powodów sztab nie został zarejestrowany w CKZiU, gdzie miał swoją siedzibę przez ostatnie lata.
Szefem sztabu w Centralnym Muzeum Pożarnictwa został Grzegorz Siemko, na co dzień strażak Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Mysłowicach.
- Mieliśmy pomysł, chęci, przyzwolenie służbowe, że w tym roku możemy grać jako funkcjonariusze z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Wielu z nas chciało się zaangażować w tę akcję z uwagi na to, że ja i kilku moich kolegów działamy w strukturach Pokojowego Patrolu w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Zaproponowaliśmy, że możemy tutaj coś zorganizować. Bardzo pozytywnie zaopiniował to dyrektor [Centralnego Muzeum Pożarnictwa – red.], przekazał to do komendy głównej, komenda główna dała zielone światło – mówi mł. bryg. Grzegorz Siemko.
Reklama
Mysłowicki 33. Finał WOŚP obfitował w wiele strażackich akcentów. Rozpoczął się od widowiskowego przejazdu ulicami miasta pojazdów strażackich – tych wykorzystywanych na co dzień w służbie, jak i zabytkowych eksponatów z CMP. Przed siedzibą muzeum odbył się pokaz sprzętu ratowniczego i samochodów pożarniczych, później pokaz ratownictwa technicznego prowadzony przez strażaków z Komendy Miejskiej PSP, a w specjalnym namiocie chętni mogli przekonać się, jak trudno jest się poruszać po zadymionym pomieszczeniu. Podczas finału w CMP oraz w Muzeum Miasta Mysłowice prowadzone były zabawy dla dzieci, rano odbył się maraton zumby, dodatkowo w sąsiednim Parku Słupna trening oraz morsowanie z Siłą Mysłowice, a na lodowisku karnawałowa zabawa Disco Lodowisko. W muzeum rozegrany został turniej Rummikub, nie zabrakło występów tanecznych i muzycznych, znany na Śląsku artysta street art Szwedzki namalował i przekazał na aukcję obraz nawiązujący do strażackiego finału WOŚP.
Na licytacjach można było wygrać m.in. voucher upoważniający do zostania na jeden dzień strażakiem, zwiedzanie Sejmu z posłem Wojciechem Królem, obrazy, rollup z podpisami członków zespołu Myslovitz, gadżety WOŚP i inne ciekawe przedmioty.
Wieczór w CMP zakończyło ognisko i wyjątkowe Światełko do nieba – zamiast laserów i sztucznych ogni pracownicy CMP uruchomili amerykański, 85-letni reflektor przeciwlotniczy, który jest jednym z muzealnych eksponatów w tej placówce.
Na terenie Mysłowic kwestowało 92 wolontariuszy. Zadeklarowana przez mysłowicki sztab kwota zebrana 26 stycznia to 153 332,08 zł i 145 euro (wraz z e-skarbonką). Sztabowa e-skarbonka jest jeszcze otwarta i można do niej wpłacać pieniądze.
Z WOŚP grała także m.in. Pani Foremka, która w swojej cukierni na ul. Grunwaldzkiej przygotowała 347 charytatywnych monodeserów w formie serduszek. Ze sprzedaży ciasteczek do foremkowej puszki trafiła kwota 14 838, 01 zł. Licytacje odbyły się także w kawiarni Art Nova na Rynku. Kawiarnia dochód ze sprzedanej 26 stycznia kawy przekazała na WOŚP, natomiast restauracja Braks zasiliła WOŚP całą kwotą ze sprzedanych tego dnia specjalnych hamburgerów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze