
Dostojna Solenizantka urodziła się 19 kwietnia 1922 roku w Szopienicach, tam też brała ślub w 1944 roku. Maż Bruno zmarł wcześnie, w 1973 roku. Pracował w Energomontażu w Chorzowie, ale też w filii w Brzezince, Anna przez 19 lat pracowała w Technikum Przemysłu Spożywczego w Szopienicach jako pracownik obsługi w szkolnej kuchni. Na emeryturze dorabiała jeszcze w mysłowickim żłobku jako stróż.
Do Mysłowic przyjechali z mężem w 1962 roku, wychowali troje dzieci – Henryka, Piotra i Krystynę. Pani Anna jest babcią i prababcią. Z wnuczką Sylwią pani Anna mieszka od 17 lat. Wnuczka Agnieszka mieszka i pracuje w Szwajcarii. Sylwia ma jedną córkę Martynę, a jej siostra czworo dzieci – Sylwanę, Madlen, Markusa i Matiasa. Pani Anna jest osobą pogodną, ma wspaniałą opiekę ze strony wnuczki Sylwii, która o babcię dba i bardzo ją szanuje, pomaga.

100-latka czuje się dobrze, trochę narzeka na oczy, bo przeszkadza to w oglądaniu telewizji, którą lubi. Kiedyś bardzo lubiła szyć dla siebie, dzieci, czasem też dla sąsiadów, rozwiązywać krzyżówki, teraz słaby wzrok jej na to nie pozwala. Lubi rozmawiać z ludźmi, chętnie przyjmuje gości i bliskich. Dzień – jak mówi – rozpoczyna od kawy, którą sama sobie przygotuje, do kawy chlebowe grzanki z opiekacza z dodatkami.
Z okazji setnych urodzin jubilatka otrzymała życzenia pisemne od premiera Mateusza Morawieckiego, urodzinową wizytę pani Annie złożyły też władze miasta.
Msza urodzinowa będzie odprawiona w Bagnie u ojców salwatorianów.
(SA)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze