W 61. roku życia i 35. roku kapłaństwa zmarł 17 grudnia ks. Damian Plesiński - były proboszcz w parafii św. Jacka w Morgach, a od 2012 roku proboszcz w parafii w Bukowie.
Urodził się 22 września 1961 w Bytomiu. W młodości uczęszczał do Szkoły Podstawowej nr 10 w Brzezince, a następnie do Liceum Ogólnokształcącego w Mysłowicach. Po ukończeniu szkoły średniej zdecydował się wstąpić do Wyższego Seminarium Duchownego w Katowicach, by później odbyć jeszcze studia podyplomowe na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Święcenia kapłańskie przyjął 31 stycznia 1987.
Do roku 2003 pracował jako wikariusz w kilku parafiach archidiecezji katowickiej, m.in. w Gierałtowicach, gdzie wspominany był bardzo dobrze. W przeszłości był moderatorem rejonowym okręgu knurowskiego oraz dwukrotnie uczestniczył w audiencjach u Ojca Świętego Jana Pawła II.
27 lipca 2003 roku ks. Damian Plesiński został proboszczem parafii św. Jacka w Morgach, przejmując obowiązki odchodzącego na emeryturę ks. Antoniego Czapli. Ks. proboszcz dał się poznać jako przemiły człowiek i dobry gospodarz morgowskiej parafii – to z jego inicjatywy został m.in. odnowiony kościół parafialny (w 2007) oraz powstała kaplica przedpogrzebowa. Był osobą skromną, ale bardzo lubianą, prywatnie uwielbiał czytać i podróżować. Odszedł do parafii Buków, ale w Morgach zostawił wiele dobrych wspomnień wśród parafian.
(SA)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pięknie golił z kasy parafian, wszyscy to pamiętają. Lubił też wypić.
Jak można pisać takie rzeczy? Za ten nieprawdziwy komentarz odpowiesz wkrótce. Dostaniesz zapłacone tym samym jadem, bo takie jest życie. Ksiądz nigdy nie pił, bo był abstynentem, należał do oazy. Widać, że mało wiesz, bo nie masz nic wspólnego z Kościołem.
Nie ten proboszcz kobieto
To ten miał 2 dzieci czy też poprzedni?
Podobno tak ale obecny to już totalny chciwy i pisowski typ.
Alkohol go zabił, szkoda bo nie był jeszcze taki stary.
Puknij się w czoło zamiast pisać takie niestworzone rzeczy Osobiście znałam KS Damiana i wiem że był bardzo dobrym i skromnym cxłowiekiem
R.I.P.
Pięknie golił z kasy parafian, wszyscy to pamiętają. Lubił też wypić.
Jak można pisać takie rzeczy? Za ten nieprawdziwy komentarz odpowiesz wkrótce. Dostaniesz zapłacone tym samym jadem, bo takie jest życie. Ksiądz nigdy nie pił, bo był abstynentem, należał do oazy. Widać, że mało wiesz, bo nie masz nic wspólnego z Kościołem.
Nie ten proboszcz kobieto