Parafia Ścięcia Świętego Jana Chrzciciela na Bończyku została okradziona. W ubiegłym tygodniu ktoś zniszczył i opróżnił skarbonki znajdujące się w kościele.
O zdarzeniu parafia poinformowała 1 marca na swojej stronie internetowej w ogłoszeniach parafialnych.
- W czwartek zostały zniszczone i okradzione wszystkie skarbonki w naszym kościele, do których wrzucaliście pieniądze za prasę, na msze za dusze czyśćcowe, uszkodzona też została kapliczka św. Antoniego – czytamy w ogłoszeniu.
O kradzieży nie została poinformowana policja – w Komendzie Miejskiej Policji w Mysłowicach nie odnotowano takiego zgłoszenia, o czym poinformował nas oficer prasowy komendy.
Kościół na Bończyku pomiędzy mszami świętymi jest otwarty. To wtedy prawdopodobnie musiało dojść do kradzieży. Parafia mimo to nie chce jednak zamykać świątyni dla wiernych.
- Można oczywiście zamykać kościół, by uniknąć takich zdarzeń, co jednak oznaczałoby dla parafian niemożliwość przyjścia tu w ciągu dnia na dłuższą modlitwę, którą nasi parafianie praktykują – informuje parafia.
Zapadła jednak decyzja o likwidacji wszystkich skarbonek. Kapłani proszą, aby opłaty za prasę składać do koszyczka przed zakrystią. Takie rozwiązanie będzie funkcjonować do czasu wprowadzenia innej formy płatności. Wpłaty na rzecz parafii można także przekazywać Blikiem - nr telefonu i kody QR znajdują się w parafialnych gablotkach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze