Zima zrobiła swoje na drogach. Woda w szczelinach asfaltu plus mróz oznacza wysyp ubytków w nawierzchni jezdni. W ostatnim czasie jeżdżąc po Mysłowicach i nie tylko trzeba wykazać się dodatkową ostrożnością i refleksem.
Na głównych drogach, które były w ostatnich latach remontowane, nie jest źle. Choć np. na skrzyżowaniu ul. Obrzeżnej Północnej i Świerczyny „wyskoczył” po mrozach spory ubytek, podobnie jak na Obrzeżnej Północnej przy Quick Parku, w Brzęczkowicach trzeba zachować ostrożność przy wyjeździe z ul. Hlonda (przy Netto) na ul. Ziętka. Zdecydowanie gorzej jeździ się po bocznych drogach. Kierowców zaskakują nowe ubytki (często ukryte pod wodą) i popękany, wykruszony asfalt. Refleks i ostrożność są teraz szczególnie potrzebne, jeśli nie chcemy uszkodzić samochodu.
W fatalnym stanie jest ul. Miarki, od skrzyżowania z Partyzantów. Uważać trzeba na ul. Boliny, na wysokości ZDZ. Pilnego remontu wymaga ul. Bytomska, w rejonie dawnej dyrekcji kopalni. Podziurawiona jest ul. Wyspiańskiego, przy przychodni.
To tylko kilka przykładów z centrum miasta. A jak wyglądają drogi w innych częściach Mysłowic? Czekamy na Wasze zdjęcia i komentarze. Stwórzmy listę miejsc, które jak najprędzej powinni odwiedzić drogowcy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nawet jeśli wrzuciłbym zdjęcie z takich nowych dziur, to i tak władza ma swoje preferencje, które naprawia, Jeśli oczywiście znajdzie na to pieniądze.
Zapraszamy do dzielnic południowykch.
nawet jeśli wrzuciłbym zdjęcie z takich nowych dziur, to i tak władza ma swoje preferencje, które naprawia, Jeśli oczywiście znajdzie na to pieniądze.
Zapraszamy do dzielnic południowykch.