Co jakiś czas od kilkunastu lat wraca temat przebudowy wiaduktu przy ul. Obrzeżnej Północnej. Wiadukt wymaga zmian nie tylko z powodu uciążliwości dla pojazdów i przechodniów, ale stanowi też poważną barierę komunikacyjną dla miasta. Temat jest też ważny z powodu powracających planów budowy DTŚ.
W miniony poniedziałek w sali sesyjnej urzędu miasta odbyło się spotkanie na temat koniecznej rozbudowy, a nawet przebudowy wiaduktu. Zmiany mają polegać na poszerzeniu przepustu do dwukierunkowej jezdni oraz podwyższenia go, by umożliwić pod nim przejazd wysokogabarytowych ciężarówek.
To poważna inwestycja i wymaga uzgodnień co najmniej pięciu instytucji, które muszą wypracować wspólną koncepcję zmian oraz określić koszty przebudowy wiaduktu, a także źródła ich finansowania. Stąd w spotkaniu wzięli udział przedstawiciele PKP, SRK, Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, Wód Polskich i Sosnowieckich Inwestycji.
Na podjęcie decyzji o zmianach nie zostało wiele czasu. PKP jako jeden z zainteresowanych inwestycją ma w planach przebudowę torów kolejowych na odcinku nad wiaduktem. Termin wykonania projektu ustalony został na koniec 2024 roku, stąd zmiany w szerokości i wysokości przepustu muszą być znane do czasu rozpoczęcia projektowania.
Inwestycja wymaga też zgody SRK, który jest właścicielem terenu pod wiaduktem, a także uzgodnień z GZM, która jest inwestorem planowanej od lat DTŚ. Najtrudniejszym wydaje się jednak być problem istniejącego pod wiaduktem cieku wodnego Boliny. Zmiana szerokości wiaduktu wymagać będzie zmiany jego biegu. Decyzję w tej sprawie podjąć będą musiały Wody Polskie.
Nie bez znaczenia są też plany mysłowickich firm działających na tym terenie. Już wiadomo, że jedna z nich planuje wybudować kolejny odcinek sieci gazowej i przeprowadzić ją pod wiaduktem. Swoje decyzje związane z tym terenem musi podjąć też miasto, które jest obecnie w trakcie opracowywania nowej strategii dla Mysłowic na najbliższe lata.
Efektem spotkania i prowadzonych rozmów jest ustalenie nowego terminu spotkania, podczas którego przedstawiciele poszczególnych instytucji przygotują konkretne warunki, jakie muszą zostać uwzględnione w planowanym przedsięwzięciu.
Wszystko na to wskazuje, że niezbędnym będzie nie tylko zintensyfikowanie wzajemnych kontaktów, ale też być może wyznaczenie koordynatora przedsięwzięcia. Kolejne spotkanie zaplanowano za pół roku.
O zwołanie spotkania zabiegał radny rady Wiesław Tomanek, który przekonał wiceprezydenta Wojciecha Chmiela do zaproszenia zainteresowanych instytucji tematem koniecznych zmian tego ważnego dla komunikacji międzymiastowej przepustu.
Spotkanie zorganizował wydział Architektury, Planowania i Strategii, które sprawnie pod względem organizacyjnym i merytorycznym prowadziła Bożena Zając.
Stronę miasta reprezentowali prezydent miasta wraz z pierwszym wiceprezydentem, pracownicy urzędu miasta oraz radni Marek Mikuła, Maria Krutysza, Anna Kaczmarzyk, Sebastian Roncoszek, Andrzej Dombek oraz Bernadeta Berzowska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wreszcie hwała wam za ten most i jeszcze ta dtś i będzie się lepiej jeździć po Mysłowicach
Sprawa stara i od lat wraca. Kolega radnego za Lasoka tłumaczył, że nie ma sensu wiaduktu robić bo tam ludzie z niemysłowickimi numerami rejestracyjnymi tamtędy jeżdżą i temat zarzucono. Sprawa jest banalna. Wystarczy przesunąć tory na nieużywany wiadukt - szeroki i wysoki - a ten stary ceglany rozebrać. I tyle. Ale Mysłowice to miasto niemocy i niekompetencji ludzi którzy od lat są w Radzie Miasta. Ps. A co to za pomysł żeby pod wiadukt gazociąg wciskać? Nie mogą sobie przepustu zrobić?
Wreszcie hwała wam za ten most i jeszcze ta dtś i będzie się lepiej jeździć po Mysłowicach
Sprawa stara i od lat wraca. Kolega radnego za Lasoka tłumaczył, że nie ma sensu wiaduktu robić bo tam ludzie z niemysłowickimi numerami rejestracyjnymi tamtędy jeżdżą i temat zarzucono. Sprawa jest banalna. Wystarczy przesunąć tory na nieużywany wiadukt - szeroki i wysoki - a ten stary ceglany rozebrać. I tyle. Ale Mysłowice to miasto niemocy i niekompetencji ludzi którzy od lat są w Radzie Miasta. Ps. A co to za pomysł żeby pod wiadukt gazociąg wciskać? Nie mogą sobie przepustu zrobić?