Od 1 listopada dotychczasowa dyrektor Miejskiego Zespołu Obsługi Placówek Oświatowych Barbara Adler jest na wypowiedzeniu umowy o pracę. Wypowiedzenie - z jednoczesnym zwolnieniem jej ze świadczenia pracy od zaraz - podpisał prezydent Dariusz Wójtowicz. Dyrektor MZOPO przepracowała w placówce 32 lata.
W tym roku, choć osiągnęła już wiek emerytalny, swoje odejście na emeryturę – w uzgodnieniu z prezydentem miasta - odłożyła na początek 2024 roku. W lutym przyszłego roku nabyłaby też prawo do nagrody jubileuszowej. Decyzja prezydenta skreśliła nabycie tego uprawnienia.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że powodem zwolnienia dyrektor Barbary Adler były opóźnienia w wypłacie dodatków funkcyjnych dla dyrektorów szkół we wrześniu i opóźnienie wypłat dla nowo zatrudnionych nauczycieli od września br.
Tymczasem dodatki funkcyjne na ten rok szkolny zostały przyznane dyrektorom przez prezydenta w połowie września. Podobnie sprawy mają się z nowo zatrudnionymi nauczycielami. Nieoficjalnie wiemy też, że Barbara Adler zamierza sprawę wypowiedzenia złożyć do sądu pracy. Jej pracowniczej ochrony podjął się też jeden z oświatowych związków zawodowych.
Warto dodać, że coroczne oceny pracy dyrektor MZOPO od lat były wzorowe. Także ta ostatnia. W aktach dyrektor Adler brak też upomnień czy wytyków związanych z wykonywaniem obowiązków.
Poza terminowym wykonywaniem procedur, dyrektor MZOPO ma w swoich obowiązkach dotrzymywać zgodności wypłat z obowiązującym planem finansowym na dany okres w oświacie. Braki w planie zobowiązują szefostwo MZOPO do wstrzymania wypłat. Naruszenie tej procedury to naruszenie dyscypliny finansowej. Kolejną istotną procedurą uruchamiającą wypłaty wynagrodzeń jest przekazanie do MZOPO z placówek oświatowych kompletnych list płac pracowników w określonym terminie. To tylko kilka z procedur, jakich MZOPO musi przestrzegać dysponując publicznymi pieniędzmi.
Pismem o zamiarze zmian w zakresie zatrudnienia Barbary Adler miejskie władze poinformowały oba związki zawodowe działające w mysłowickiej oświacie. W połowie września urząd sprawdzał ewentualną przynależność dyrektor MZOPO do któregoś ze związków. Podobne pismo z początkiem października wpłynęło także do obu związków w sprawie Anny Czapczyńskiej - zastępcy dyrektora MZOPO.
Obecnie obowiązki zarządzania MZOPO pełni Anna Czapczyńska. Ostatnie nieoficjalne informacje wskazują, że została mianowana na dyrektor placówki.
Pytanie w tej sprawie wysłaliśmy do urzędu miasta.
GH
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak tylko mógłby zrobić ten mały zakompleksiony mały ludek. Ps. Prezydencik jak lokalna elita na niego woła. Niech ta groteska z tym figurantem w kwietniu się zakończy.
W jakim kwietniu?!po nadaniu nowego wojewody zarzad komisaryczny!!! Jemu przecież o to chodzi by kontrkandydatów zastraszać, gnębić a nawet naslac bandziorów by "każdy sam zrezygnowal", to jest winna temu miasta rada ,bo pudrowaniu wszystkich pryszczy małej mendy!!!
Radzimy od razu wyłączyć sad rejonowy w Katowicach...
I sprawdzić na listach KOD czy się nie trafiło na ustawnego pseudo-neo sędziego...
Trudno to nawet komentować! Zadłużenie miasta, chaos finansowy, brak środków na wypłaty, dociskanie radnych do wyrażenia zgody na kolejne 23 miliony do bieżącego funkcjonowania miasta i to tylko w tym miesiącu, brak konkretnego programu naprawczego w tym zakresie odbija się na osobach postronnych, bo kozioł ofiarny być musi. Jak można być tak niekonsekwentnym- wyrazić zgodę na przedłużenie umowy o pracę, a wkrótce ją rozwiązać. Szerzy to atmosferę zagrożenia i ma chyba na celu "wyprodukowanie" pracowników-mbw!
Tak jak darzę urzędującego prezydenta ogromną antypatią i liczę, że z ratusza trafi za kratki, a za swoją podłość w stosunku do ludzi dostanie po prostu w twarz, tak pozwolę sobie zwrócić uwagę, że bohaterka tego artykułu też święta nie jest - z czego zdaje sobie sprawę chyva każdy kto miał z nią trochę więcej do czynienia i nieco orientuje się w mysłowickim bagnie politycznym. To osoba która jak za dawnych czasów z zawodu jest dyrektorem i przez lata układała się z każdą władza, byle samej mieć z tego korzyść. Polecam autorowi artykułu zagłębić się w temat, bowiem tego typu osoby sprawiają, że to miasto przez lata schodzi coraz bardziej na psy...
Przecież to całe wierchuszkowe-mysłowickie towarzystwo wywodzi się z patologii. Człowiek z inteligenckim pochodzeniem nie musi dążyć do wątpliwej jakości sukcesu za wszelka cene lub po trupach.Czlowiek z porządnej rodziny ma wpojone zasady i wartości których złamanie jest niemożliwe. No ale najpierw trzeba mieć takie pochodzenie i klasę a nie być kolchoznikiem leczącym kompleksy cudzym kosztem lub bardziej wiesniacko silikonem....
Jakieś dwa lata temu łysy kurdupel najzwyczajniej wypie*dolił z Urzędu Miasta córkę Pani Dyrektor za to, że potrafiła głośno powiedzieć, co myśli o nim samym + jego gównianych decyzjach i zerowej wiedzy. Teraz zaś medialnie zrzuca winę za własne decyzje na osobę o kryształowym charakterze i mega kompetencjach. Byle tylko na ryjbuczku polityczni klakierzy klaskali. Jak typowy komuch i wieśniak uznaje bowiem tylko jedno - wszyscy morda w kubeł i siedzieć cicho, wykonując rozkazy wodza za przysłowiową, pisowską miskę ryżu. To taki nasz mysłowicki dziad z Żoliborza, tępy i zapyziały intelektualny buc z Rymery, który po latach oczekiwania wreszcie dorwał się do władzy. Ale to się skończy, a wtedy prezio pójdzie w pi*zdu tam, gdzie jego miejsce. I co wtedy zrobisz, synku?
Bo całą tą hołota myślała że pis bedzie wieczne, i posuwali się co raz dalej, ja się nie zdziwie tu było podobnie jak rozmowie z Panem Giertychem na temat układzików we Wrocławiu, spotkania z prokuratorami i wymyślanie dla własnych potrzeb zarzutów dla niewinnych ludzi. Na szczęście 15.10 stało się dobrze i chętnie zaprosimy ekipę Giertycha niech posprawdzaja tutejszy syf, po tym nietrudno się domyśleć że te buraki skończą. Jeszcze jedno ich nie należy porównywać do komuny, bo co by nie mówić była klasa intelektualna, a tu jest jaskrawy przykład tepych onuc ...
Tak tylko mógłby zrobić ten mały zakompleksiony mały ludek. Ps. Prezydencik jak lokalna elita na niego woła. Niech ta groteska z tym figurantem w kwietniu się zakończy.
W jakim kwietniu?!po nadaniu nowego wojewody zarzad komisaryczny!!! Jemu przecież o to chodzi by kontrkandydatów zastraszać, gnębić a nawet naslac bandziorów by "każdy sam zrezygnowal", to jest winna temu miasta rada ,bo pudrowaniu wszystkich pryszczy małej mendy!!!
Radzimy od razu wyłączyć sad rejonowy w Katowicach...