W kościele pw. Św. Jacka w Morgach 20 listopada podczas mszy 55. rocznicę ślubu, czyli szmaragdowe gody, świętowali małżonkowie Maria i Piotr Oślizło. Była to podwójna uroczystość, bo pan Piotr obchodził w tym dniu 80. urodziny.

Małżonkowie ślub wzięli w 1967 roku w Bytomiu, w kościele pw. Świętej Trójcy. Pani Maria pracowała w Centrali Zbytu Węgla w Katowicach, a jej mąż w paru różnych miejscach – w PKP, biurze projektowym w PKP, w Kombudzie, by dojść do własnej firmy.
Małżonkowie wychowali czwórkę dzieci, mają dziewięcioro wnucząt.
Zdrowie małżonkom dopisuje, są radośni, pogodni, aktywni w otoczeniu najbliższych. Piotr Oślizło był radnym miejskim przez 4 kadencje, mandat uzyskał z listy Prawa i Sprawiedliwości.
Proboszcz ks. Mirosław Dubiel podziękował małżonkom, zwłaszcza panu Piotrowi, za wieloletnią pomoc przy kościele, przede wszystkim przy pracach w czasie remontu morgowskiej świątyni, gdzie pomagał jako kierownik budowy.
Liturgię mszy z okazji jubileuszu ślubu i urodzin uświetnił morgowski chór św. Jacka pod kierunkiem Adama Kolonko.
(SA)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pane Piotrze sedreczne gratulcje i pozdowienia z Limanowej
Pisowskie imprezy i kościelne gusła - na szczęście powoli do lamusa.
Żal mi cie jeżeli świętowanie 55 lat małżeństwa uznajesz za gusła. Ale też gratuluję bo piewcy nowoczesnych "obyczajów" do lamusa na pewno nie trafią... Popłyną gdzie ich miejsce.... Z ekskrementami
Pane Piotrze sedreczne gratulcje i pozdowienia z Limanowej
Pisowskie imprezy i kościelne gusła - na szczęście powoli do lamusa.
Żal mi cie jeżeli świętowanie 55 lat małżeństwa uznajesz za gusła. Ale też gratuluję bo piewcy nowoczesnych "obyczajów" do lamusa na pewno nie trafią... Popłyną gdzie ich miejsce.... Z ekskrementami