Reklama

Szkody górnicze - przed sądem liczy się to, kto ma rację

23/10/2019 11:46

Rozmowa z radcą prawnym Alicją Bobiec

Co Tydzień: Pani Mecenas, spotkaliśmy się by porozmawiać o aktualnym w naszym regionie temacie szkód górniczych, kogo dotyczy ten problem?

Alicja Bobiec: Problem szkód górniczych faktycznie dotyczy właściwie całego Górnego Śląska. Pomimo że wiele kopalń znika z map, a inne wydobywają mniej węgla, to zagadnienie pozostaje wciąż aktualne. To w takich miastach jak Katowice, Mysłowice czy właściwie w całym powiecie bieruńsko-lędzińskim odczuwamy efekty wieloletniego wydobycia węgla. W sprawach o odszkodowania za szkody górnicze reprezentuję poszkodowanych z całego Śląska, a nawet z województwa Małopolskiego.

Reklama

A czym tak naprawdę są szkody górnicze, czy jest jakaś oficjalna lista wskazująca, co może być uznane za szkodę górniczą, a co nie?

To dobre pytanie, bowiem szkody górnicze nie mają swojej definicji ani tym bardziej zamkniętej listy. Za szkodę górniczą należy rozumieć uszczerbek w majątku, najczęściej w nieruchomości, spowodowany działalnością kopalni. Taką szkodą górniczą mogą być uszkodzenia budynków (np. pęknięcia ścian czy pochył budynku), ale także gruntów rolnych (np. zapadliska) oraz różnego rodzaju urządzeń czy instalacji (np. spękany komin). Także wartość szkód górniczych jest zróżnicowana. W swojej praktyce spotykam się ze szkodami wartymi kilka tysięcy złotych, a w dużej mierze są to sprawy o kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy złotych.

Reklama

Kto ponosi odpowiedzialność za te szkody i jak dochodzić ich naprawienia?

Zgodnie z przepisami prawa za powstanie szkody górniczej odpowiedzialna jest kopalnia, której działalność skutkowała powstaniem szkody. Co ważne, jeżeli nie można określić takiego podmiotu, to za szkodę odpowiedzialność ponosi kopalnia, która w dniu ujawnienia szkody miała prawo prowadzić działalność związaną z wydobyciem.

A co z usuwaniem tych szkód, jak dochodzić ich likwidacji?

Zgodnie z prawem, naprawa takich szkód polega na przywróceniu stanu poprzedniego (czyli naprawie) lub wypłacie odszkodowania pieniężnego. Poszkodowany może samodzielnie dokonać wyboru, w jaki sposób żądać naprawienia szkody. W celu uzyskania odszkodowania należy pierwsze kroki skierować do właściwej kopalni. Postępowanie wszczynane jest wyłącznie na wniosek o naprawę szkód, a poszkodowany powinien zostać niezwłocznie poinformowany o rozpatrzeniu wniosku i proponowanych przez kopalnię warunkach naprawy. To działanie jest obowiązkowe, nie jest możliwe skierowanie sprawy do sądu bez wyczerpania tej drogi ugodowej.

Reklama

Czy warto godzić się na warunki zaproponowane przez kopalnię? Czy poszkodowany musi podpisać ugodę?

Absolutnie, poszkodowany nie ma obowiązku podpisania proponowanej przez kopalnię ugody. Jeżeli warunki naprawy są niekorzystne, poszkodowany może wystąpić na drogę postępowania sądowego. To samo prawo przysługuje, gdy kopalnia nie uznaje szkody wskazanej we wniosku lub nie odpowiedziała na złożony wniosek w ciągu 30 dni.

Czytając o postępowaniu sądowym wielu czytelników pewnie zada sobie pytanie: a ile to wszystko kosztuje?

Reklama

Oczywiście to bardzo istotne dla wielu moich klientów. Zgodnie z prawem poszkodowani właściciele nieruchomości nie mogą sprzeciwić się zagrożeniom spowodowanym pracą kopalni ani wstrzymać jej wydobycia. Jednocześnie zagwarantowano im ułatwienie w postaci zwolnienia od kosztów sądowych. Korzystając z tego, poszkodowany jest zwolniony z kosztów sądowych, co oznacza, że nie poniesie kosztów opinii biegłego oraz postępowania sądowego.

A czy dochodzenie likwidacji szkód górniczych może się przedawnić?

Reklama

Tak jak inne zobowiązania także roszczenia z tytułu odszkodowania za szkody górniczej ulegają przedawnieniu. Z dochodzeniem swoich praw należy się śpieszyć, bowiem przedawnienie następuje już z upływem 5 lat od dowiedzenia się o szkodzie.

Czy poszkodowany dochodzący odszkodowania przed sądem ma szansę w sporze z taką potężną instytucją?

Faktycznie dla osób z zewnątrz wygląda to jak pojedynek Dawida z Goliatem. Zwyczajny człowiek stający przeciwko doskonale zorganizowanej machinie z zatrudniającej wielu specjalistów oraz prawników. Na szczęście przed sądem nie liczy się całe zgromadzone zaplecze i środki, a jedynie to, kto ma rację. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że zdecydowana większość spraw kończy się właśnie z sukcesem dla klientów.

Reklama

Z Pani słów można wnioskować, że dochodzenie naprawy szkód górniczych to proste zadanie?

Nic bardziej mylnego. Prowadząc tego rodzaju postępowania już od kilku lat widzę jak trudne i problematyczne są to sprawy. Dochodzenie naprawy szkód górniczych w każdym postępowaniu wymaga dużego przygotowania i nakładu pracy, a także zdobytego już doświadczenia.

Alicja Bobiec – radca prawny wpisana na listę radców prawnych prowadzoną przez Okręgową Izbę Radców Prawnych w Katowicach, absolwentka studiów magisterskich i doktoranckich na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, wieloletni pracownik administracji samorządowej, a także wykładowca, prelegent oraz autorka publikacji naukowych. Obecnie zarządza kancelarią specjalizującą się m.in. w obsłudze prawnej podmiotów gospodarczych oraz dochodzeniu roszczeń z zakresu szkód wyrządzonych ruchem zakładu górniczego.

Reklama

Tel. 696 445 628

mail. [email protected]

Od 6 listopada 2019 r. w każdą środę od godziny. 16.00 do godz. 18.00 organizowane będą nieodpłatne porady prawne dotyczące rozwiązywania problemów związanych ze szkodami górniczymi. Spotkania odbywać się będą w redakcji „Co Tydzień” w Mysłowicach przy ul. Wojska Polskiego 3, pokój 224. Zapisy pod numerem telefonu 32 223 95 60, 668 037 079.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości