Reklama

Strefa płatnego parkowania w Katowicach zaskarżona przez prokuraturę

15/12/2023 14:50

Jeśli jeździcie regularnie do sąsiednich Katowic, wiecie, że od 1 grudnia obowiązują nowe zasady parkowania. Jeśli wybieracie się tam sporadycznie - warto się z nimi zapoznać. W pierwszych dniach funkcjonowania nowo wprowadzonych zmian pojawiły się komentarze, że skończył się problem z parkowaniem w Katowicach. Jednak nie jest to takie jednoznaczne. Uchwałą Rady Miasta Katowice wprowadzającą nowe zasady parkowania zainteresowała się tamtejsza prokuratura punktując ją i krytykując, w efekcie czego została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Katowicka prokuratura krytykuje strefy płatnego parkowania w mieście i mówi o łamaniu prawa. Zmiany część mieszkańców z pewnością cieszą, jednak dla osób spoza Katowic, codziennie dojeżdżających do pracy, stały się kosztownym utrudnieniem.

Zgodnie z przyjętą uchwałą RM Katowice centrum miasta podzielono na 2 strefy. W wewnętrznej (strefa A) koszty kształtują się następująco: 
3 zł – za postój do 30 minut
6 zł – za postój powyżej 30 minut do 1 godziny
7,20 zł – za drugą rozpoczętą godzinę postoju
8,40 zł – za trzecią rozpoczętą godzinę postoju
6,00 zł – za każdą następną rozpoczętą godzinę postoju
W zewnętrznej, czyli strefie B mamy ceny:
2 zł – za postój do 30 minut
4 zł – za postój powyżej 30 minut do 1 godziny
4,80 zł – za drugą rozpoczętą godzinę postoju
5,60 zł – za trzecią rozpoczętą godzinę postoju
4,00 zł – za każdą następną rozpoczętą godzinę postoju

Reklama

Zmiany spotkały się z krytyką osób spoza Katowic. I sednem problemu nie jest to, że nie chcą płacić, ale nie mają nawet możliwości opłacenia abonamentu na parkowanie w centrum Katowic, gdyż do tego są uprawnione tylko osoby zameldowane bądź odprowadzające podatki w Katowicach. Wtedy jest to koszt ok. 200-300 zł.

Problemem jest także to, że niektóre lokalizacje miejsc parkingowych zarezerwowane są wyłącznie dla mieszkańców - w takiej sytuacji odwiedzający ich spoza Katowic najlepiej jakby skorzystali z punktów przesiadkowych i dotarli na miejsce komunikacją miejską. Przekładając na realia mysłowickie, to tak jakby ktoś spoza miasta musiał zaparkować przy Quick Parku i na kawę do znajomego do Brzezinki jechać autobusem.

Reklama

Uchwała katowickich radnych została zaskarżona przez Prokuraturę Okręgową w Katowicach do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jak podaje TVP3 Katowice "śledczy domagając się stwierdzenia nieważności uchwały nie kwestionują nakładania opłat za parkowanie, ale zarzucają miastu nierzetelną analizę potrzeb, a nawet złamanie prawa."

A co nasi czytelnicy sądzą o wprowadzonych zmianach u sąsiadów? W szczególności, że na przestrzeni ostatnich 10 lat także u nas zakiełkował pomysł płatnych stref parkowania w centrum miasta, od którego jednak mysłowicki magistrat szybko odstąpił. 

Reklama

jf

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    magister Kruk - niezalogowany 2023-12-18 08:25:52

    Nie pracuję w centrum Katowic, ale często tam jestem. Zostawiam auto na zawodziu i przemieszczam się tramwajem dalej. Lepiej tak, niż stać w korkach, denerwować się że wolnych miejsc parkingowych nie ma. No ale cóż, niektórzy są bardzo wygodni.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • własna działalność - niezalogowany 2023-12-18 11:09:20

    do poprzedniego komentarza: gratuluję sporej ilości czasu i marnowanie własnego życia. miasto powinno działać sprawnie czyli zapewniać mieszkańcom sprawne poruszanie bez względu na rodzaj komunikacji. w obowiązku miasta jest budowa parkingów wielopoziomowych na swoich działkach aby ludzie odprowadzający do miasta podatki mogli szybko zalarwiac sprawy i dalej zarabiać na urzędników miejskich. do roboty Panowie, do roboty Panie Prezydencie

    • Zgłoś wpis
  • Joanna F. - niezalogowany 2023-12-18 17:09:35

    A ja jestem bardzo rzadko i niekoniecznie kieruję się wygodnictwem, a po prostu brakiem sił. Rozumiem, że przedmówca nie ma pod opieką małego dziecka i nie wie, ile wysiłku kosztuje wkładanie go i wyciąganie z pojazdu przy każdej przesiadce. Nie rozumie, ile czasu spędzi na skorzystaniu z centrum przesiadkowego i udania się do jednej czy drugiej dzielnicy Katowic, pędząc wózkiem do środków komunikacji. I nie rozumie, że ktoś chce zgodnie z prawem zapłacić za ten postój, ale nie może, bo dana strefa jest tylko dla mieszkańców. Zamiast "nie jestem robotem" powinien być znaczek "jestem obiektywny". Może wtedy wielu by się od komentowania powstrzymało.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości