Dzięki interwencji strażników miejskich z Mysłowic, niedoszły samobójca w porę otrzymał pomoc. Do zdarzenia doszło w dzielnicy Rymera.
Podczas rutynowego patrolu tej dzielnicy w nocy z 10 na 11 czerwca mysłowiccy strażnicy miejscy zauważyli siedzącego na jezdni mężczyznę. Mężczyzna był nietrzeźwy, nie do końca wiedział gdzie się znajduje. Strażnikom udało się ustalić gdzie mieszka i przetransportowali go do domu.
Kiedy przekazywali mężczyznę jego matce, ta oświadczyła, że drugi syn próbuje w kuchni odebrać sobie życie. Strażnicy weszli do mieszkania, gdzie zastali mężczyznę z ranami ciętymi w okolicy nadgarstka. Strażnicy zaczęli rozmawiać z desperatem, żeby odwrócić jego uwagę, w tym czasie jeden z mundurowych wezwał policję i pogotowie ratunkowe. Mężczyzna został przebadany przez ratowników medycznych i przekazany patrolowi policji.
Fot. Straż Miejska Mysłowice
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tej matce można tylko współczuć.
Tej matce można tylko współczuć.