Strażacy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Mysłowicach przeprowadzili cykl ćwiczeń lodowych na zamarzniętym akwenie. Ćwiczenia zostały zorganizowane na Hubertusie.
Zima stawia przed strażakami wyzwania inne niż w pozostałych porach roku. Zamarznięte tafle jezior i stawów bywają śmiertelnymi pułapkami dla wędkarzy, łyżwiarzy czy spacerowiczów, którzy nie zdają sobie sprawy z zagrożenia, jakim jest załamanie się lodu.

Celem ćwiczeń przeprowadzonych na Hubertusie było doskonalenie umiejętności prowadzenia specjalistycznych działań ratowniczych na zalodzonych zbiornikach wodnych. Takie ćwiczenia mysłowiccy strażacy prowadzą cyklicznie.
- Pamiętajmy - oblodzone zbiorniki nie są miejscem zabaw i wchodzenie na pozornie mocny lód może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji, nie mamy pewności grubości lodu, zmienne warunki atmosferyczne i prądy wodne wpływają na wytrzymałość lodu. Będąc świadkiem zdarzenia dzwoń pod 112 - przypomina KM PSP w Mysłowicach.

Osobie, pod którą załamał się lód trzeba rzucić przedmiot, którego mogłaby się przytrzymać - gałąź, linę, szalik. Wchodzenie na załamany lód i podawanie ręki tonącemu jest bardzo niebezpieczne.
Fot. KM PSP Mysłowice
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze