Znaczna część gatunków zwierząt zamieszkujących naszą planetę stanowią owady. Jako botanik czasami zwracam na uwagę na nie, chociaż czasami trudno ogarnąć mi z czym mam do czynienia. Teraz opowiem o kilku gatunkach co do których mam sporo pewności. Sto procent niekoniecznie.
Na trasach moich wędrówek nader często natrafiam na chrząszcze z rodziny kózkowatych. U nich najbardziej charakterystyczna cechą są bardzo długie czułki, których długość nierzadko stanowi 2/3 długości ciała. Z tego powodu są one bardzo efektowne. Po prostu rzucają się w oczy. Według stanu na rok 2016 są one reprezentowane przez 195 gatunków. Te owady dzieciństwo spędzają drążąc tunele w drewnie nierzadko żywych drzew. Dorosłe owady bardzo często odwiedzają kwiaty. Bohatera tego artykułu spotkałem w Chrzanowie. Przebywał na świerzbnicy polnej. W pobliżu znajduje się las z dominacją sosny, gdzie larwy tego owada mają super wyżerkę. Owad nosi łacińską nazwę Anastrangalia_sanguinolenta. Najważniejszą cechą owada są czerwone pokrywy u samic oraz czarne przedplecze, znaczy się ten segment tułowia tuż za głową. Owad dorasta do 11 mm długości. Chrząszcz jest bardzo pospolity w wielu regionach. Formalnie według portalu BioMap potwierdzono go w 503 lokalizacjach co dowodzi jak mało mamy specjalistów w tej dziedzinie.

Kolejnym owadem jest spora czarna mucha, którą spotkałem podczas wędrówki w okolicy źródeł rzeki Kozi Bród w Trzebini. Zauważyłem ją jak siedziała na ogonku paproci. Była bardzo niemrawa. Ba myślałem nawet, że jest ona martwa, ale podczas wykonywania sesji zdjęciowej się poruszyła. Udało mi się ustalić, że jest to mitra hebanowa – Hybomitra micans. To przedstawiciel rodziny bąkowatych o całym czarnym ciele z białymi przepaskami na odwłoku. Także jej skrzydła są zauważalnie przyciemnione. Gatunek jest liczny w górach i na pogórzu. Na niżu jest rzadki, ale odnotowano go nawet w województwie łódzkim. Zatem jakieś prawdopodobieństwo jego spotkania w zasięgu naszych mediów jest wysokie. Generalnie to gatunek europejski. Do życia wybiera lasy, pastwiska oraz torfowiska. Osiąga do 16 mm długości. Mucha jest aktywna od maja do września. Samce preferują soki roślinne. Samice to krwiopijczynie preferujące duże ssaki.

Z kolejnym gatunkiem spotkałem się w Babicach podczas wycieczki organizowanej 13 czerwca. To przedstawiciel rzędu posiadającego górną parę skrzydeł przekształconą w półpokrywy. Poza tym posiadają ssący aparat gębowy, ponieważ zasadniczo gustują w sokach roślinnych. Poza wyglądem ogólnym charakterystyczną cechą gatunku są moim zdaniem nakrapiane nogi. Nasza bohaterka wciąż jest rzadko spotykana w Polsce. Rzadkość może być spowodowana brakiem specjalistów, którym chciało by się śledzić jest rozmieszczenie. Potencjalnie to groźny szkodnik. Wysysa soki z wielu gatunków drzew w tym owocowych. Przyłapano go jeszcze na kukurydzy, pomidorach, fasoli soi oraz bakłażanach. Tutaj zauważyliśmy go na lipie drobnolistnej. To był młokos w stadium nimfy. Łacińska nazwa gatunku to Haylomorpha halys.

Piotr Grzegorzek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze