Reklama

Spór o obszar użytku ekologicznego „Kumaki”. Mieszkańcy domagają się zabezpieczenia większego obszaru

15/04/2026 07:51

14 kwietnia zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia użytku ekologicznego, na obszarze Larysza przy ul. Jaworowej, na którym występują chronione gatunki flory i fauny, zwłaszcza żaba kumak. Ich wynikiem mają być ustalenia co do ostatecznych granic przyrodniczego obszaru.

Miejska propozycja wymaga zmiany

Konsultacje są wynikiem różnic pomiędzy mieszkańcami a urzędnikami miasta w sprawie ustalenia granic mającego powstać użytku ekologicznego. Podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Miejskiej, Ochrony Środowiska i Rolnictwa, która odbyła się 11 lutego tego roku, mieszkańcy domagali się powiększenia proponowanego przez urzędników obszaru o co najmniej dwie kolejne działki, które są własnością gminy.  Ta jednak nie podziela zdania mieszkańców, że zabezpieczenie niezbędnych warunków do życia kumaka wiąże się z poszerzeniem przygotowanych przez miasto granic terenu, zgodnie z potwierdzoną waloryzacją dokumentacji dokonaną przez Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska.

Tymczasem miasto proponuje utworzyć użytek ekologiczny z dwóch obszarów – Kumak i Dar Karola, które razem tworzą ok. 10 ha terenów przyrodniczych. To zdaniem lokalnych działaczy  dobry kierunek lecz niezupełnie zabezpieczający potrzeby Kumaka.

Reklama

Konsultacje nie tylko na miejskiej stronie BIP

Zgodnie z obowiązującymi zasadami, miasto zaprosiło do konsultacji mieszkańców na swojej stronie internetowej Biuletynu Informacji Publicznej (BIP). W miniony piątek urzędnicy zorganizowali także konsultacje, z szansą na wyjaśnienia urzędników, w sali sesyjnej urzędu miasta. 

Niestety, ze względu na to, że informacja ukazała się tylko na społecznościowym koncie miasta Zielone Mysłowice, frekwencja była niemal zerowa. W rozmowach wzięło udział zaledwie 4 mieszkańców, z czego jedynie dwoje zainteresowanych było konsultacjami dotyczącymi kumaka.  Naczelnik  wydziału ochrony środowiska Sonia Olszewska, która podczas tego spotkania była do dyspozycji mieszkańców, nie potrafiła wytłumaczyć dlaczego informacja  o konsultacjach  nie  pojawiła się na miejskiej stronie.

Reklama

Mieszkańcy walczą o poszerzenie granic użytku

O tym jak ważną sprawą dla mieszkańców jest poszerzenie granic użytku, niech świadczy poniedziałkowe ( 13 kwietnia)  spotkanie z mieszkańcami  w restauracji Lari na Laryszu.  Na spotkanie zorganizowane przez jednego z głównych działaczy walczących o kumaka - Eugeniusza Starzaka,  przyszło ponad 30 osób. Przygotowana przez radną Joannę Myszkę prezentacja wyjaśniła mieszkańcom zasadność walki o poszerzenie  proponowanych przez miasto granic użytku ekologicznego o co najmniej dwie działki stanowiące własność gminy.

– To zaledwie dodatkowe 0,5 ha, które zdecydowanie zabezpieczy przyszły byt tej unikatowej dziś żaby, jakim jest Kumak – tłumaczyła m.in. radna Myszka.

Reklama

Pół metra terenu to być albo nie być dla kumaka

Brakujące w miejskiej propozycji uchwały działki,  to obszar decydujący o funkcjonowaniu chronionych okazów na terenie ustanowionego użytku ekologicznego.

Obie brakujące dziś w granicach użytku działki mają wpływ na dopływ wody, a tym samym decydują o funkcjonowaniu całego obszaru chronionego, twierdzą mieszkańcy. Takie też zdanie reprezentuje RDOŚ, do którego zwrócili się w tej sprawie.

Poza tym, jak twierdzą lokalni działacze,  ich włączenie w granice chronionego  obszaru, zabezpieczy  ten teren przed ewentualną przyszłą zabudową.  Przy tym, co istotnie i co podnoszą mieszkańcy, to także fakt, że obie działki są własnością gminy. Oznacza to, że ich włączenie do przyrodniczego terenu nie wymaga ponoszenia dodatkowych kosztów z tytułu wypłaty ewentualnych odszkodowań. To argumenty, które skłoniły obecnych na spotkaniu mieszkańców do złożenia wniosków  rekomendujących  poszerzenie granic użytku o obie działki.

Reklama

Wynik konsultacji ważny choć nie ostateczny

Naczelnik Sonia Olszewska podczas piątkowych konsultacji tłumaczyła, że obie działki są dzierżawione i miasto nie chciało burzyć tej relacji z dzierżawcami. Wydaje się jednak, że głównym powodem ograniczenia proponowanych granic są obecne dochody miasta z tego tytułu. Poza tym, jak twierdzą urzędnicy, sprawa włączenia obu działek do nieużytku wiąże się ze zmianami w już przygotowanym planie ogólnym miasta, który wymagałby zmian.  Mimo tego urzędnicy deklarują, że o ostatecznym przebiegu granic przyrodniczego terenu zdecyduje wynik konsultacji. Zatem im więcej wpłynie do miasta wniosków o uwzględnienie w nim spornych działek, tym większe szanse umieszczenia ich w granicach nieużytku. 

Jest jeszcze jedna ważna rzecz. Ostateczne granice użytku ekologicznego będą opiniowane przez RDOŚ – stwierdziła podczas piątkowych konsultacji naczelnik Sonia Olszewska, która także twierdziła, że nie wiedziała o opinii RDOŚ dotyczącej włączenia działek, na którą powołują się radna Joanna Myszka i Eugeniusz Starzak..

Reklama

Potencjał tego miejsca

Kilkudziesięcioletnia walka mieszkańców o ustanowienie użytku ekologicznego na terenie Larysza, to dopiero początek korzyści jakich można oczekiwać po tym miejscu.  To  nie tylko szansa na wspaniały przyrodniczy teren, jeden z nielicznych takich w Polsce. To też szansa na pozyskiwanie środków zewnętrznych, by tworzyć: ścieżki edukacyjne, miejsca rekreacji przyrodniczej  a także by rozwijać ten teren w sposób zgodny z naturą. Wszak chodzi o równowagę przyrody z rozwojem miasta – przypominają mieszkańcy Larysza.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/04/2026 07:53
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Don Pedro - niezalogowany 2026-04-17 19:45:21


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości