Już od godziny 9.00 w sobotę rynek na Wesołej tętnił życiem, a to za sprawą rozstawionych tam stoisk kiermaszowych. Mieszkańcy chętnie przystawali, by popatrzyć ale i zaopatrzyć się w świąteczne ozdoby i słodkości.
A było w czym wybierać, stoiska przedszkoli i szkół oferowały cuda i cudeńka, własnoręczne wyroby bożonarodzeniowe od stroików, aniołków po ciasta. Swoje stoisko miała parafialna Rodzina bł. Edmunda Bojanowskiego, któa oferowała m.in. świąteczne stroiki. Nie brakowało kawy i herbaty, ciast a także takich specjałów jak chleb z tustym i przepyszny, pachnący na cały kiermasz śląski żur.
W obsłudze kiermaszu pomagała Rada Dzielnicy Wesoła, uczniowie starszych klas z obu szkół ale też dyrektorzy placówek szkolnych i przedszkolnych wraz z nauczycielami.
Było gwarno, choć dość chłodno od rana, ale chętnych nie brakowało, bo cel kiermaszu jest szczytny - dochód z tego przedsięwzięcia w całości przeznaczony zostanie na Hospicjum Cordis.
(SA)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze