Odrestaurowana elewacja prywatnej kamienicy przy ul. Piastowskiej 18 robi piorunujące wrażenie. Po trwającym 4 miesiące remoncie spod rusztowań wyłonił się budynek, który śmiało można nazwać perełką dzielnicy Stare Miasto.

Kamienica na rogu ul. Piastowskiej i Placu Mieroszewskich od 3 lat jest w rękach mieszkanki Krakowa. - To była miłość od pierwszego wejrzenia - mówi zafascynowana secesyjną architekturą Katarzyna Kozyro. Kiedy natrafiła na ofertę sprzedaży kamienicy, nie wahała się ani chwili.

Początkowe plany rozpoczęcia remontu od wnętrza, czyli klatki schodowej, stopnic i poręczy, zweryfikował zły stan elewacji. Remont został wykonany w porozumieniu z konserwatorem zabytków, ponieważ kamienica jest położona w zabytkowym układzie urbanistycznym Mysłowic objętym ochroną konserwatorską. Prace wykonała firma dająca gwarancję przeprowadzenia remontu z należytym kunsztem - usłyszeliśmy od właścicielki kamienicy, która podkreśla też dobrą współpracę z konserwatorem zabytków i pracownikami wydziału architektury Urzędu Miasta Mysłowice.

Remont elewacji został sfinansowany z prywatnych środków. Kiedy pani Katarzyna przygotowywała się do niego, miasto nie miało do zaoferowania finansowego wsparcia na tego typu prace. - Mi się nie udało, ale to nie znaczy, że innym się nie uda - mówi Katarzyna Kozyro.
Z odnowioną elewacją kamienicy kontrastuje zaniedbana i nieremontowana od kilkudziesięciu lat klatka schodowa. W tej chwili priorytetem dla właścicielki jest jednak wymiana instalacji elektrycznej i kanalizacyjnej w budynku. Na remont czekają także mieszkania na trzecim piętrze.

W Mysłowicach nie brakuje prywatnych, zabytkowych kamienic, jednak rzadko ich właściciele podejmują się takich spektakularnych i kosztownych inwestycji. Przykładem może być położona po sąsiedzku kamienica na Placu Mieroszewskich 2-4. Ten piękny obiekt od co najmniej kilkunastu lat popada w ruinę i wciąż nie może znaleźć odpowiedniego gospodarza.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze