Reklama

Jest wyrok sądu. Mysłowicki radny odpowie za pomówienia.

17/02/2023 07:16

Chełmskie schronisko to nie umieralnia zwierząt. Tak stwierdził sąd. Mysłowice takim sposobem zamiast więcej niż jednej propozycji miejsca sprawującego opiekę nad bezdomnymi zwierzętami z naszego miasta, mają ukaranego radnego, który walczył w wątpliwej sprawie oraz spalone kontakty ze schroniskiem w Chełmku. A szkoda, bo to jedno ze schronisk, które świadczy usługi dobrej jakości i za bardzo wyważoną cenę. Zwłaszcza, że planowana budowa własnego przytuliska póki co spaliła na panewce. Kilka dni temu dotarliśmy do wyroku sądu, gdzie mysłowicki radny - ciągle sprawujący tę funkcję – został za swoje słowa ukarany grzywną, kosztami procesu oraz musi do publicznie przeprosić za określenie schroniska w Chełmku "umieralnią".

Zgodnie z prawomocnym wyrokiem sądu radny powinien zamieścić i opłacić w gazecie lokalnej ogłoszenie, że przeprasza Jarosława Kołodziejczyka prowadzącego schronisko dla bezdomnych zwierząt w Chełmku za wygłoszenie nieprawdziwych treści naruszających dobre imię i dobrą sławę Ponadto zasądzona została od pozwanego kwota 5.000 zł na rzecz stowarzyszenia pod nazwą „Stowarzyszenie przyjaciół zwierząt psie serce” oraz pokrycie kosztów procesu.

Słowa, o których mowa, wypowiedziane były 29 sierpnia 2019 roku podczas XI sesji Rady Miasta Mysłowic, (rozmowa na ten temat rozpoczęła się po 2 h 43 min od rozpoczęcia obrad, wypowiedź radnego po 2 h 59 min). Wyrok wskazujący winę radnego zapadł 30 sierpnia 2022 r., a pod koniec roku zainteresowani otrzymali pisemne uzasadnienie.

Reklama

W roku 2019 właściciel schroniska w Chełmku w ramach konkursu zaproponował gminie Mysłowice atrakcyjne warunki cenowe za opiekę nad bezdomnymi zwierzętami, jednak z przyczyn formalnych jego oferta została odrzucona. Gdy pojawiła się informacja o planach budowy nowego schroniska, zaproponował ofertę wielokrotnie niższą niż ta, z jaką wiązać się będzie wstępnie planowana inwestycja.

Na sesji Rady Miasta 29 sierpnia 2019 r. miała miejsce dyskusja o całej sytuacji – tak budowie nowego schroniska, jak i propozycji schroniska w Chełmku.  W jej trakcie jeden z radnych, powołując się na wyłącznie jemu znane źródła, nazwał schronisko w Chełmie umieralnią dla zwierząt. Właściciel uznał, że powyższe stwierdzenie w sposób rażący narusza jego cześć, dobre imię i dobrą sławę oraz że wygłaszanie tak ostrych i napastliwych ocen, było dla niego wyjątkowo krzywdzące i naraża go na utratę zaufania, a nadto może mieć dla niego negatywne konsekwencje podczas późniejszych prób uzyskania zamówienia w innych okolicznych gminach. Zauważył, że osoba publiczna powinna mieć na względzie szczególny obowiązek udzielania rzetelnych informacji.

Reklama

Radny bronił się w odpowiedziach argumentując swoje stanowisko realizacją obowiązków radnego oraz że zapoznał się z opiniami mieszkańców Mysłowic i internautów na temat działalności schroniska z jego strony internetowej na portalu społecznościowym Facebook. Według informacji radnego znaczna część tych opinii była bardzo niekorzystna. Podtrzymywał, że jego stanowisko miało na celu ochronę zwierząt i było wyrażone wyłącznie w interesie społecznym, natomiast żądanie właściciela schroniska zmierza do przeforsowania swoich indywidualnych interesów oraz do wymuszenia określonego zachowania na osobach pełniących funkcje publiczne.

Radny przed wygłoszeniem takiej opinii nie odwiedził osobiście schroniska i nie zweryfikował przedstawianych mu informacji. Sąd przeprowadził rozeznanie prześwietlając dokładnie działalność schroniska, weryfikując statystyki, opinie gmin etc. Analizowane było także założenie strony na Facebooku, która miała za zadanie podważyć renomę schroniska. Jednak z takich sytuacji zakończyła się także w sądzie – ugodą, gdzie oskarżona zobowiązała się do usunięcia postów i zamieszczenia przeprosin dotyczących nieprawdziwych informacji.

Reklama

W czasie procedowania sprawy w schronisku odbyła się także wyjazdowa Komisja Gospodarki Miejskiej, Środowiska i Rolnictwa. Warunki, które komisja zastała na miejscu, były bardzo dobre i komisja nie miała żadnych zastrzeżeń. Sąd uznał, że to, co mogłoby negatywnie wpływać na opinię schroniska, pojawiło się dopiero, gdy starało się ono o wykonanie zadania opieki nad bezdomnymi zwierzętami w Mysłowicach.

Zdaniem sądu radny zarzucając, że schronisko w Chełmku jest umieralnią dla zwierząt, dopuścił się naruszenia jego dobrego imienia, bowiem wszelkie działania, gdzie dzieje się krzywda zwierząt, są wyjątkowo nieakceptowane w społeczeństwie. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż w umieralność zwierząt w schronisku w Chełmku nie odbiegała od zgonów zarejestrowanych w innych schroniskach, a wręcz była na podobnym lub nawet lepszym poziomie. Co więcej, nawet gdyby liczba ta była wyższa, nie stanowi to upoważnienia do przypisywania miejscu negatywnie nacechowanego pojęcia „umieralnia”.

Reklama

Zgodnie z uzasadnieniem wyroku pozwany winien dokonać wnikliwej oceny przedstawianych mu informacji, aby – w interesie społecznym – przekazywać wiadomości zgodne ze stanem faktycznym.

Z posiadanych informacji wynika, że finansową część wyroku radny wykonał, natomiast jesteśmy na etapie weryfikowania, czy zamieścił publiczne przeprosiny.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ja - niezalogowany 2023-02-17 08:14:20

    Co za dziecinada - gdzie nazwisko radnego?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Radzio - niezalogowany 2023-02-17 08:19:05

    Wg zapisu z sesji jest to Mariusz Wielkopolan z pis, jemu udzielono głosu zaraz przed tą wypowiedzią ale kamera go nie pokazuje. To się wpisuje w politykę tej partii.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Malina - niezalogowany 2023-02-17 08:15:27

    Czemu nie jest podane z nazwiska co to za radny i że jest z pisu? Dobrze że zapłacił bo ma z czego, pisowcy go wsadzili na posadę do JSW.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama