Pięciu zatrzymanych nietrzeźwych kierowców - to efekt policyjnej akcji przeprowadzonej w poniedziałek, 15 stycznia na drogach Mysłowic.
Akcja "Trzeźwość" trwała od wczesnego ranka. Funkcjonariusze zorganizowali punkty kontrolne w różnych miejscach Mysłowic i sprawdzali trzeźwość niemal każdego przejeżdżającego kierowcy.
- Podczas porannych działań, mundurowi zakończyli dalszą jazdę pięciu kierujących, którzy nie powinni w tym dniu wsiadać za kierownicę. Policjanci zatrzymali 1 osobę w stanie nietrzeźwości i 4 osoby w stanie po użyciu alkoholu - informuje mł. asp. Łukasz Paździora, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach.
O godzinie 4.55 na ulicy Obrzeżnej Zachodniej mundurowi zatrzymali do kontroli kierującą toyotą 48-letnią mieszkankę Katowic. Badanie alkomatem wykazało, że kobieta miała w organizmie 0,38 promila alkoholu.
Kilkanaście minut później na ulicy Mikołowskiej do kontroli został zatrzymany kierujący renault. 43-letni mieszkaniec Katowic miał w organizmie 0,30 promila alkoholu.
Kolejny nieodpowiedzialny kierujący został zatrzymany do kontroli o godzinie 6.05 na ulicy Oświęcimskiej. 54-letni mężczyzna prowadził toyotę mając 0,42 promila alkoholu w organizmie.
O godzinie 6.33 na ulicy Bratków uwagę policjantów zwrócił kierujący renault 39-latek z Mysłowic. Mężczyzna wsiadł za kierownicę mimo że 2,3 promila alkoholu w organizmie.
Ostatni tego dnia kierujący w stanie po użyciu alkoholu został zatrzymany o godzinie 17.00 na ulicy Sosnowieckiej. Kierujący dacią 52-letni mysłowiczanin miał organizmie 0,3 promila alkoholu. Mężczyzna miał dwa zakazy prowadzenia pojazdów wydane przez Sąd Rejonowy w Mysłowicach.
O losie kierowców zadecyduje sąd, policjanci zatrzymali im prawo jazdy.
KMP Mysłowice/aa
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
4 osoby z tej ekipy miały tyle że w większości normalnych europejskich krajów mogliby jeździć, z tym że 1 nie miał uprawnień. To i tak 3 z 5 ale durne polskie prawo robi z 0.3 promila przestępców.
4 osoby z tej ekipy miały tyle że w większości normalnych europejskich krajów mogliby jeździć, z tym że 1 nie miał uprawnień. To i tak 3 z 5 ale durne polskie prawo robi z 0.3 promila przestępców.