Każdy z nas chce mieć rację, kiedy broni swych poglądów. A gdy przewidywane skutki naszych poglądów się ziszczą — to satysfakcja gwarantowana. No, ale tylko wówczas, gdy skutki są pozytywne. Bo kiedy są katastrofalne, to satysfakcja jest zaiste wątpliwa.
To tak, jak w tym dowcipie o bacy. Na wysokim drzewie siedzi baca na gałęzi i ją piłuje. Przechodzi turysta i ostrzega: — Baco, bo spadniecie.
— Nie spadnem — rzecze baca i dalej piłuje.
Turysta wraca tą samą trasą i widzi potłuczonego bacę pod drzewem. — A ostrzegałem, że spadniecie.
Baca zmilczał do momentu, aż turysta się oddalił i zszokowany wysapał: — Prorok jakiś, cy co?
Nasz miejscowy baca, też nie skorzystał z moich przestróg i skończył jak ten przysłowiowy baca. Miasto stanęło nad przepaścią finansową, nie mamy bowiem zatwierdzonego budżetu na przyszły rok, bo RIO wydało negatywne opinie do wszystkich składanych projektów budżetowych, uzasadniając je tym, że — mówiąc w skrócie — nic w nim się nie zgadza. Bo wydatki zaniżone są w nim o ponad 100 milionów, prognozowane dochody do ich pokrycia nieosiągalne, a przy tym źle wyliczone ważne ustawowe wskaźniki i wiele nieprawidłowości w prognozowanych zapisach na przyszłe lata. Miejscy rajcy, podczas przedświątecznej sesji budżetowej, podzielili opinię RIO i odrzucili budżet niemal jednomyślnie. Inne zdanie mieli jedynie ci, którzy trwają u boku prezydenta miasta na dobre i na złe. Do tego prezydent nie dostał zgody radnych na emisję obligacji i tych do emisji jeszcze w tym roku — 10,5 mln i tych 43 mln, potrzebnych do pokrycia deficytu budżetowego, jaki planował w przyszłym roku. Nie będzie też miał pieniędzy na styczniowe wypłaty dla urzędników, bo zgody na wznowienie bieżącego kredytu od 1 stycznia też nie dostał. Teraz w najlepszym układzie czeka nas nadzór RIO nad budżetem, skreślenie wielu inwestycji dla miasta i kto wie, co jeszcze w sprawach pozabudżetowych.
Jakby tego było mało, czekają go kolejne tłumaczenia się w rejonowej prokuraturze z wydanych pieniędzy za wywóz i utylizację brzezińskich odpadów, bo prokuratura rozszerzyła dochodzenie o mysłowicki wątek zarzucając władzy działanie na szkodę miasta. To niemniej poważna sprawa niż kilkanaście lat prowadzone dochodzenie w sprawie nadużyć w SKOK-u Wesoła, w którym teraz prokurator oskarża nie tylko członków zarządu i rady nadzorczej firmy, ale też jej współpracowników. Co się odwlecze to nie uciecze, chciałoby się rzec.
Chcę ze smutkiem powiedzieć, że ostrzegając prezydenta przed konsekwencjami niekorzystnych dla miasta decyzji czy wytykając mu zaniechania działań naprawczych, które na własne oczy widziałam, a które moim zdaniem musiały doprowadzić do takiego końca, nie napawają mnie satysfakcją. I choć nigdy nie chciałam być wyrocznią, to, jak się okazuje, nomen omen zostałam.
Tym bardziej mi przykro, że nasz mysłowicki baca zafundował upadek nie tylko sobie, ale w pewnym sensie wszystkim mieszkańcom Mysłowic. I jest to upadek bardziej dokuczliwy niż przysłowiowego bacy z cytowanego dowcipu.
Co daję pod rozwagę.
Grażyna Haska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdyby wybory miały inny finał-szaleńczym działaniom tego małego" czegos" nie byłoby końca. W naturze nic nie ginie( a zmiany mogą tylko pomoc) więc mam nadzieję że wszystko, co zostało innym wyrzadzone( również choroby w następstwie działan) wrócą po wielokroć wszystkim zaangażowanym. Jak mawiał ktoś mi bliski:NIE UWAŻAŁES JAK ROBISZ-TO TERAZ ROB JAK UWAŻASZ...
Niestety nasz "Wódz" (bo za takiego uważa się Wójtowicz) nie wyciąga wniosków z wpadek, i dalej brnie w dotychczasowe PR-owe mydlenie oczu. Mieszkańcy zapłacą ogromną cenę za jego nieudolne rządy, a on dalej wydaje kasę na głupoty i straszy swą łysą pustą głową z potężnych bilbordów. Oczywiście za bilbordy zapłacą Mieszkańcy! Oby część Mysłowiczan przejrzała na oczy w nadchodzących wyborach i nie pozwoli małemu szkodnikowi na dalszą dewastację miasta. Co jak autorka artykułu daję pod rozwagę
Najważniejsza jest postać pana Wójtowicza na tym bilbordzie Życzenia małą czcionką ale nazwisko Wójtowicza tłustym drukiem na i ta jego postać na pół bilbordu jest tam najbardziej potrzebna. Strasznie zakompleksiony gość bez taktu i wyczucia nawet składając Życzenia Świąteczne. A wystarczyło napisać że składa Prezydent Miasta Mysłowice i drobny akcent Świąteczny na tym bilbordzie. Ale to w wypadku tej osoby jest nieosiagalne.
Bardzo często też było tak że wszyscy prezydenci i przewodniczący rady byli podpisani.... Ale przy takiej grafice to chyba jest za mały.... Billboard
Szkoda że nie pochwalił się że budżet Miasta został trzy razy nie od RIO Regionalna Izba Obrachunkowa poraz pierwszy w historii tego Miasta. Taki to gospodarz. Pomimo papierowych czeków od poprzedniej partii rządzącej.
Nie wierzę! Przecież z gazetki która co miesiąc jest wciskana w ręce mysłowiczan można się dowiedzieć, że miasto wspaniale się rozwija a prezydent Wojtowicz doskonale nim zarządza. Oczywiście byłoby jeszcze lepiej gdyby nie wredna opozycja w radzie miasta inspirowana przez posła z Mysłowic, która torpeduje wspaniałe pomysły pana prezydenta. Jestem ciekaw czy ktoś daje się nabrać na tą nachalną i prymitywną propagandę. Budżet miasta w opłakanym stanie ale pieniądze na propagandę są.
Maly człowieczek musi miec duzy bilbord, chlop zwyczajnie ma kompleksy. Życzę temu Panu w nowym roku , tego samego co zgotowal innym.
Gdyby wybory miały inny finał-szaleńczym działaniom tego małego" czegos" nie byłoby końca. W naturze nic nie ginie( a zmiany mogą tylko pomoc) więc mam nadzieję że wszystko, co zostało innym wyrzadzone( również choroby w następstwie działan) wrócą po wielokroć wszystkim zaangażowanym. Jak mawiał ktoś mi bliski:NIE UWAŻAŁES JAK ROBISZ-TO TERAZ ROB JAK UWAŻASZ...
Niestety nasz "Wódz" (bo za takiego uważa się Wójtowicz) nie wyciąga wniosków z wpadek, i dalej brnie w dotychczasowe PR-owe mydlenie oczu. Mieszkańcy zapłacą ogromną cenę za jego nieudolne rządy, a on dalej wydaje kasę na głupoty i straszy swą łysą pustą głową z potężnych bilbordów. Oczywiście za bilbordy zapłacą Mieszkańcy! Oby część Mysłowiczan przejrzała na oczy w nadchodzących wyborach i nie pozwoli małemu szkodnikowi na dalszą dewastację miasta. Co jak autorka artykułu daję pod rozwagę
Najważniejsza jest postać pana Wójtowicza na tym bilbordzie Życzenia małą czcionką ale nazwisko Wójtowicza tłustym drukiem na i ta jego postać na pół bilbordu jest tam najbardziej potrzebna. Strasznie zakompleksiony gość bez taktu i wyczucia nawet składając Życzenia Świąteczne. A wystarczyło napisać że składa Prezydent Miasta Mysłowice i drobny akcent Świąteczny na tym bilbordzie. Ale to w wypadku tej osoby jest nieosiagalne.