O planowanej inicjatywie prezydent Dariusz Wójtowicz informuje na swoim instagramowym facebooku. Pomysł mają realizować miejscy urzędnicy, którzy wg prezydenckiej zapowiedzi będą w tym celu odwiedzać placówki oświatowe. Prezydent zachęca dyrektorów szkół i przedszkoli do zgłaszania się, by wzięli udział w realizacji pomysłu. Podobno takie szkolenia „rannych zwierząt” odbywały się z początkiem jego kadencji i podobno miały też spore wzięcie. W tym celu miasto zakupiło wówczas nawet specjalnego fantoma.
Tymczasem chodzi zapewne nie o szkolenie rannych zwierząt, a o szkolenia dzieci, które mają zostać zapoznane ze sposobem obchodzenia się z rannym zwierzęciem. Post to albo stylistyczny problem, albo pomysł na zwrócenie uwagi i wywołanie koniecznej empatii potencjalnych uczestników przedsięwzięcia.
Według prezydenckiej informacji poprzednie szkolenia prowadziła Daria Morawska, zarządzająca wówczas mysłowickim TOZ, który szykował się do likwidacji. Był to też czas, kiedy Wójtowicz zmierzał do wybudowania schroniska miejskiego – inicjatywy, która do dziś się nie powiodła. Daria Morawska obecnie zatrudniona jest na stanowisku inspektora w Wydziale Gospodarki Komunalnej miasta.

Tymczasem jak wynika z ogólnopolskich zasad, rannymi zwierzętami powinny zajmować się wyłącznie wyszkolone do tego osoby dorosłe, a nie dzieci. Do każdej interwencji z udziałem rannego zwierzęcia musi być zgodnie z prawem wezwany lekarz weterynarii.
- Będąc z racji wykonywanego zawodu przy niejednej interwencji z udziałem rannego zwierzęcia, dziwi mnie bardzo taka inicjatywa. Pomoc człowiekowi jest całkiem inna niż pomoc zwierzęciu. Tutaj musimy liczyć się z tym, że ranne zwierzę może być nieobliczalne. – mówi pani Anna, pracująca na co dzień w schronisku dla bezdomnych zwierząt. – Dzieci zatem nie powinny narażać swojego życia i zdrowia na niebezpieczeństwo, a pomoc zwierzęciu pozostawić osobom dorosły, najlepiej odpowiednio wyszkolonym. Uczestnikami takich szkoleń powinni być raczej pracownicy policji, straży miejskiej, straży pożarnej, a nie dzieci – dodaje.
Co zatem jest rzeczywistym powodem zgłoszonej przez Wójtowicza inicjatywy w tym szczególnym dla władz samorządowych czasie, wkrótce zobaczymy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niech nauczy dzieci gips jeżą zakładać jak któryś jeż tabliczki nie zauważy że ma na jeżowe pasy iść i go auto potrąci. Oczywiscie telefon zaufania dla przygnębionych wiewiórek tez by się przydał bo o zajęciach logopedycznych i hipoterapi dla chomików nie wspomnę bo to jest oczywiste
Twórcy angielskich produkcji Monty Pythona mieliby tu sporo materiałów do dalszego tworzenia...
Niech nauczy dzieci gips jeżą zakładać jak któryś jeż tabliczki nie zauważy że ma na jeżowe pasy iść i go auto potrąci. Oczywiscie telefon zaufania dla przygnębionych wiewiórek tez by się przydał bo o zajęciach logopedycznych i hipoterapi dla chomików nie wspomnę bo to jest oczywiste
Twórcy angielskich produkcji Monty Pythona mieliby tu sporo materiałów do dalszego tworzenia...