Przed godz. 10.00 21 czerwca służby zostały zaalarmowane o pożarze na terenie farmy fotowoltaicznej w Dziećkowicach. Na miejscu interweniowało 9 zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej z Mysłowic i z Tychów. Alarm został przeprowadzony w ramach powiatowych ćwiczeń pożarniczych.
Powiatowe ćwiczenia straży pożarnej odbyły się na terenie powstającej największej farmy fotowoltaicznej TAURON w Dziećkowicach. - Ćwiczenia mają na celu zapoznanie się z nowym obiektem, żeby strażacy wiedzieli z czym mają do czynienia w tym rejonie, jak jest przygotowany, jak do niego się dostać, jak nawiązywać współpracę z TAURONEM i pracownikami, którzy zajmują się ta instalacją fotowoltaiczną – wyjaśnia mł. bryg. Wojciech Chojnowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Mysłowicach.
W ćwiczeniach wzięły udział zastępy Państwowej Straży Pożarnej, Ochotniczej Straży Pożarnej z terenu Mysłowic oraz strażacy z Tychów.

Mimo że pożar był symulowany, to strażacy podeszli do zadania bardzo profesjonalnie i z pełnym zaangażowaniem. Ponieważ przepisy nie wymagają stosowania hydrantów na terenie farm fotowoltaicznych, to do gaszenia ognia strażacy musieli zbudować linie gaśnicze. - To zanurzone w Przemszy smoki ssawne do pomp, które wypompowują wodę w rzeki. Strażacy ćwiczą technikę przepompowywania za pomocą samochodów albo zbiornika, do którego woda z rzeki jest pompowana, a następnie samochodami poprzez zbudowaną linię gaśniczą – tłumaczy mł. bryg. Wojciech Chojnowski.

Na farmie TAURON w Dziećkowicach zamontowanych zostało już ponad 82,5 tys. paneli fotowoltaicznych. Będzie to największa farma fotowoltaiczna Grupy TAURON, jej docelowa moc ma sięgnąć 100 MW. W ciągu roku farma wyprodukuje 39 tys. MWh zielonej energii, co odpowiada zapotrzebowaniu na energię elektryczną 50 tysięcy gospodarstw domowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze