We wtorek, 28 listopada zapraszamy mieszkańców Mysłowic na spotkanie z cyklu Porozmawiajmy o Mysłowicach. Tum razem poruszymy temat infrastruktury drogowej na powstających w mieście osiedlach mieszkaniowych.
https://www.youtube.com/watch?v=ftM_9zkBcYM
Z takim problemem mierzą się m.in. mieszkańcy ul. Białobrzeskiej. W związku w wybudowaniem nowych budynków mieszkalnych, ruch na tej drodze znacznie się nasilił, a droga nie jest przystosowana do dużej ilości samochodów. Nikt z poprzednich ani obecnych władz miasta nie zaplanował przy nowym osiedlu budowy drogi, i nie zobowiązał do tego dewelopera. Zdesperowani mieszkańcy szukali pomocy u radnych i prezydenta, zabierają głos na sesji rady miasta.
Otwarte spotkanie z mieszkańcami odbędzie się 28 listopada w hotelu Trojak o godz. 16.00. Zapraszamy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czemu mamy płacić za drogę dla jakiś zadłużonych frajerów którzy zechcieli mieć szeregowiec? Niech im deweloper wybuduje. Co to za styl życia, kredyt pół miliona, drugie tyle odsetek, auto w leasingu, dziecko na angielski, Egipt dwa razy w roku, scc co tydzień, obiad w IKEA w sobotę, kurtka puchowa, światełka na ścianie i pretensje do całego świata.
Bo płacimy podatki w Mysłowicach
Święte słowa. Pytanie jak to przeszło przez cenzurę.... Niech sobie zapłacą za drogę. Dlaczego ja to mam robić?
Kamila socjal już przyszedł ?
Boguś nie chodzi o socjał. Nie oceniam ludzi, jak Kamila ale poniekąd ma rację. Kupując dom gdzieś na "zadupiu" widzisz od razu jak wygląda infrastruktura. Brak drogi, komunikacji miejskiej czy przychodni to dla wielu zamroczonych wizją własnego domu, nie jest problemem. Analogiczna sytuacja sąsiedztwo kościołów, szpitali czy lotnisk. Dopiero z czasem dochodzi do ludzi, że nie jest kolorowo. Okazuje się, że od jesieni do wiosny jest ciężko wyjść z domu bez kaloszy, że hałas jest nie do zniesienia czy trzeba dymać na autobus kilometr. I jak w przypadku Białobrzeskiej zaczynają się pretensje do całego świata. Deweloperzy mają wywalone, kasa przytulona. Na istniejących osiedlach administracja ponosi koszty utrzymania dróg. Również sprząta, odśnieża i pielęgnuje zieleń. Nie widzę powodu dlaczego miasto miałoby to robić na osiedlach domów jednorodzinnych.
Nie ma jednego budynku w mieście, który kiedyś nie był na "zadupiu". Psim obowiązkiem władz lokalnych jest zapewnienie podstawowej, elementarnej infrastruktury wszystkim mieszkańcom, podatnikom żywiącym to miasto. Nie ma podatników/mieszkańców gorszego sortu.
Stefek kwestia własności terenu, wyznaczenia drogi, zabezpieczenia pieniędzy w budżecie, pozwoleń itp itd. Widziały gały co brały. Szczere pole. Jeszcze oczywiście ekrany dźwiękochłonne bo komuś hałas z s1 czy A4 przeszkadza... No i centrum logistyczne w zeszłym tygodniu z kopcacymi ciężarówkami podrzucili...
Stefek trzeba być ubogim intelektualnie żeby myśleć że miasta które borykają się od lat z już istniejącymi drogami z ich remontami nagle położą nowa drogę do jaśnie państwa którzy zechcieli mieszkać w polu . Trzeba było kupić dom działkę przy drodze albo cisnąć dewelopera a nie mieć pretensje nie wiadomo o co zachowujecie się jak byście dziś się urodzili .
Na zadupiu to może ty mieszkasz skoro tak bogatym językiem się posługujesz.
Ty wiesz wogole gdzie ta ulica się znajduje? Na zadupiu to może ty mieszkasz skoro posługujesz się tak bogatym językiem określając dzielnice Mysłowic.
Mowa jest o drodze gminnej która miała zostać naprawiona po zakończeniu inwestycji na Białobrzeskiej. Drogi wewnętrzne których jesteśmy właścicielami remontujemy i odśnieżamy we własnym zakresie. Proszę się nie wypowiadać jeśli nie zna się sprawy. Mamy takie samo prawo do normalnej drogi publicznej jak każdy inny mieszkaniec miasta. Dodam że większość z nas płaci do kasy miasta wyższe podatki, z drugiego progu podatkowego więc aktualnie to my sponsorujemy inne inwestycje
Jest to wina radnych. Uchwalając kolejne plany zagospodarowania mają gdzieś potrzeby mieszkańców i skupiają się na potrzebach deweloperów. W planach brak rozwiązań komunikacyjnych, a w analizach skutków finansowych brak wskazanych źródeł finansowania, a nawet oszacowania potrzeb. Zabudowuje się kolejne rejony bez poprawy infrastruktury drogowej czy wodociągowej oraz kanalizacyjnej. To powinno iść w parze i to deweloper powinien się do tego dokładać jak w innych miastach. Tu radni skupiają się na walce z mieszkańcami i kombinowaniu jak ich ograć i zrobić dobrze deweloperowi kosztem mieszkańców. Jest taka grupa w Radzie miasta ponad podziałami co sprawnie przepycha tematy, bo to są duże sprawy załatawiane ponad podziałami. Naczelne hasło: prywatyzacja zyków, a koszty na mieszkańców.
Zacznijmy od tego, w jaki sposób prefbud "załatwił" pozwolenie na budowę. Kasa w kopercie wzięta, strony zadowolone, a kredytobiorcy niech się martwią jak dojechać. Dlatego nie oczekujmy że droga powstanie szybko. Ewentualnie, teraz mieszkancy zrzucą się na kopertę dla urzednika. Polska oto.
Już dawno sprawa powinna wyglądać tak sprzedajesz kawał pola podzielonego na działki w środku ma być gotowa droga z mediami koszt wliczony w cenę działek i sprawa by była gotowa . Skasowac miliony za działki skasować miliony w deweloperce a potem niech się miasto składa na dróżkę . Druga sprawa postawie dom 500 m od drogi pod lasem bo mam taki kaprys i co mam wołać zaraz urzędników że chce mieć dojazd puknijcie się w głowy bogate biedaki .
W każdym, normalnym mieście to oczywiste, że takie koszty ponosi deweloper i bez wybudowanej na jego koszt drogi etc. nikt mu nie odbierze inwestycji. Ale powtarzam - w normalnym.
Antek Antek a jak podpisywałes umowę z deweloperem to ja czytałeś czy tylko obejzales?
Problemem jest to kto w końcu za to zapłaci: deweloper czy mieszkańcy złożą się na odkupienie kawałka gruntu od dewelopera gdzie miała być droga i wybudowanie drogi. W Mysłowicach jest praktykowany ten drugi wariant.
Stefek Burczymucha ma ambicję aby niektórzy w tym mieście grzęźli w błocie i łamali nogi w dziurach. Zawiść/złośliwość to straszna siła. Nie wszystkie zaniedbane ulice mają np. problemy wlasnościowe (Plebiscytowa). Ile u Stefka musi być złej woli, tak po prostu.
Szkoda że ty nie masz ambicji zapłacić sobie za prywatną droge bogaty biedaku
Widzisz to jest tak jak się nie myśli głową i nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Pisze wyrazie takich ulic jak Plebiscytowa i inne jest wiele i brak kasy w mieście od lat a chrabia wybuduje się w polu na własne żądanie i myśli że na drugi dzień ekipa od drogi się pojawi .
Większość tych komentarzy typu widziały galy co brały itp to są zwykle barany i tepaki. Ulica ta debile od dawna istnieje i potrzebny jest remont. Widzę dużo zazdrości i hamstwa.
Dokładnie tak jest. To droga miejska, o naszą, osiedlowa sami zadbalismy.
Tak samo płacimy podatki w tym mieście, tak samo wymagamy od wladz miasta rozwiazywania naszych problemów. Z drogą na naszym osiedlu sobie poradzilismy, za własne pieniadze, ale istnieje problem drogi dojazdowej, ul. Bialobrzeskiej właśnie. Dlatego prosimy wladze miasta o rozwiazanie tego problemu. Nad komentarzami zazdrośników pastwić się nie będę.
Wy ludziska chyba nie byliście nigdy na ulicy Białobrzeskiej jeśli chcecie coś na ten temat pisać to najpierw proponuje tam pojechać i zobaczyc.Z tego co wiem to drogi wewnętrzne poboczne są utwardzone, a główna droga miejska to jakaś kpina i to raczej wina miasta a nie ludzi bo od lat 90 nic się tam nie robiło . Domów (nie tylko postawionych przez dewelopera) powstało naprawdę dużo. Więc miasto powinno coś z tym zrobić. Tym bardziej że w myslowicach jest dużo pieniędzy ze sprzedanego samochodu służbowego pana Dariusza. A zapomnial bym o tych oszczędnościach za paliwo , przeglądy i naprawy . Pozdrawiam :)
Ani grosza na wygody jakieś wąskiej grupki frajerów. Kupili sobie na kredyt te fuszerki to kalosze też mogą. Większość nich to gorole albo robiący lewiznę "przedsiębiorcy" albo jedno i drugie.
Zazdrośc to bardzo brzydka cecha.
Mentalność bolszewika.
Idąc tokiem rozumowania Wasze/Twoje/Moje to żadna droga w mieście nie powinna być remontowana. Jeśli drogi na Kosztowach nie można zrobić za "wasze" to drogi przy Waszym bloku/domu/budynku MZGK nie powinni robić z budżetu miasta bo tam też się dokładają ludzie z Kosztów. Nie raz ich wkład jest znacznie większy bo mają większa nieruchomości więc większy podatek od nieruchomości, większe dochody większy podatek PIT płacą. Więc patrząc pod kontem wkładu do budżetu to wkładają tam więcej. A miasto ma swoje obowiązki wobec mieszkańców, na całe szczęście są ludzie co nie boją się odezwać. Najłatwiej być internetowym trolem i pisać pod jakimś pseudonimem. Znając obecnego prezydenta to na pewno cześć tych wpisów jest inspirowanych przez niego bo to w końcu mistrz internetów.
Obawiam się, że adresaci Twojego wpisu nie zrozumieją jego treści. Krew w piach.
Ja ci radnych raczej bezradnych nie wybierałem
Myślę że radny "kelner" miałby tu coś do powiedzenia...
Ulica Bialobrzeska jest w fatalnym stanie conajmniej od 30 lat. A wtedy nikt nie myślał jeszcze o budowie nowych domów i samochodów także było mniej. Nie pamiętam żeby od momentu jej powstania był przeprowadzany jakikolwiek remont. Żadna władza nie interesowała się tą sprawą niezależnie od opcji politycznej.
Mieszkaniec Górnośląskiej dawna Kubicy za to panu v-ce prezydentowi W.CH bardzo ładną drogę asfaltową do jego domku (małe osiedle szeregowców) położyli. Da się? Da:)
Eee nieee tam to musi być równo, na wertepach silikon może się nierówno rozkładać i jak to będzie wyglądać ????
A co z ul.Ogrodową w Wesołej.Domów przybywa jak grzybów po deszczu,łącznie z deweloperką ,a droga jest tak zdewastowana,że trudno przez nią przejechać .Dziury wielkości kilku metrów,że nie sposób je ominąć.Nigdy nie było tak źle jak jest obecnie,bo drogę tą zniszczyły w głównej mierze samochody dostawcze i ciężarowe domów nowowybudowanych.Nadmieniam ,drogą tą jeździ ok 40 samochodów.Nadmieniam,iż jest to droga polna.
Tak samo zniszczono kilka ulic na Krasowach, budowali i jeździli a potem pretensje że dziury i róbcie remont.
@Grzechu, a ile zniszczono ulic budując kamienice/bloki na Piasku czy na Rymerze? Ciężarówki unosiły się w powietrzu?
Szanowni Państwo, nie mieszkam na Białobrzeskiej, lecz kupiłem dom w zabudowie szeregowej od firmy Pref Bud - za gotówkę, bez kredytu. Jak widać, są i tacy nabywcy. Osoby dysponujące gotówką, samodzielnie dywersyfikują swój portfel - inwestując także w nieruchomości. To nie jest tak, że mamy kredyty o wartości przewyższającej nieruchomość. Sami podejmujemy decyzję, w co zainwestować.
Takich ulic w Mysłowicach jest wiele(mieszkam przy jednej z nich). Dlatego namawiam do nieposłuszeństwa obywatelskiego i idąc za przykładem przemeldowac się do rodziny, znajomych w innych miastach, gdzie to, co dzieje się z podatkami mieszkańców jest przejrzyste. Poza tym przykład idzie z góry jeden fircyk pasożytujący na mieszkańcach Myslowic jest z Piekar , a wojtowicz jak zdewastował miasto uciekł do Katowic ...
Czasami jak czytam wasze komentarze, to myślę że w tym naszym mieście to straszy ciemnogród. Przecież w większości nie wiecie z czego ta kasa w mieście się bierze. PRL dawno już minął, kiedy nie kasę przydzielał sekretarz PZPR. Dziś na kasę w mieście trzeba zapracować. Zadbać o to by w nim chcieli zamieszkać ci, którzy ją mają. Przyniosą do miasta swój podatek PIT większy niż siedzący w domu emeryci i zapłacą duży podatek od nieruchomości, bo z mieszkania komunalnego nie ma praktycznie nic, a ze spółdzielni raczej średnio. Zresztą ta i tak już nie buduje nowych osiedli, bo jak chciała to zrobić na Brzęczkach, to DW nie dał zgody. Ale by tacy bogatsi znależli się w Mysłowicach, to trzeba ich czymś przyciągnąć. I na pewno nie są to gruntowne drogi dojazdowe z dziurami a nawet bez lamp. Obudźcie się ciemni ludzie i spytajcie jak to się stało że zapyziały Imielin przebił Mysłowice kilkakrotnie, a z wiejskiego Jaworzna zrobiła się niemal metropolia? Co jak pisze Haska daję pod rozwagę ciemniaki
To nie tylko podatki od nieruchomości , dochodowe też w części wpływają, więc radzę uzupełnić wiedzę w tym zakresie-ciemniaku
Czemu mamy płacić za drogę dla jakiś zadłużonych frajerów którzy zechcieli mieć szeregowiec? Niech im deweloper wybuduje. Co to za styl życia, kredyt pół miliona, drugie tyle odsetek, auto w leasingu, dziecko na angielski, Egipt dwa razy w roku, scc co tydzień, obiad w IKEA w sobotę, kurtka puchowa, światełka na ścianie i pretensje do całego świata.
Bo płacimy podatki w Mysłowicach
Święte słowa. Pytanie jak to przeszło przez cenzurę.... Niech sobie zapłacą za drogę. Dlaczego ja to mam robić?