Fajnie, kiedy „bóg na Polskę” wpada do Mysłowic, ale szkoda, że nie zaalarmowano go w sprawie naszych próśb, jakie ślemy do jego urzędników o likwidację składowiska niebezpiecznych odpadów w Brzezince. Według specjalistów potrzeba na to jakieś 30 mln zł, których w kasie miasta nie znajdziemy. Myślę też, że nie powinniśmy wydawać tych pieniędzy z naszego budżetu, bo składowisko odpadów niebezpiecznych jest wynikiem dziurawej polityki państwa, które nie potrafi uszczelnić granic przed napływem niebezpiecznych odpadów z zewnątrz.
Jeden z radnych chciał napomknąć premierowi o tym naszym problemie, ale jeden z prominentnych radnych stanowczo go od tego odwiódł. Jak go znam, jest to typowy objaw lizusostwa, które zawsze wykazuje wobec swoich przełożonych.
Jestem przekonana, że to był kardynalny błąd, bo zaalarmowany premier, czułby się w sprawie zobowiązany i na pewno – zwłaszcza przed nadchodzącymi wyborami – pogoniłby swoich ludzi, aby pochylili się nad słanymi przez władze miasta prośbami o sfinansowanie likwidacji groźnego składowiska odpadów. Dalsze odkładanie likwidacji tej bomby ekologicznej, stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców nie tylko Brzezinki, jak całych Mysłowic i okolicznych miast.
Jeżeli więc „bóg na Polskę” nie wie o takim zagrożeniu, to trudno się dziwić, że Kubie, tzn. mieszkańcom Mysłowic nie pomoże w jego likwidacji. Może na spotkanie z premierem należało zaprosić radnych z klubu Koalicji Obywatelskiej, którzy nie trzęsą tyłkami nawet przed premierem, bo ci dla dobra mieszkańców upomnieliby się w ich imieniu o rozbrojenie tej bomby ekologicznej, której wybuch ciągle wisi nad ich głowami.
To powiedzonko, którego użyłam w tytule, ma jeszcze jedno odniesienie, akurat do prominentnego radnego, o którym wcześniej wspomniałam. Jeśli bowiem nie stanął w obronie zdrowia i życia mieszkańców przed premierem, to i ci mieszkańcy powinni mu w najbliższych wyborach podziękować za taką współpracę. Co daję pod rozwagę.
Grażyna Haska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze