Reklama

Pionek bije Hetmana

31/01/2026 10:30

Niektórzy jak coś przeskrobią, to idą do spowiedzi, by uspokoić sumienie. Inni swoje grzeszki usiłują zwalić na kogoś innego. Niestety, dziś głos sumienia i spowiedź to już relikt przeszłości. A szkoda, bo jak czułeś nad sobą rękę Bożą - co by to nie znaczyło - to w narodzie więcej było uczciwości i szlachetności. Teraz czasy się zmieniły i wielu, chcąc się ogrzać w blasku sławy innych osób, zapomina o własnych niedociągnięciach. Nawet jeśli te wyrządzą krzywdę tej sławnej osobie. Dla takich ancymonów bowiem wszystkie chwyty dozwolone.

A jeśli ktoś jest mistrzem manipulacji, ma odwagę i możliwości, nachalnie wciskać wszędzie swoją narrację, to sukces kreowania swojej rzeczywistości ma pewny. Większość ludzi to łyka jak przysłowiowe pelikany. I może trudno się dziwić. Dziś większość zabieganych ludzi za wysokim „poziomem życia” jest w stanie uwierzyć we wszystko, co tylko wpadnie im w oczy i uszy. Byle tylko im zbytnio nie zawracać głowy. Szkoda im czasu albo nie mają cierpliwości, by zastanowić się, czy wrzucane w medialną przestrzeń informacje są logiczne, spójne i ostatecznie prawdziwe.

Po co taki przydługi wstęp? Zainspirowała mnie do niego informacja, że były premier Morawicki dał się nabrać Wójtowiczowi na szlachetny pomysł podziękowania mu za pomoc, zapraszając go do uroczystego otwarcia wybudowanej hali sportowej przy Zespole Szkół Specjalnych. Wizyta Morawieckiego ma dowodzić, że hala dana niepełnosprawnym dzieciom to właśnie zasługa Morawieckiego. Morawicki kupił tę manipulację i przyjedzie. Miał podstawy uwierzyć, bo to jego rząd u schyłku władzy uruchomił dla samorządów program budowy przyszkolnych boisk i hal, zwany programem Olimpia.

Reklama

Kto zatem miałby mu powiedzieć, że otrzymany od niego grant na tę inwestycję Wójtowicz skreślił, zanim ją rozpoczął realizować? To, że nie ma pieniędzy na jej realizację, uznał jeszcze w 2024 roku.

No i w końcu, skąd były premier miałby wiedzieć, że Wójtowicz, jego dawny kompan, posłuży się nim, bo to najskuteczniejszy sposób na „przykrycie” pokutującej w przestrzeni publicznej Mysłowic wiedzy, że wybudowana hala, to zasługa rodziców dzieci niepełnosprawnych Szkoły Specjalnej, a nie Wójtowicza i Morawieckiego. Przecież Morawiecki nie ogląda mysłowickich sesji rady miasta i nie miał okazji wysłuchać wystąpienia rodziców dzieci podczas wrześniowej sesji, którzy udowodnili Wójtowiczowi, że na trzy miesiące przed upływem terminu zakończenia inwestycji, inwestycja została skreślona z realizacji i tak naprawdę dotacja Wójtowiczu ratowanie grantu i to skutecznie.

Reklama

Na szczęście minister sportu w rządzie Donalda Tuska, uznał argumenty rodziców za ważne i zgodził się na przedłużenie terminu wybudowania hali o rok — do końca listopada 2025 roku. Dołożył przy tym wszystkim miastom realizującym grant kolejną pulę dopłat, by starczyło na dokończenie realizowanych inwestycji. Starczyło więc czasu na przetarg, rozpoczęcie i zakończenie budowy tej ważnej dla dzieci hali.

No, ale Morawiecki nie ma pojęcia, że człowiek, który tyle dobrego od niego doświadczył, tak ośmieszy go w oczach rodziców i wielu Mysłowiczan, wmawiając mu że to jego zasługa, by tylko ogrzać się w świetle jupiterów i kolejny raz pokazać, że jest ważny.

Reklama

Przyznacie, że to groteskowa sytuacja, kiedy to Morawicki przecina wstęgę inwestycji, wykonanej dzięki rządowi Tuska?

No cóż, nie pierwszy i nie ostatni to pomysł Wójtowicza na uratowanie siebie i swojej twarzy przed niewygodnymi faktami kosztem innych. Manipulacja i przekręcanie faktów to już nie tylko nawyk naszego włodarza, a wręcz niebezpieczne uzależnienie.

Co daję pod rozwagę.

Grażyna Haska

 

PS. Podobną manipulacją posłużył się dwa dni temu w sprawie zawieszonych od dwóch lat Rad Dzielnic. No, ale o tym następnym razem.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości