Fenomen na mysłowickiej porodówce. Położne z Mysłowic przyjęły poród maluszka, który zdaje się już od samych narodzin mieć wyjątkowe szczęście. Dziecko przyszło na świat drogą naturalną, w zachowanym w całości, nienaruszonym worku owodniowym. To w równym stopniu rzadkie, co fascynujące zjawisko!
Zwykle pęknięcie pod wpływem skurczów worka owodniowego i tzw. odejście wód zwiastuje zbliżający się wielkimi krokami poród. Gdy do pęknięcia nie dochodzi samoistnie, położna czy lekarz mogą w niektórych przypadkach zdecydować o jego celowym przebiciu, by przyspieszyć akcję porodową. Obecnie odchodzi się od tego typu praktyk uważając je za zbędną ingerencję w naturalny przebieg porodu, a także dlatego, by oszczędzić matkom już i tak wystarczająco nieprzyjemnych przeżyć. Kiedyś zabieg ten wykonywało się rutynowo, ale odkąd zmienia się ten stan rzeczy, na świat przychodzi coraz więcej dzieci "urodzonych w czepku".
Przyznajcie sami, że widok maluszka w stanie, w jakim znajduje się w brzuchu mamy, jest niezwykły i wzruszający.
Fot. MCZ

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze