Nasz czytelnik zarejestrował kamerą samochodową nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy autobusu komunikacji miejskiej. W ciągu zaledwie kilku sekund prowadzący pojazd złamał szereg przepisów ruchu drogowego.
Do zdarzenia doszło 15 maja po godzinie 15.00 na skrzyżowaniu ulic Mikołowskiej i Oświęcimskiej.
W godzinach popołudniowego szczytu miejsce to, mimo sygnalizacji świetlnej, często się korkuje. Tym razem sznur samochodów czekał na przejazd pasem na wprost w kierunku Katowic. Niektóre auta blokowały skrzyżowanie, bo wjechały na nie z ul. Mikołowskiej, mimo że nie było miejsca do kontynuowania jazdy w stronę Katowic.
W tym samym czasie zielone światło mieli kierowcy skręcający w lewo, w ulicę Mikołowską.

Kierowca autobusu, najwyraźniej zniecierpliwiony oczekiwaniem, zdecydował się na ryzykowny manewr. Zamiast czekać na swoją kolej, wyprzedził stojące przed nim pojazdy, wjechał na obszar wyłączony z ruchu, a następnie wykorzystał pas do skrętu w lewo, by przejechać przez skrzyżowanie na wprost.

Pośpiech i chęć trzymania się rozkładu jazdy to jedno. Kierowca pojazdu komunikacji publicznej odpowiada jednak nie tylko za siebie, ale przede wszystkim za życie i zdrowie pasażerów oraz innych uczestników ruchu. Bezpieczeństwo na drodze zawsze musi stać ponad punktualnością.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wy się topografi "własnego" miasta nauczcie! Przecież to skrzyżowanie z mikołowską.... Żenada
czytaj ze zrozumieniem
Wy się topografi "własnego" miasta nauczcie! Przecież to skrzyżowanie z mikołowską.... Żenada
czytaj ze zrozumieniem