Reklama

Mysłowicki smogowy alert

25/09/2022 09:30

Panująca aura przypomina, że rozpoczyna się okres grzewczy, a z nim pogorszenie jakości powietrza. Mam obawy, że w tym roku stan powietrza będzie koszmarny, bo przedstawiciele władzy przebąkują o przyzwoleniu na palenie w piecach wszystkim, co podejdzie nam pod rękę.

A szkoda. Bo od czterech lat w Polsce funkcjonuje program „Czyste powietrze”, na który rząd przeznaczył całe 100 mld do wykorzystania przez 10 lat dla wprowadzenia koniecznych  przedsięwzięć poprawiających stan powietrza – w tym głównie likwidacji pieców węglowych. I choć w ciągu 3,5 roku zamiast 35 mld, wydano zaledwie 3,5 miliarda, to wymiana pieców węglowych na inne źródła ciepła – choć w ślimaczym tempie, to jednak postępuje. 

Mysłowice też korzystają z tego programu.  I choć do tej pory także niezbyt efektywnie - to jednak. Przykładowo na liście rankingowej, publikowanej na stronie czyste powietrze gov.pl – w  I kwartale tego roku zajęliśmy 458. miejsce w ilości złożonych wniosków na wymianę pieców w ramach tego programu. Złożyliśmy ich wówczas zaledwie 67. Zdecydowanie lepszy wynik osiągnęliśmy w IV kwartale ub. roku, kiedy wniosków o dofinansowanie do wymiany pieców złożyliśmy aż 160, zajmując 82. miejsce w rankingu, ale to był jedyny dobry kwartał. Wprawdzie – co trzeba przyznać - najlepiej w historii miasta idzie nam w tej materii za rządów Dariusza Wójtowicza i obecnej rady miasta, która pilnuje tematu, ale i tak zaprzepaściliśmy szansę na likwidację 180 pieców, na które w ub. roku zabrakło pieniędzy na dopłaty. 

Reklama

Zabrakło, bo prezydent nie uwierzył radnym, że warto wziąć preferencyjną pożyczkę z WFOŚiGW, by obsłużyć chętnych. Dziś pewnie żałuje – zawsze to o 180 palenisk zanieczyszczających powietrze mniej. A w obliczu rządowego przyzwolenia na kiepski opał, liczy się każdy zlikwidowany czy wymieniony na inne źródło ciepła piec.

Myślę, że w naszym mieście jest szansa na opanowanie problemu pogarszającego się stanu powietrza. W przeciwieństwie do Jaworzna, u nas mamy sporo punktów pomiaru jakości powietrza. Kilka zostało kupionych jeszcze za prezydenta Lasoka, kolejne, w czasie tej kadencji, kupiły rady dzielnicowe z corocznych środków, jakie mają do dyspozycji. To szansa na bieżące monitorowanie stanu powietrza, a zwłaszcza na budowania świadomości czym oddychamy. 

Reklama

Mam nadzieję, że jesteśmy krok od zapisania w budżecie przyszłego roku zdecydowanie większych środków na dopłaty do wymiany pieców oraz do radykalnego skrócenia procedur w zakresie czasu rozliczenia przyznanych dopłat. Choć w tym roku można by wymienić jeszcze wiele kiepskich pieców. Inaczej będziemy musieli wydać na zakup odświeżaczy powietrza, by przeżyć ze zdrowymi płucamia, a które niechybnie zaczną zdrożeć

Co daję pod rozwagę.

Grażyna Haska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    inż. Ptak - niezalogowany 2022-09-26 06:49:49

    Po co wymieniać piec jak można robić mosty dla wiewiórek, domki dla jeży i przerywane dróżki rowerowe.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2022-09-26 08:15:26

    Ambitny człowiek nie zawraca sobie głowy tak pospolitymi sprawami jak kopciuchy czy dziury w ulicach. Nie za to bierze pieniądze podatników.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jadzia - niezalogowany 2022-09-27 06:32:04

    Największy smog robią parafianie z kosztów i morgów bo palą hasiami.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama