Mysłowice są drugą gminą w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii pod względem liczby wyciętych w 2021 roku drzew. Bilans drzew wyciętych i nasadzonych wyszedł na niewielki plus.
Miastem, które pozbyło się w 2021 najwięcej drzew są Gliwice - w 2021 roku ubyło w tym mieście 2970 sztuk. W porównaniu do nasadzonych 2239 drzewek oznacza to ubytek 731 drzew - wynika ze statystyk Metropolii.
W Mysłowicach w tym samym czasie wycięto 1267 drzew, a nasadzono 1273. Wiele drzew zniknęło w 2021 roku z Parku Zamkowego, który był w trakcie rewitalizacji.
Dla porównania w 2020 r. w Mysłowicach zostało wyciętych 496 drzew, a nasadzono aż 5908 sztuk, co dało miastu drugie miejsce pod względem nasadzeń w Metropolii po Sosnowcu. Do wyniku przyczyniła się na pewno akcja społeczna "660 drzew na 660-lecie Mysłowic".

Ubytki drzew w Mysłowicach
2015 r. - 290
2016 r. - 153
2017 r. - 183
2018 r. - 184
2019 r. - 497
2020 r. - 496
2021 r. - 1267
Nasadzenia drzew w Mysłowicach
2015 r. - 193
2016 r. - 442
2017 r. - 182
2018 r. - 194
2019 r. - 234
2020 r. - 5908
2021 r. - 1273
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ile z nasadzonych przetrwało, czy tu też mamy statystyki?
Ciekawe gdzie zostały posadzone te kilka tysięcy drzew w 2020 roku i kto to policzył. Bo o posadzonych na 660 Lecie miasta szybko zapomnieli informować i konia z rzędem temu, który udowodni ile naprawdę posadziliśmy. A to ile z posadzonych przetrwało? Dobre pytanie. Przykład - posadzone i usychające drzewa w Parku Zamkowym przy Górniku.
Posadzone są duże mniejsze niż wycięte, a wcześniej też gdzieś rosły więc raczej bilans na duży minus. Pisowska gospodarka leśna.
Miasto straciło swój charakter i klimat! Wymordowano zdrowe, piękne drzewa pod pseudoinwestycje, bo tak było szybciej i łatwiej, a zresztą rozłożyste drzewa jesienią zrzucają liście, których nie ma kto sprzatać, a tak kłopot z głowy. Nasadzono jakieś badyle, które już nie przetrwały albo uschną w najbliższym czasie przy tej betonozie. Potem bełkocą o smogu, sztucznych płucach, takie tam ble,,,ble,,,ble,,,!
Ile z nasadzonych przetrwało, czy tu też mamy statystyki?
Ciekawe gdzie zostały posadzone te kilka tysięcy drzew w 2020 roku i kto to policzył. Bo o posadzonych na 660 Lecie miasta szybko zapomnieli informować i konia z rzędem temu, który udowodni ile naprawdę posadziliśmy. A to ile z posadzonych przetrwało? Dobre pytanie. Przykład - posadzone i usychające drzewa w Parku Zamkowym przy Górniku.
Posadzone są duże mniejsze niż wycięte, a wcześniej też gdzieś rosły więc raczej bilans na duży minus. Pisowska gospodarka leśna.