W Mysłowicach coraz wyraźniej słychać głos młodych. Nie tych, którzy tylko narzekają w internecie, ale tych, którzy chcą mieć realny wpływ na to, co dzieje się w ich mieście.
Ostatnia sesja Młodzieżowej Rady Miasta Mysłowice, która odbyła się 15 września, była tego najlepszym przykładem. Jako młodzi radni przyjęliśmy zapytanie do przewodniczącego Rady Miasta Mysłowice Mariusza Wielkopolana w sprawie braku przekazywania projektów uchwał do opiniowania przez MRM - mimo że obowiązek taki jasno wynika z ustawy. To nie jest drobiazg. To pytanie o to, czy młodzi mieszkańcy są partnerami w rozmowie o przyszłości miasta, czy tylko ozdobą samorządu.
Podczas tej samej sesji rada przyjęła też uchwałę wzywającą władze Mysłowic do promowania tolerancji wobec osób innych narodowości. W mieście, w którym coraz częściej spotykamy uczniów i studentów z Ukrainy czy Białorusi, to temat ważny i aktualny. Mysłowice zawsze były miejscem, gdzie spotykały się różne kultury i języki – dziś znów mamy szansę pokazać, że potrafimy żyć razem, z szacunkiem do różnorodności.
Działania młodzieży nie kończą się jednak na posiedzeniach rady. W ostatnich latach coraz prężniej działa też koło Mysłowice Nowej Generacji - stowarzyszenie młodych ludzi, którzy angażują się społecznie i politycznie. Organizujemy spotkania, wspieramy inicjatywy lokalne, komentujemy bieżące sprawy w mediach społecznościowych, ale przede wszystkim - rozmawiamy o tym, jak uczynić Mysłowice miejscem przyjaznym młodym. Bo jeśli chcemy, by młodzi zostawali w mieście, musimy sprawić, by czuli się tu potrzebni.
Już 13 października odbędzie się kolejna sesja Młodzieżowej Rady Miasta. Mamy nadzieję, że tym razem do stołu rozmów usiądziemy z przedstawicielami władz i że głos młodych zostanie potraktowany poważnie.
Bo przyszłość Mysłowic to nie odległa wizja - ona dzieje się właśnie teraz, w szkołach, w organizacjach, w radzie młodzieżowej. Wystarczy tylko pozwolić młodym ją współtworzyć.
Mateusz Partyka
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze