Często słyszę pytanie: „Po co ci to wszystko?”. Odpowiedź jest prosta: bo polityka to nie tylko garnitury w telewizji, ale konkretne działania tu, na dole. Ostatnie tygodnie udowodniły, że upór ma sens, a młodzi potrafią wnieść do samorządu jakość, której niektórym starszym kolegom czasem brakuje.
Listopad to dla Młodzieżowej Rady Miasta czas intensywnej ofensywy. Zaczęliśmy od konkretu. 19 listopada, podczas roboczego spotkania, wraz z przewodniczącym Sebastianem Stolarczykiem ogłosiliśmy sukces: budżet MRM na przyszły rok zostanie zwiększony. Nie była to łatwa przeprawa. Wymagało to od nas dyplomacji i twardych argumentów, by przekonać rządzącą w mieście koalicję, że inwestycja w młodych to nie kłopotliwy wydatek, a konieczność.
Plany mamy ambitne. Sebastian zapowiedział starania o grant z Orlenu (30 tysięcy złotych) na edukację obywatelską. Chcemy pokazać, że patriotyzm to nowoczesne działanie, a nie tylko przecinanie wstęg.
Zderzenie „młodego ducha” z samorządową machiną najlepiej widać jednak na komisjach. 20 listopada pojawiliśmy się na Komisji Edukacji, Kultury i Sportu. Sebastian przedstawiał sukcesy MRM, a ja obserwowałem reakcje sali. To ciekawe doświadczenie socjologiczne. Z jednej strony czujemy naturalne wsparcie i zrozumienie ze strony radnych Koalicji Obywatelskiej - tam nie trzeba tłumaczyć, że głos młodych jest ważny. Z drugiej strony stołu, u radnych koalicji rządzącej (PiS i WDM), widać czasem ten specyficzny dystans. Mimo to robimy swoje. Zamiast się obrażać, „dobijamy” ich merytoryką i profesjonalnym przygotowaniem. Nie dajemy pretekstu do lekceważenia, choć wyczuwamy, że musimy starać się dwa razy bardziej niż dorośli.
Profesjonalizmu uczymy się od najlepszych. 5 listopada kolejny raz pracowałem w Sejmie u boku posła Wojciecha Króla. Nie była to wycieczka, ale normalny dzień pracy. Był ze mną Sebastian, dla którego sejmowe korytarze to też nie pierwszyzna - bywa tam regularnie. Ja z kolei, jako asystent, ale przede wszystkim grafik, montażysta i media creator, dbam o to, by przekaz parlamentarny był nowoczesny i strawny dla odbiorcy. Tę medialną jakość i umiejętność tworzenia treści (od grafik po wideo) staram się potem przenosić na nasze mysłowickie podwórko. Bo w polityce, nawet tej lokalnej, forma też ma znaczenie.
Działanie to jednak nie tylko polityka. 24 listopada w katowickim VIII LO zorganizowaliśmy w ramach projektu „Falochron” kiermasz i turniej tenisa stołowego. Energia, rywalizacja i świetna organizacja - to jest nasz żywioł.
Przed nami intensywny czas. Nie będzie przestrzeni na nudę, bo my nie potrafimy siedzieć z założonymi rękami. I choć czasem trzeba przebijać głową urzędniczy mur, to mamy satysfakcję - Mysłowice powoli, ale skutecznie, zmieniają się dzięki nam.
Mateusz Partyka
Sekretarz Młodzieżowej Rady Miasta Mysłowice
Asystent Społeczny Posła Wojciecha Króla
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jakie to budujące i wzruszające - entuzjazm, brak wątpliwości, młodzieńcza śmiałość, poczucie słuszności i wyższości moralnej, perspektywa koryta.
Jakie to budujące i wzruszające - entuzjazm, brak wątpliwości, młodzieńcza śmiałość, poczucie słuszności i wyższości moralnej, perspektywa koryta.