Zgodnie z przepisami ordynacji wyborczej, komitety wyborcze powinny posprzątać swoje materiały w ciągu 30 dni po dniu wyborów. W przypadku październikowych wyborów parlamentarnych, termin ten upłynął 12 listopada. Jednak w mieście można wciąż natrafić na plakaty komitetów, które nie wywiązały się z tego obowiązku. 15 listopada na ul. Powstańców nadal na latarni wisi ogłoszenie Czesława Ryszki, natomiast obok Kauflandu - plakat Ewy Kołodziej.
Nieusunięcie plakatów i haseł wyborczych w terminie jest wykroczeniem, za które pełnomocnikowi komitetu wyborczego grozi kara grzywny. Przepisy mówiące o 30-dniowym terminie nie mają zastosowania w jednym przypadku – jeżeli materiały wyborcze znajdują się na nieruchomościach prywatnych i są tam pozostawione po upływie terminu za zgodą właściciela.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze