Pamiętacie głośne zapowiedzi przebudowy przejścia dla pieszych przy ul. Mikołowskiej? Zaplanowane prace miały wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa w tym miejscu. Niestety, mimo że pieniądze były zabukowane w budżecie, przetarg rozstrzygnięty, a umowa z wykonawcą podpisana – do przebudowy nie doszło.
Pasy na wysokości Biedronki to problematyczne i ruchliwe miejsce. Z powodu sąsiedztwa osiedla, marketów i targu korzysta z niego wielu pieszych, w tym sporo osób starszych. Często dochodziło tu do wypadków z udziałem pieszych, dlatego miasto podjęło decyzję o przebudowie przejścia. W 2021 roku wnioskowali o to policjanci z mysłowickiej komendy.
Projekt zakładał m.in. budowę wyspy i azylu dla pieszych, co umożliwiłoby bezpieczniejsze przekraczanie ulicy. Inwestycja miała być dofinansowana z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, który na przebudowę przeznaczył ponad 68 tys. zł.
Rok temu miasto ogłosiło przetarg, wybrany został wykonawca, prace miały się zakończyć wiosną br., ale... nawet się nie rozpoczęły.
- Wykonawca wyłoniony w pierwszym postępowaniu przetargowym po podpisaniu umowy odstąpił od jej realizacji – wyjaśnia Anna Górny, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Mysłowice.
Dlatego miasto ogłosiło drugi przetarg. Niestety, bez powodzenia – tym razem nie wpłynęła żadna oferta. Przy trzecim przetargu zgłosił się jeden wykonawca, jednak zaproponowana przez niego cena znacznie przekroczyła kwotę, jaką miasto miało zabezpieczoną na ten cel. - W związku z tym odstąpiliśmy od realizacji inwestycji – tłumaczy Anna Górny.
Cóż, szkoda, bo były i pieniądze, i gotowość do przeprowadzenia remontu, i chęć poprawienia bezpieczeństwa pieszych, zabrakło tylko i aż jednego elementu, aby inwestycja mogła się udać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przejście wystarczy doświetlić a ludzie przechodzący niech myślą zanim wejdą a nie tylko o zakupach bo promocje ich ogłupiają
https://regiony.tvp.pl/12220577/glos-regionow-interwencje?fbclid=IwAR3JXQOgUncfZYmUahyh8aS_-wyefupPKCdqrX8XWz6hTwF9_2kqWYAdk1o
Analizując opis procesu inwestycyjnego należy stwierdzić, że Miasto źle oszacowało wartość prac budowlanych ... i tyle w temacie! Skoro pierwszy Wykonawca odstępuje od umowy i płaci "kary umowne" to znaczy, że realia dzisiejszego rynku materiałów i usług budowlanych nie pozwalają mu na realizację kontraktu bez strat - czyli - dołożenia do interesu. Skoro w drugim przetargu nikt nie złożył oferty to jedynie potwierdza ww. twierdzenia. Szkoda, że po stronie urzędników odpowiedzialnych za organizację przedmiotowego postępowania zabrakło chwili refleksji nad obecnym stanem "światowo - ekonomiczno -inflacyjnej" gospodarki ... i nie zwiększono środków na realizację tego przedsięwzięcia. Wynik = brak ofert. Dlaczego ? Przedsiębiorcy nie są ... samobójcami ekonomicznymi. Trzeci przetarg ... nadal bez zmian wynikających z aktualnej sytuacji geo-polityczno-gospodarczej i wszystkimi konsekwencjami z tym związanymi, czyli Miasto nadal opiera szacunek na archiwalnych założeniach (szacunek dla robót budowlanych to aż 6 miesięcy !!!) i wynik jest taki, że znajduje się jeden Wykonawca, który oferuje wykonanie za kwotę wyższą niż założenia Miasta. Hmmmmm ...? Miasto może zawsze zwiększyć wartość finansowania do najkorzystniejszej oferty, pod warunkiem że ma odpowiednie środki finansowe i formalno - prawne uzasadnienie ( uzasadnieniem byłoby przede wszystkim bezpieczeństwo mieszkańców i odpowiednie rekomendacje Policji, a dodatkowym, środki zewnętrznego dofinansowania inwestycji - czyli wspomniane 68 tyś ). W mojej ocenie kontekst artykułu mógł wywołać wśród czytelników błędną ocenę stanu faktycznego, który doprowadził do braku realizacji tak istotnej zmiany bezpieczeństwa mieszkańców Naszego Miasta ... przez ZBYT DROGICH WYKONAWCÓW ! A to nie jest tak , jak twierdzi Biuro Prasowe UM. Stan faktyczny może wyglądać w ten sposób, że z uporem staramy się kupić coś za 100.000,00 zł, co według wszystkich specjalistów na rynku robót budowlanych kosztuje około 120.000,00 zł. To tak jakby idąc za pierwszym razem po kilogram cukru mielibyśmy 3,99 zł, a dowiadujemy się, że kilogram kosztuje 5,99 zł i mając pełną świadomość po tej wizycie (gdzie sprzedawca najpierw stwierdził, że Nam to sprzeda po 3,99 zł. a następnie stwierdził, że jest nowa dostawa i nowe ceny dodaje zdanie "taniej to już było" i nikt taniej nie sprzeda), a my nadal z uporem twierdzimy, że uda nam się kupić ten kilogram za 3,99 (choć "Dobra Ciocia Urszula Ekonomiczna UE dołoży nam 2,99 zł. pod warunkiem, że dokonamy zakupu) i ponownie chodzimy od sklepu do sklepu, aż do momentu, gdzie trafiamy do "producenta", który stwierdza, że te 5,99 zł to była dobra cena, ale 2 miesiące temu, a dzisiaj to jest minimum 6,99 i to przy zakupie min. 10 kg.) Podsumowując Chyba zabrakło precyzyjnej analizy aktualnej sytuacji na rynku robót budowlanych. Rozumiem, że budżet nie jest nieograniczony i nie można go rozciągać według swoich upodobań. Ale jednak trochę szkoda, że urzędnicy nie nadążają za dynamiczną zmianą uwarunkowań gospodarczych i trwają uparcie przy pierwotnych założeniach. Jeszcze bardziej szkoda, że przepadną środki zewnętrzne. Wnioski: Brak nadzoru nad właściwym wykorzystaniem środków zewnętrznych i brak koordynacji działań pomiędzy Inwestycjami, Zakupami oraz innymi pionami. Weryfikacja kompetencji Pionu Środków unijnych (oraz innych), Inwestycji i Zamówień Publicznych. A najbardziej szkoda Nas Wszystkich, że przez to wszystko, nie będziemy się czuli bezpieczniej na tym przejściu. My Mieszkańcy Szkoda ...
Głos rozsądku. Trudno nawet polemizować z tym co przedstawiłaś. Brawo Ty
Pełnomocnik ds. Przedsięwzięć Publicznych - kto to taki? Nigdzie nie ma jego nazwiska ? Gość musi mieć łeb jak sklep i niezłe doświadczenie kierując tyloma sprawami. Dajcie znać kto to jest jak wiecie, bo nie potrafię Gościa namierzyć, a ma pod sobą kilka pionów w urzędzie. Chyba ktoś mocny merytorycznie, bo lukając na schemat um to niemal ma władzę jak Darek? Dzięki za ciekawy temat Uważna Obserwatorko
Pełnomocnik to Dawid P. Pracowałam z nim i .... szkoda nawet mówić za dużo. Poparcie stworzyło pełnomocnika. Wcześniej ponoć się nie sprawdził jako pracownik w zamówieniach i funduszach ue. Tak słyszałam bo już na szczęście mam inną pracę. Zresztą u nas w wydziale też nie dawał rady ... W sumie to fajnie to z siebie wyrzucić. Dzięki K,L, J . Ha,ha,ha,ha. NO i ...
W zdrowiu też sie nie sprawdził, z Lędzin uciekł.
co do kompetencji to zerknijcie kto tam jest na stanowiskach w Zamówieniach, Inwestycjach, Drogach. Ludzie min. nie znający miasta, spoza miasta, albo ze szkół ściągnięci do pracy. Na bipie dalej nazwiska których dawno w UM już nie ma
Przejście wystarczy doświetlić a ludzie przechodzący niech myślą zanim wejdą a nie tylko o zakupach bo promocje ich ogłupiają
https://regiony.tvp.pl/12220577/glos-regionow-interwencje?fbclid=IwAR3JXQOgUncfZYmUahyh8aS_-wyefupPKCdqrX8XWz6hTwF9_2kqWYAdk1o
Analizując opis procesu inwestycyjnego należy stwierdzić, że Miasto źle oszacowało wartość prac budowlanych ... i tyle w temacie! Skoro pierwszy Wykonawca odstępuje od umowy i płaci "kary umowne" to znaczy, że realia dzisiejszego rynku materiałów i usług budowlanych nie pozwalają mu na realizację kontraktu bez strat - czyli - dołożenia do interesu. Skoro w drugim przetargu nikt nie złożył oferty to jedynie potwierdza ww. twierdzenia. Szkoda, że po stronie urzędników odpowiedzialnych za organizację przedmiotowego postępowania zabrakło chwili refleksji nad obecnym stanem "światowo - ekonomiczno -inflacyjnej" gospodarki ... i nie zwiększono środków na realizację tego przedsięwzięcia. Wynik = brak ofert. Dlaczego ? Przedsiębiorcy nie są ... samobójcami ekonomicznymi. Trzeci przetarg ... nadal bez zmian wynikających z aktualnej sytuacji geo-polityczno-gospodarczej i wszystkimi konsekwencjami z tym związanymi, czyli Miasto nadal opiera szacunek na archiwalnych założeniach (szacunek dla robót budowlanych to aż 6 miesięcy !!!) i wynik jest taki, że znajduje się jeden Wykonawca, który oferuje wykonanie za kwotę wyższą niż założenia Miasta. Hmmmmm ...? Miasto może zawsze zwiększyć wartość finansowania do najkorzystniejszej oferty, pod warunkiem że ma odpowiednie środki finansowe i formalno - prawne uzasadnienie ( uzasadnieniem byłoby przede wszystkim bezpieczeństwo mieszkańców i odpowiednie rekomendacje Policji, a dodatkowym, środki zewnętrznego dofinansowania inwestycji - czyli wspomniane 68 tyś ). W mojej ocenie kontekst artykułu mógł wywołać wśród czytelników błędną ocenę stanu faktycznego, który doprowadził do braku realizacji tak istotnej zmiany bezpieczeństwa mieszkańców Naszego Miasta ... przez ZBYT DROGICH WYKONAWCÓW ! A to nie jest tak , jak twierdzi Biuro Prasowe UM. Stan faktyczny może wyglądać w ten sposób, że z uporem staramy się kupić coś za 100.000,00 zł, co według wszystkich specjalistów na rynku robót budowlanych kosztuje około 120.000,00 zł. To tak jakby idąc za pierwszym razem po kilogram cukru mielibyśmy 3,99 zł, a dowiadujemy się, że kilogram kosztuje 5,99 zł i mając pełną świadomość po tej wizycie (gdzie sprzedawca najpierw stwierdził, że Nam to sprzeda po 3,99 zł. a następnie stwierdził, że jest nowa dostawa i nowe ceny dodaje zdanie "taniej to już było" i nikt taniej nie sprzeda), a my nadal z uporem twierdzimy, że uda nam się kupić ten kilogram za 3,99 (choć "Dobra Ciocia Urszula Ekonomiczna UE dołoży nam 2,99 zł. pod warunkiem, że dokonamy zakupu) i ponownie chodzimy od sklepu do sklepu, aż do momentu, gdzie trafiamy do "producenta", który stwierdza, że te 5,99 zł to była dobra cena, ale 2 miesiące temu, a dzisiaj to jest minimum 6,99 i to przy zakupie min. 10 kg.) Podsumowując Chyba zabrakło precyzyjnej analizy aktualnej sytuacji na rynku robót budowlanych. Rozumiem, że budżet nie jest nieograniczony i nie można go rozciągać według swoich upodobań. Ale jednak trochę szkoda, że urzędnicy nie nadążają za dynamiczną zmianą uwarunkowań gospodarczych i trwają uparcie przy pierwotnych założeniach. Jeszcze bardziej szkoda, że przepadną środki zewnętrzne. Wnioski: Brak nadzoru nad właściwym wykorzystaniem środków zewnętrznych i brak koordynacji działań pomiędzy Inwestycjami, Zakupami oraz innymi pionami. Weryfikacja kompetencji Pionu Środków unijnych (oraz innych), Inwestycji i Zamówień Publicznych. A najbardziej szkoda Nas Wszystkich, że przez to wszystko, nie będziemy się czuli bezpieczniej na tym przejściu. My Mieszkańcy Szkoda ...