Tymczasem kredytowe długi sięgają już ponad 150 mln złotych, a płacone od nich odsetki to rocznie kolejne miliony. Przy tym funkcjonowanie miasta, pensje urzędników, utrzymanie oświaty, kultury i sportu czy opłaty miasta za usługi świadczone przez ZOM to wydatki, na których pokrycie brakowało już niemal 100 mln złotych w roku ubiegłym. W planie budżetowym na ten rok, według wyliczeń RIO, braki na pokrycie takich wydatków sięgać mogą nawet 150 mln złotych. O inwestycjach zatem nie ma co mówić, nawet tych, na które miniona rządowa ekipa obiecała nam dotacje zapisane na papierowych czekach. By zrealizować czeki te najbardziej terminowe, potrzebne nam kolejne 40 mln złotych na tzw. wkład własny jeszcze w tym roku. Zatem kwietniowe wybory to wyzwanie nie tylko dla kandydatów na prezydenta, ale przede wszystkim wyzwanie dla nas — wyborców.
Kandydatów zatem trzeba poddać krzyżowemu ogniowi pytań — co, jak i w jakim tempie zamierzają zrobić? Skąd wezmą pieniądze? Jak i gdzie zacisnąć pasa i jak nas — mysłowiczan — to dotknie? Tym razem facebookowe zapowiedzi o programach i działaniach, jakie zamierzają wykonać i wdzięczenie się na bilbordach, ulotkach czy w wyborczych gazetkach nie powinno nas — wyborców — uśpić. Ważne będą zatem bezpośrednie spotkania i cierpliwe odpowiedzi na zadawane pytania — na żywo i na każdy temat. Te pytania musi ktoś zadać, a odpowiedzi musi ktoś zweryfikować. Kandydatom trzeba postawić trudne pytania, bo i sytuacja jest wyjątkowo trudna.
Dlaczego to takie ważne, by tym razem przyłożyć się do wyborów kolejnego włodarza i potraktować swój głos jako wielkie dobro i naszą najważniejszą decyzję na kilka ładnych lat? By potem nie słyszeć od urzędującego prezydenta biadolenia, że brak kasy to nie jego wina, tylko radnych czy innych decydentów. Żeby nie marnować szans na zdobycie pieniędzy. A kiedy już spadną z nieba, jak te od minionego rządu, to niech taki włodarz miasta wspólnie z miejską radą ma pomysł na ich rozsądne wykorzystanie z pożytkiem dla mieszkańców.
I co najważniejsze. W myśl zasady — tak krawiec kraje, jak mu materiału staje — nasz kandydat musi rozważnie wydawać każdą złotówkę z naszych podatków i opłat czy z subwencji, jakie miastu należą się z rządowej kasy. Zatem podczas kampanii musimy usłyszeć o koniecznych oszczędnościach i ich skutkach, które będą musiały nas dotknąć.
I jeszcze jedna sprawa. Poza prezydentem nie mniej ważne są wybory radnych. To radni mają realny wpływ na sposób zarządzania miastem przez prezydenta i jego ekipę. Muszą tylko spełnić trzy podstawowe warunki. Mieć podstawową wiedzę o funkcjonowaniu samorządu, być konsekwentni w decyzjach i zapomnieć, że skorzystali ze wsparcia jakiejkolwiek partii politycznej podczas wyborów. Po otrzymaniu mandatu radnego liczy się już tylko interes miasta!
Ten ostatni warunek obowiązywać musi też wybranego prezydenta miasta. Czy taki idealny model jest w stanie zaistnieć w Mysłowicach? Myślę, że tak. No, ale to już zależy tylko od nas, drodzy mieszkańcy naszego miasta. A wbrew pozorom czasu mamy niewiele.
Co daję pod rozwagę.
Grażyna Haska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No i teraz pytanie.... Czy ktokolwiek z konkurentów DW miał możliwość albo czy będzie miał możliwość by zarezerwować np najlepsze miejskie miejsca na banery(także te którymi zarządzają miejskie spółki) czy może one od dawna są już zablokowane dla jedynie słusznej głowy.... Warto sprawdzić
Myślę że warto może przeprowadzić "cykl szkoleń" by mniej zorientowani mieszkańcy nie głosowali tylko pod wpływem propagandy, która niewątpliwie się zadzieje... Warto podkreślić co jest ważne na dłuższą metę bo wiadomo że obecna władza działa na zasadzie "tu i teraz" . Warto też wytykać każdorazowy fałszywy hejt który na pewno będzie z czerwonej strony.net Taki jest mój brzęczkowicki punkt widzenia ????
W mieście jest dużo ludzi słabo myślących, którzy pewne rzeczy widzą ale nie wiedzą że to nie jest zasługa obecnego prezydenta. Generalnie sporo przejął po innym przegrywie ale zasłużył nas masakrycznie. Ale jest szansa żeby coś zmienić w mieście i jest to chyba szansa ostatnia.
Szkoda że nie uda się w pierwszej turze. Ciekawe gdzie pan z łysiną pójdzie ??? Najważniejsza jest proszę pana transparentność. Dlatego proponuje żeby każdą złotówkę wydaną przez pana w. obejrzeć z każdej strony i rozliczyć. To pierwsze rzecz którą powinien zrobić nowy Prezydent. Koniec rządów małych kolesi w mieście :)
No i teraz pytanie.... Czy ktokolwiek z konkurentów DW miał możliwość albo czy będzie miał możliwość by zarezerwować np najlepsze miejskie miejsca na banery(także te którymi zarządzają miejskie spółki) czy może one od dawna są już zablokowane dla jedynie słusznej głowy.... Warto sprawdzić
Myślę że warto może przeprowadzić "cykl szkoleń" by mniej zorientowani mieszkańcy nie głosowali tylko pod wpływem propagandy, która niewątpliwie się zadzieje... Warto podkreślić co jest ważne na dłuższą metę bo wiadomo że obecna władza działa na zasadzie "tu i teraz" . Warto też wytykać każdorazowy fałszywy hejt który na pewno będzie z czerwonej strony.net Taki jest mój brzęczkowicki punkt widzenia ????
W mieście jest dużo ludzi słabo myślących, którzy pewne rzeczy widzą ale nie wiedzą że to nie jest zasługa obecnego prezydenta. Generalnie sporo przejął po innym przegrywie ale zasłużył nas masakrycznie. Ale jest szansa żeby coś zmienić w mieście i jest to chyba szansa ostatnia.