Od kilkudziesięciu lat mieszkańcy Mysłowic zaopatrywali się w tym sklepie w zeszyty, długopisy, szkolne farbki, kleje. Przyszedł kres działalności Papirusa.
Pokolenie PRL-u pamięta jeszcze długie kolejki przed Papirusem po chińskie, pachnące gumki i piórniki, które w tamtych czasach były rarytasem. Ten sklep od kilkudziesięciu lat znajduje się przy ul. Rynek 26, obok kościoła Mariackiego. To jedyne miejsce na Starym Mieście, poza okolicznymi marketami, w którym można było się zaopatrzyć w przybory papiernicze - zeszyty, kleje, ołówki, kredki, długopisy, pióra, bibułę oraz w ostatnich latach akcesoria wykorzystywane przez rękodzielników. Wieloletnia tradycja, zawsze sympatyczna obsługa i duży wybór produktów - to wizytówka tego miejsca.
Niestety, sklep Papirus został zamknięty. Wielka szkoda, bo było to jedno z niewielu miejsc w dzielnicy Stare Miasto, które trwało tutaj przez kilkadziesiąt lat, z którym wielu mieszkańców ma mnóstwo dobrych wspomnień.
30 listopada pracownicy oraz właściciele okolicznych sklepów pożegnali swoich sąsiadów z Papirusa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mega miejsce aż łezka się w oku kręci. A może ktoś jest wstanie pielęgnować tradycje kontynuować ten biznes.. ??? Tak nasuwa mi się tylko jedno pytanie czyja to wina ....dobrze wiemy a kto nie wie niech zadzwoni domofonem w UM Wszyscy wszystko zamykają albo są już po... miasto umiera i ginie na naszych oczach Czego nie zdążył rozwalić pan O. to dokończył pan DW FESTIWAL OBŁUDY W MIEŚCIE
Ta kamienica jest prywatna, co ma UM z tym wspólnego? Śmieszą mnie komentarze krytykujące wszystko i wszystkich a pojęcie w nich żadne
Za dobre miejsce na taki sklep , sempy od dawna szybowały.
Prawdziwe Mysłowice są już tylko wspomnieniem!
Państwo prowadzący sklep to bardzo mądrzy ludzie. Za pośrednictwem waszej gównianej gazety, życzę państwu z Papirusa spokojnej i długiej emerytury...
Panie radny, czy czasem mieszkańcy nie prosili o zamknięcie? Tak jak o światła pod Lidlem włączone przed wyborami?
Um to ma do tego ze przedsiebiorcy uciekaja z bytomskiej i okolic bo tam nie ma ruchu rozkopane pol miasta... ale mysle ze Myslowiczanie wiemy czyja to wina i tym razem wybierzemy dobrze...Otworzcie oczy
Mysłowice wygląda jak umieralnia lepiej Charków wygląda po bombardowaniu . Kamienice są w siatkach bo się sypią i co dalej panie prezydencie miasta ? Za siatkuje Pan całe miasto taki miał Pan plan ???
Co ma UM do prywatnych posesji
Całe miasto się zamyka. Inne miasta wykorzystały lata prosperity co widać. Centrum Katowic zmieniło się nie do poznania. Jaworzno dokonało skoku do przodu. Nawet małe miast ja Mikołów przeobraziły centrum. Mysłowice poszły ale swoją drogą czyli do tyłu. Ale za to mamy ciągłość władzy tych samych sterujących wszystkim mózgów. Papajom, Lasokom, Tomankom, Augustynom, Biolikom, Łukaszkom, Wójtowiczom w końcu trzeba powiedzieć dość.
Brawo
Katarzyna sapok, wlascicielka kamienicy. Ubolewam bardzo, że maleństwo prowadzące papirusa od "zawsze", wypowiedziało we wrzesniu niespodziewanie i nieoczekiwanie umowę najmu. Byłam tym zaskoczona i bardzo zasmucona. Jako powód podano osiągniecie wieku emerytalnego i za male obroty. Działalność tradycyjnego papirusa leżała mi już zawsze na sercu. Sama tam w moich latach szkolnych (70-tych!) kupowałam zawsze przybory szkolne. Zawsze papirusowi pomagałam, jak tylko można i bardzo dbam o całą kamienice. Widać przecież że jest bardzo zadbana (dach, fasada itd), zamieszkała i już zawsze z działalnością handlowa na parterze. Wszyscy, a zwłaszcza papirus, bo to duży klep, bardzo skorzystali z inwestycji instalacji gazowej. To jedna z niewielu kamienic na rynku, w której nie ogrzewa się spalając węgiel!. To była dla mnie olbrzymią inwestycja, którą ( mimo wielu oporow) chętnie zrobiłam dla użytkowników, mieszkańców i miasta. Zmniejszyłam wysokość czynszu w czasie Pandemie i zawsze wypełniałam liczne życzenia renowacji, remontów u napraw, jak się należy dla właścicielki. Wyraziłam moje niezadowolenie i żal, gdy otrzymałam wypowiedzenie. To dla miasta utrata klepu z pokoleniową tradycją, dalsze :wieranie" rynku i dla mnie problem z pustostanem. Zasmuca mnie, w rodzinie prowadzące papirusa nie znalazł się następca lub zastępczyni aby go przejąć.
Mega miejsce aż łezka się w oku kręci. A może ktoś jest wstanie pielęgnować tradycje kontynuować ten biznes.. ??? Tak nasuwa mi się tylko jedno pytanie czyja to wina ....dobrze wiemy a kto nie wie niech zadzwoni domofonem w UM Wszyscy wszystko zamykają albo są już po... miasto umiera i ginie na naszych oczach Czego nie zdążył rozwalić pan O. to dokończył pan DW FESTIWAL OBŁUDY W MIEŚCIE
Ta kamienica jest prywatna, co ma UM z tym wspólnego? Śmieszą mnie komentarze krytykujące wszystko i wszystkich a pojęcie w nich żadne
Za dobre miejsce na taki sklep , sempy od dawna szybowały.